Ukrainka pokonała Polkę, potem takie sceny. Tak potraktowała naszą tenisistkę
Katarzyna Kawa była bardzo blisko sprawienia ogromnej niespodzianki podczas turnieju WTA 1000 w Pekinie. W środowy poranek Polka po raz pierwszy w karierze wystąpiła w głównej drabince imprezy tej rangi. Jej rywalką była Ukrainka Daria Snigur, ale początkowo to nasza reprezentantka dyktowała warunki na korcie. Kawa wygrała pierwszego seta 6:3, a w decydującej partii prowadziła już 3:0. Wydawało się, że historyczny awans jest na wyciągnięcie ręki.
Niestety wraz z upływem czasu Polka zaczęła odczuwać zmęczenie, a Snigur wykorzystała każdą oznakę słabości przeciwniczki. Ukrainka odwróciła losy spotkania i ostatecznie zwyciężyła 7:5 w trzecim secie. Po meczu pokazała jednak Kawie dużo szacunku, czekając na wyczerpaną Polkę przy siatce.
Katarzyna Kawa zadebiutowała w turnieju WTA 1000
Dla Katarzyny Kawy tegoroczny China Open w Pekinie był wyjątkowym wydarzeniem. 33-letnia Polka po raz pierwszy w karierze znalazła się w głównej drabince turnieju rangi WTA 1000. Wcześniej musiała przejść kwalifikacje i zrobiła to w bardzo dobrym stylu, pokonując Waleriję Sawinych 6:3, 7:5. Dzięki temu zapewniła sobie miejsce w gronie najlepszych zawodniczek prestiżowej imprezy.
Na jej drodze stanęła Daria Snigur. Ukrainka zajmowała przed turniejem 46. miejsce w rankingu WTA, podczas gdy Kawa była sklasyfikowana na 133. pozycji. Różnica w notowaniach była więc wyraźna, ale Polka od pierwszych piłek pokazała, że nie zamierza przejmować się rankingiem.
Początek spotkania należał do naszej reprezentantki. Kawa szybko przejęła inicjatywę i objęła prowadzenie 4:0. Choć pod koniec partii Snigur próbowała odrobić straty, Polka zachowała koncentrację i zamknęła seta wynikiem 6:3. Był to bardzo obiecujący start i sygnał, że w Pekinie może dojść do niespodzianki.
Zobacz także: Kim jest Chad Lowe? Kariera, związki, smierć 13-letniej córki
Polka przegrała mecz
Druga partia przyniosła zmianę sytuacji. Snigur rozpoczęła ją od prowadzenia 2:0, ale Kawa nie pozwoliła rywalce długo cieszyć się przewagą. Polka doprowadziła do remisu, a następnie sama wyszła na prowadzenie. W końcówce Ukrainka ponownie znalazła jednak sposób na jej serwis i doprowadziła do trzeciego seta.
Decydująca odsłona ponownie rozpoczęła się znakomicie dla Kawy. Reprezentantka Polski szybko przełamała przeciwniczkę i po utrzymaniu własnego podania prowadziła już 3:0. Wydawało się, że jest bardzo blisko odniesienia największego zwycięstwa w swojej dotychczasowej karierze.
Snigur nie zamierzała jednak odpuszczać. Ukrainka zaczęła mozolnie odrabiać straty, a mecz stawał się coraz bardziej wymagający fizycznie. Przy stanie 4:2 Kawa miała kilka okazji, aby powiększyć przewagę i znaleźć się jeszcze bliżej wygranej. Nie udało jej się ich wykorzystać. Z biegiem czasu Polka zaczęła wyraźnie odczuwać trudy spotkania.
Ostatecznie Snigur wykorzystała moment słabości przeciwniczki. Ukrainka doprowadziła do wyrównania, a później przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. Trzeci set zakończył się wynikiem 7:5, a cały mecz trwał ponad dwie godziny.
Zobacz także: „Nasi w mundurach". Kiedy premiera i gdzie oglądać nowy sezon? Lista uczestników
Daria Snigur okazała Kawie szacunek po meczu
Choć wynik był dla Katarzyny Kawy bolesny, jej występ w Pekinie i tak należy uznać za ważny moment w karierze. Polka po raz pierwszy zagrała w głównej drabince imprezy WTA 1000 i była bardzo blisko wyeliminowania znacznie wyżej notowanej rywalki.
Po ostatniej piłce Snigur zachowała się wobec Polki z dużym szacunkiem. Ukrainka podeszła do siatki i spokojnie czekała na Kawę, która po wyczerpującym spotkaniu potrzebowała chwili, aby do niej dotrzeć. Zawodniczki uścisnęły sobie dłonie i podziękowały za sportową rywalizację.
Później Snigur zaczęła świętować awans do drugiej rundy. W ramach celebracji skierowała w stronę publiczności gest imitujący strzelanie. Jej radość była zrozumiała – właśnie odwróciła losy spotkania, w którym długo musiała gonić wynik.
Dla Kawy pozostaje natomiast świadomość, że w swoim debiucie na tak dużej scenie była o krok od wyeliminowania zawodniczki z czołowej pięćdziesiątki rankingu. Mimo porażki ten występ może być dla niej ważnym doświadczeniem i kolejnym dowodem na to, że potrafi rywalizować z dużo wyżej sklasyfikowanymi tenisistkami.