Wyskocka-Schnepf nieźle się odpaliła po groźbach Berkowicza. Takiej riposty się nie spodziewał
Dorota Wysocka-Schnepf stanęła w obronie Justyny Dobrosz-Oracz po jej głośnym starciu z Konradem Berkowiczem. Poseł Konfederacji szybko odpowiedział prezenterce TVP, a jego słowa wywołały kolejną burzę w sieci. Dziennikarka nie zamierzała zostawić jego wpisu bez komentarza.
Spór między politykiem a dziennikarkami nabiera tempa. Wymiana zdań przeniosła się do mediów społecznościowych, gdzie nie zabrakło mocnych słów i osobistych wycieczek. Dorota Wysocka-Schnepf pokazała, że nie zamierza milczeć, a jej odpowiedź może przyciągnąć uwagę nie tylko osób śledzących politykę, lecz także fanów internetowych przepychanek. Co dokładnie wydarzyło się między nią a posłem Konfederacji?
Kim jest Konrad Berkowicz? Poseł Konfederacji regularnie wzbudza emocje
Konrad Berkowicz jest posłem Konfederacji, związanym z Nową Nadzieją Sławomira Mentzena, w której pełni funkcję pierwszego wiceprezesa. Urodził się 27 maja 1984 roku, a mandat poselski zdobył po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych w 2019 roku. Do Sejmu dostał się również w 2023 roku. Zanim zajął się polityką, pracował między innymi w branży informatycznej i marketingowej. Studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Jego działalność publiczna od lat budzi zainteresowanie mediów, a wypowiedzi polityka niejednokrotnie stają się przedmiotem internetowych dyskusji.
Berkowicz należy do grona parlamentarzystów, którzy chętnie zabierają głos w sprawach politycznych i społecznych. Jako przedstawiciel Konfederacji angażuje się w bieżące spory, a jego aktywność w mediach społecznościowych pozwala mu bezpośrednio komunikować się z wyborcami. Nie każda jego wypowiedź spotyka się jednak z entuzjazmem odbiorców. Część komentarzy wywołuje zdecydowaną krytykę, szczególnie gdy dotyczy przeciwników politycznych lub przedstawicieli mediów.
W październiku 2025 roku poseł znalazł się w centrum zainteresowania również z innego powodu. Głośno zrobiło się wtedy o incydencie w sklepie IKEA w Krakowie. Chodziło o produkty o łącznej wartości 394,95 zł, które nie zostały prawidłowo rozliczone przy kasie. Sprawą zajęła się policja, a polityk przyjął mandat. Później opublikował w internecie wyjaśnienie, w którym przekonywał, że doszło do nieuwagi podczas zakupów.
Tamta sprawa stała się jednym z najbardziej komentowanych epizodów związanych z posłem. Teraz jego nazwisko ponownie pojawiło się w nagłówkach portali, tym razem w związku z konfliktem z dziennikarkami TVP. Wypowiedź skierowana do Justyny Dobrosz-Oracz zapoczątkowała wymianę zdań, która szybko wykroczyła poza sejmowy korytarz.
Zobacz też: Brat Jana Borysewicza odebrał sobie życie. Oto co podejrzewa artysta | Świat Gwiazd

Dorota Wysocka-Schnepf stanęła w obronie Justyny Dobrosz-Oracz
Wszystko zaczęło się przed Sejmem, gdzie Justyna Dobrosz-Oracz próbowała zadać Konradowi Berkowiczowi pytanie dotyczące służby wojskowej. Poseł nie chciał rozmawiać z reporterką TVP Info. Zamiast poprzestać na odmowie, użył wobec niej obraźliwego określenia. Stwierdził, że rozmawia z dziennikarzami, a nie z „kurtyzanami”. Wypowiedź szybko wywołała oburzenie w mediach społecznościowych.
Dobrosz-Oracz zapowiedziała pozew przeciwko politykowi, a w jej obronie stanęli przedstawiciele środowiska dziennikarskiego. Wśród nich znalazła się Dorota Wysocka-Schnepf, która postanowiła publicznie skomentować zachowanie posła. Prezenterka nie kryła emocji i w swoim wpisie na platformie X ostro oceniła jego słowa. Zwróciła również uwagę na to, jakie konsekwencje może przynieść cała sytuacja.
