Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Były komendant nie gryzł się w język, uderza w działania policji
Agata Piszczek
Agata Piszczek 02.10.2026 22:02

Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Były komendant nie gryzł się w język, uderza w działania policji

Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Były komendant nie gryzł się w język, uderza w działania policji
fot. canva, Facebook

Sprawa zaginięcia Emilii Koprowskiej od ponad miesiąca pozostaje niewyjaśniona. W ostatnich dniach pojawiły się nowe informacje dotyczące rzeczy należących do 37-latki oraz jej telefonu, a były komendant poznańskiej policji Maciej Szuba w rozmowie z “Faktem” bardzo stanowczo ocenił działania śledczych.

 

Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie, po pobycie na festiwalu muzyki techno „Zew Wydm”. Od tego czasu trwają poszukiwania kobiety, a policja nie potwierdziła, co dokładnie wydarzyło się w noc jej zaginięcia. Jednym z najważniejszych elementów sprawy pozostaje telefon 37-latki, którego zabezpieczenia utrudniały śledczym dostęp do znajdujących się w nim danych. Teraz urządzenie wróciło do koszalińskiej policji, ale nie wiadomo, czy oznacza to, że udało się je odblokować. 
 

Emilia Koprowska zaginęła ponad miesiąc temu. Poszukiwania wciąż trwają

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej minął już ponad miesiąc. 37-letnia mieszkanka Koszalina zniknęła 30 sierpnia w Darłowie, gdzie przebywała z mężem podczas festiwalu „Zew Wydm”. Według dotychczasowych informacji po rozstaniu z mężem kobieta oddaliła się, a później kontakt z nią się urwał. Policja od początku prowadziła zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. W działania angażowano między innymi policjantów, psy służbowe, drony oraz Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa. 

Przez długi czas nie pojawiał się jednak ślad, który pozwoliłby ustalić, gdzie znajduje się Emilia. Przełomem miało być odnalezienie jej telefonu, który został znaleziony na plaży w Darłowie około dwóch tygodni po zaginięciu. Urządzenie było wyłączone i zostało przekazane do analizy. Śledczy liczyli, że dane zapisane w telefonie pozwolą odtworzyć ostatnie godziny przed zniknięciem kobiety, w tym ustalić, z kim się kontaktowała. 

Kilka dni później pojawił się kolejny trop. Policja zabezpieczyła plecak Emilii, który znaleziono około dwóch kilometrów od miejsca festiwalu. W środku znajdowały się między innymi rzeczy osobiste oraz klucze, w tym klucze do samochodu. Według policji teren, na którym natrafiono na plecak, wcześniej nie był przeszukiwany. Po jego odnalezieniu służby ponownie skoncentrowały działania w tym rejonie. 

Kobiety nadal nie odnaleziono. Najnowsze informacje wskazują, że w poszukiwania ponownie aktywnie angażuje się także Biuro Rutkowski. W działaniach wykorzystywane są między innymi psy K9, drony, łódź, pojazdy terenowe oraz śmigłowiec. Za informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu Emilii wyznaczono wcześniej 50 tys. zł nagrody.

Zobacz też: Nie żyje Zbigniew Grabowski. Tragiczne informacje obiegły Polskę | Świat Gwiazd

Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Były komendant nie gryzł się w język, uderza w działania policji
fot. screen TVN, Emilia Koprowska

Telefon Emilii wrócił do Koszalina. Nadal nie wiadomo, czy został odblokowany

Telefon zaginionej stał się jednym z najważniejszych elementów śledztwa. Nic dziwnego — w pamięci urządzenia mogą znajdować się wiadomości, połączenia, zdjęcia, dane dotyczące lokalizacji czy informacje pozwalające odtworzyć ostatnie godziny przed zaginięciem. Problem w tym, że śledczy przez długi czas nie mogli dostać się do jego zawartości. Policja informowała, że iPhone ma silne zabezpieczenia, a przekazane przez męża kody dostępu nie pasowały do urządzenia. 

W ostatnich dniach telefon trafił do komendy wojewódzkiej, a następnie wrócił do koszalińskich policjantów. Sam fakt przekazania urządzenia z powrotem nie daje jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie: czy udało się złamać zabezpieczenia. Policja nie potwierdziła publicznie, że śledczy uzyskali dostęp do danych. Według najnowszych informacji urządzenie po analizie ekspertów znajduje się już w Koszalinie, ale na przełom wciąż trzeba czekać. 

