Widzowie nie mieli litości dla Maryli Rodowicz po Roztańczonym Narodowym. "To było przykre"
Maryla Rodowicz wystąpiła podczas jubileuszowej, 10. edycji Roztańczonego PGE Narodowego, ale jej udział w wielkim muzycznym widowisku wywołał wśród widzów sporo emocji. Występ legendy polskiej estrady stał się jednym z szeroko komentowanych momentów imprezy, a internauci nie szczędzili artystce gorzkich słów. Nie zabrakło też głosów rozczarowania ze strony osób, które od lat kibicują wokalistce.
Jubileuszowa edycja Roztańczonego PGE Narodowego przyciągnęła na scenę prawdziwe gwiazdy, a wśród nich nie mogło zabraknąć Maryli Rodowicz. 80-letnia wokalistka zaśpiewała „Kolorowe jarmarki”, a także wystąpiła w duecie z Roxie Węgiel. Choć spotkanie dwóch pokoleń polskiej estrady zapowiadało się wyjątkowo, występ Maryli wywołał wśród widzów mieszane uczucia. W mediach społecznościowych pojawiły się krytyczne komentarze.
Roztańczony PGE Narodowy świętował 10. urodziny. Na scenie plejada gwiazd
10 października Warszawa zamieniła się w stolicę tanecznej zabawy za sprawą jubileuszowej, dziesiątej edycji Roztańczonego PGE Narodowego. Organizatorzy postawili na wielkie nazwiska, różnorodność muzyczną i widowiskową oprawę. Impreza od lat przyciąga miłośników popu i disco polo, ale tym razem na scenie spotkali się również przedstawiciele rapu oraz młodszego pokolenia artystów. Jubileusz miał być prawdziwym świętem muzyki, które połączy fanów w różnym wieku.
Tegoroczne wydarzenie wyróżniało się przede wszystkim sceną 360 stopni, ustawioną w samym sercu stadionu. To nowość w historii imprezy, która miała zapewnić publiczności zupełnie inną perspektywę oglądania występów. Jak informowały przed koncertem media związane z wydarzeniem, stadionowa przestrzeń miała pomieścić blisko 50 tysięcy bawiących się osób. Jubileuszowe widowisko transmitował Polsat, dzięki czemu koncert mogli śledzić również widzowie przed telewizorami.
Na scenie pojawiła się prawdziwa mieszanka muzycznych osobowości. Publiczność mogła zobaczyć między innymi Marylę Rodowicz, Roxie Węgiel, Cleo, Skolima, Young Leosię, Andrzeja Piasecznego i Golec uOrkiestrę. Nie zabrakło także gwiazd disco polo, takich jak Zenek Martyniuk, Boys, Piękni i Młodzi czy zespoły MIG i Weekend. Międzynarodowym akcentem był występ Gipsy Kings feat. Tonino Baliardo.
Wydawało się, że przy takiej liczbie znanych wykonawców i imponującej scenografii jubileusz będzie przede wszystkim muzycznym świętem. Szybko jednak okazało się, że nie wszystkie występy spotkały się z równie entuzjastycznym przyjęciem. W centrum internetowej dyskusji znalazła się jedna z największych legend polskiej estrady.
Zobacz też: Skolim na Roztańczonym Narodowym. Takiego wejścia na scenę nie miała żadna z gwiazd | Świat Gwiazd

Maryla Rodowicz na Roztańczonym Narodowym. Nie wszystko poszło zgodnie z planem
Maryla Rodowicz była jedną z gwiazd jubileuszowego Roztańczonego PGE Narodowego, a jej występ miał szczególny wymiar. Artystka od dekad zajmuje wyjątkowe miejsce w polskiej muzyce rozrywkowej. Jej przeboje znają kolejne pokolenia słuchaczy, a charakterystyczny styl sceniczny sprawił, że trudno pomylić ją z kimkolwiek innym. Nic dziwnego, że obecność wokalistki na tak dużym wydarzeniu wzbudzała zainteresowanie jeszcze przed koncertem.
Podczas imprezy Maryla zaprezentowała między innymi „Kolorowe jarmarki”, czyli jeden ze swoich najbardziej rozpoznawalnych przebojów. W programie znalazł się również zapowiadany duet z Roxie Węgiel. Wokalistki połączyły siły w utworze „Damą być”, tworząc międzypokoleniowe spotkanie dwóch artystek reprezentujących zupełnie inne muzyczne doświadczenia. Wspólny występ miał być jednym z ciekawszych punktów jubileuszowego wieczoru.
Wielka scena, światła i rozbudowana realizacja telewizyjna stworzyły efektowną oprawę, ale w przypadku solowego wykonania „Kolorowych jarmarków” pojawiły się zastrzeżenia dotyczące brzmienia. Widzowie zwracali uwagę na słabszą, ich zdaniem, formę wokalną piosenkarki oraz trudności z synchronizacją z chórkami. W komentarzach pojawiły się również uwagi dotyczące realizacji dźwięku.
Warto przy tym pamiętać, że sam obraz telewizyjny nie zawsze oddaje wszystkie warunki występu na żywo, a na ostateczne brzmienie wpływa wiele elementów technicznych. Nie sposób więc na podstawie samych komentarzy jednoznacznie rozstrzygnąć, co dokładnie zadecydowało o odbiorze wykonania.
Jedno jest pewne: występ takiej legendy przyciągnął uwagę, a oczekiwania publiczności były ogromne. Maryla od lat kojarzy się z przebojowością i sceniczną energią, dlatego nawet drobne niedociągnięcia szybko stają się tematem rozmów. Tym razem internauci nie zamierzali przemilczeć swoich wrażeń.
Zobacz też: Roztańczony Narodowy. Wpadka Maryli Rodowicz | Świat Gwiazd
Widzowie komentują występ Maryli Rodowicz. „Kocham ją, ale Marylka nie udźwignęła”
Po występie Maryli Rodowicz w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze, w których widzowie dzielili się swoimi odczuciami. Część internautów była wyraźnie rozczarowana tym, co usłyszała podczas transmisji. Co ciekawe, krytyczne uwagi nie zawsze wynikały z niechęci do artystki. Niektórzy komentujący podkreślali wręcz, że darzą ją sympatią, ale tym razem coś nie zagrało tak, jak powinno.
Wśród wpisów pojawiły się między innymi takie opinie:
Nie udźwignęła, jest wielka, ale było nienajlepiej;
Chórki nie wiedziały, co robić, przykre to było;
Pokazaliście najlepszy fragment, ale niestety wszyscy słyszeli;
Oj, chyba pierwszy raz nie wyszło;
Jest wielka, ale była niezrealizowana;
Niestety, nie udźwignęła;
Chyba coś nie wyszło;
Kocham ją, ale Marylka nie udźwignęła.
To właśnie uwagi dotyczące chórków i realizacji występu szczególnie często przewijały się w dyskusji. Część widzów uznała, że problem nie leżał wyłącznie po stronie wokalistki, ale mógł mieć związek również z przygotowaniem dźwięku. Inni oceniali całość bardziej surowo i nie ukrywali, że oczekiwali znacznie lepszego wykonania.
Krytyka nie zmienia jednak faktu, że Maryla Rodowicz pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej dorobek obejmuje dziesiątki przebojów, a publiczność od lat chętnie wraca na koncerty artystki. Właśnie dlatego reakcje na występ były tak emocjonalne: od wieloletniej gwiazdy widzowie oczekują wiele, a każde potknięcie natychmiast przyciąga uwagę.
Czy był to po prostu słabszy moment podczas wielkiego widowiska, czy rzeczywiście występ, który nie spełnił oczekiwań? Opinie są podzielone, a internetowa dyskusja pokazuje, że nawet największe legendy nie mogą liczyć na taryfę ulgową. A wy jak oceniacie występ Maryli Rodowicz na Roztańczonym PGE Narodowym?