Dziennikarka napisała:
Prymityw. Cham. Złodziej. Oblech. Incel. Można mnożyć bez końca. Komisja Etyki udzieli mu nagany. A on będzie zacierał ręce, bo przypodobał się takim samym, jak on. I za rok znów wejdzie do I co z tym zrobić? Serio pytam. W poczuciu bezradności. Justyś, jestem z tobą.
Wysocka-Schnepf wyraźnie opowiedziała się po stronie koleżanki i dała do zrozumienia, że nie zgadza się na takie traktowanie dziennikarek. Jej wpis szybko stał się częścią szerszej dyskusji o granicach wypowiedzi polityków i ich stosunku do mediów.
Na reakcję Berkowicza nie trzeba było długo czekać. Poseł odpowiedział prezenterce bezpośrednio, a jego słowa nadały całej sprawie nowy kierunek. Tym razem nie chodziło już wyłącznie o komentarz do zachowania wobec Dobrosz-Oracz. W centrum uwagi znalazła się również przyszłość zawodowa samej Wysockiej-Schnepf.
Zobacz też: "To moja miłość". Szpak w końcu nie wytrzymał. Pokazał wspólne zdjęcia z Ewą | Świat Gwiazd
Berkowicz zwrócił się do prezenterki TVP. Jej odpowiedź mówi wszystko
Konrad Berkowicz opublikował wpis, w którym odniósł się do Doroty Wysockiej-Schnepf i jej koleżanek z Telewizji Publicznej. Polityk nawiązał do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych i zasugerował, że po nich dziennikarki mogą stracić zatrudnienie. Jego słowa szybko przyciągnęły uwagę internautów.
Poseł napisał:
Już odpowiadam. Proszę pakować walizki, bo za rok pani oraz pani koleżanki „po fachu” nie będą pracować w Telewizji Publicznej.
Wysocka-Schnepf nie pozostawiła tej wypowiedzi bez odpowiedzi. Prezenterka zareagowała na platformie X, a do swojego wpisu dołączyła zdjęcie torby z IKEA. Wybór fotografii nie był przypadkowy, ponieważ nawiązywał do wcześniejszej głośnej sprawy z udziałem polityka.
Dziennikarka napisała:
Panie Konradzie, pan mi nie grozi, ja się pana nie boję. Chlapnąć z gabineciku na X to nie odwaga. Pytanie o wojsko i trzęsie pan portkami. A jak będzie pan prezesem TVP, to liczę na pomoc w pakowaniu toreb – ma pan wprawę. Weźmie pan przy okazji dla mnie? Za opłatą! Zwrócę.
Nawiązanie dotyczyło incydentu z października 2025 roku, kiedy Berkowicz przyjął mandat po zakupach w krakowskim sklepie IKEA. Polityk tłumaczył wówczas, że część produktów nie została zeskanowana z powodu nieuwagi. W opublikowanym oświadczeniu wyjaśniał:
Robiłem dziś w dużym pośpiechu spore zakupy w IKEA, słuchając czegoś na słuchawkach. Kasowałem wszystko, ale okazało się, że nie wszystko się nabiło. Zwykła nieuwaga. Patelnia i talerze. Głupi błąd, za który przeprosiłem i przyjąłem mandat.
Tym razem to zdjęcie torby stało się wymownym elementem odpowiedzi dziennikarki. Wysocka-Schnepf pokazała, że nie zamierza wycofywać się pod wpływem ostrych słów posła. Jej reakcja szybko dołączyła do dyskusji, która rozpoczęła się od obraźliwego określenia pod adresem Justyny Dobrosz-Oracz, a następnie przeniosła się do mediów społecznościowych.
Na razie jedno jest pewne: spór między politykiem a dziennikarkami wywołał kolejną falę komentarzy w sieci, a wymiana zdań nie ograniczyła się do krótkiej odpowiedzi. Internauci mogą teraz sami ocenić, jak obie strony poradziły sobie z tą sytuacją.