I właśnie tutaj do akcji wkracza Maciej Szuba, były komendant poznańskiej policji, a obecnie prywatny detektyw. W rozmowie z „Faktem” nie ukrywał, że jego zdaniem czas ma w tej sprawie ogromne znaczenie. Szuba uważa, że jeżeli policyjni specjaliści nie są w stanie uzyskać dostępu do telefonu, powinna zostać rozważona pomoc zewnętrznej firmy. Jego zdaniem nie powinno się zwlekać, ponieważ telefon może zawierać informacje, których śledczy nie mają z żadnego innego źródła. 

Wcześniej detektyw wskazywał, że dzięki zawartości telefonu można byłoby między innymi sprawdzić korespondencję Emilii, jej kontakty oraz lokalizacje urządzenia. Takie dane mogłyby pomóc w odtworzeniu jej trasy i wskazaniu osób, z którymi kontaktowała się przed zaginięciem. Na razie jednak nie wiadomo, czy śledczy mają już dostęp do tych informacji. 

Szuba poszedł o krok dalej i zasugerował, że jeśli konieczne będzie skorzystanie z pomocy specjalistów spoza policji, trzeba po prostu za nią zapłacić.

Jeżeli w komendzie wojewódzkiej nie dają rady, to niech przekażą to do KGP. A jak jedyną opcją jest skorzystanie z pomocy z zewnątrz, to trzeba to zrobić i wynegocjować dobrą cenę. (...) Ten telefon to komputer z ogromem danych, klucz do sprawy. — powiedział Maciej Szuba „Faktowi”.

Zobacz też: Polska - Rumunia. Robert Lewandowski pokonał bramkarza Legii | Świat Gwiazd

Były komendant mocno o pracy śledczych. „To prawdopodobnie jest klucz do całej sprawy”

Maciej Szuba nie ograniczył się jednak do samego wskazania możliwości wykorzystania zewnętrznych ekspertów. Były komendant wprost skrytykował tempo działań związanych z telefonem Emilii. Jego zdaniem policja dysponuje odpowiednimi specjalistami, laboratoriami oraz zapleczem technicznym, dlatego tak długie oczekiwanie na dane z urządzenia jest dla niego trudne do zrozumienia. 

Dla mnie to jest coś nie z tego świata. Przecież policja ma cały pion techników i speców od cyberprzestępczości aż po komendę główną. Ma też do dyspozycji nowoczesne laboratoria — mówił w rozmowie z „Faktem” Szuba. 

Podkreślił przy tym, że nie jest specjalistą od techniki, ale uważa, że w takiej sprawie trzeba zrobić wszystko, aby jak najszybciej dostać się do zawartości urządzenia. 

Były komendant zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt. Policja deklaruje, że poszukiwania dotyczą żywej Emilii, dlatego — w jego ocenie — każda godzina może mieć znaczenie. Szuba uważa, że jeżeli wewnętrzne możliwości policji okażą się niewystarczające, rozwiązaniem może być skorzystanie z usług zewnętrznej firmy. W jego opinii koszt takiej operacji nie powinien być najważniejszą przeszkodą. 

To prawdopodobnie jest klucz do całej sprawy. Takie źródło informacji, jakiego śledczy w tej sprawie nie mają. Tu trzeba stanąć na głowie, by się do tego urządzenia dostać i to szybko — przekonywał Maciej Szuba.

Jednocześnie warto podkreślić, że są to oceny prywatnego detektywa, a nie stanowisko policji. Funkcjonariusze nie potwierdzili, że telefon jest jedynym czy najważniejszym dowodem w sprawie. Nie ujawnili też, czy zabezpieczenia zostały już pokonane. Nie ma więc podstaw, by przesądzać, że urządzenie rzeczywiście zawiera odpowiedź na pytanie, co stało się z Emilią.

W sieci pojawiają się informacje o bardzo wysokich kosztach usług związanych z przełamywaniem zabezpieczeń nowoczesnych urządzeń. „Fakt” wskazuje, że w przypadku niektórych tego typu usług mogą one sięgać nawet 1,5 mln dolarów, a producenci technologii oferują wielomilionowe nagrody za znalezienie luk w zabezpieczeniach. To jednak nie oznacza, że właśnie tyle kosztowałoby uzyskanie dostępu do telefonu Emilii. Nie ma oficjalnej informacji, ile ewentualnie kosztowałaby pomoc zewnętrznej firmy w tej konkretnej sprawie. 

Na dziś wiadomo jedno: Emilia Koprowska nadal jest poszukiwana, a telefon wrócił do koszalińskiej policji. Czy oznacza to przełom? Tego śledczy na razie nie potwierdzają.

Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Były komendant nie gryzł się w język, uderza w działania policji
fot. Facebook, Emilia Koprowska
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji