Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Awantura w TV Republice. Wyrzucili polityka ze studia, będzie pozew?
Agata Piszczek
Agata Piszczek 03.10.2026 16:40

Awantura w TV Republice. Wyrzucili polityka ze studia, będzie pozew?

Awantura w TV Republice. Wyrzucili polityka ze studia, będzie pozew?
fot. YouTube/Telewizja Republika

W programie Telewizji Republika doszło do ostrego spięcia między prowadzącą Moniką Borkowską a politykiem PSL Michałem Filipkiem. Dyskusja dotycząca Marcina Romanowskiego zakończyła się wyproszeniem polityka ze studia oraz zapowiedzią podjęcia przez prowadzącą „stosownych kroków”.

 

Z pozoru miała to być kolejna polityczna rozmowa o sprawie, która od miesięcy budzi ogromne emocje. W pewnym momencie atmosfera w studiu zrobiła się jednak zdecydowanie bardziej nerwowa. Jedna wypowiedź Filipka została przez Borkowską odebrana jako porównanie Marcina Romanowskiego do szczura, a dalsza wymiana zdań szybko wyszła poza standardową telewizyjną polemikę.

 

O co chodzi w sprawie Marcina Romanowskiego? W tle Fundusz Sprawiedliwości i list żelazny

Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości i polityk PiS, jest jednym z głównych bohaterów śledztwa dotyczącego nieprawidłowości związanych z Funduszem Sprawiedliwości. Prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące m.in. nadużyć związanych z wydatkowaniem środków tego funduszu. Romanowski nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów i kwestionuje przedstawianą przez śledczych wersję wydarzeń.

Sprawa nabrała dodatkowego rozgłosu, gdy pojawiły się informacje, że polityk przebywa poza Polską. W sierpniu 2026 roku do warszawskiego sądu trafił jego wniosek o list żelazny, a dokument został nadany z Tyraspola w Naddniestrzu. Romanowski deklarował, że w przypadku uzyskania odpowiedniej ochrony procesowej stawi się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Co ważne, 30 września 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Romanowskiemu list żelazny, choć decyzja była wówczas nieprawomocna. Sąd uchylił środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania od momentu uprawomocnienia się postanowienia. Prokuratura zapowiedziała zaskarżenie tej decyzji.

Właśnie kwestia miejsca pobytu Romanowskiego i jego wniosku o list żelazny stała się jednym z tematów programu „1410 Bitwy politycznej” w Telewizji Republika. I to właśnie podczas rozmowy na ten temat doszło do sytuacji, która zakończyła się wyrzuceniem jednego z gości ze studia.

Nie była to więc zwykła różnica zdań dotycząca politycznej interpretacji sprawy. W pewnym momencie rozmowa zeszła na poziom osobistych zarzutów, przeprosin i zapowiedzi możliwych konsekwencji prawnych.

Zobacz też: Daniel Martyniuk złapał za mikrofon i zwrócił się do rodziców | Świat Gwiazd

Awantura w TV Republice. Wyrzucili polityka ze studia, będzie pozew?
fot. East News, Marcin Romanowski

„Był tam też Romanowski?”. Jedno pytanie wystarczyło, żeby atmosfera zrobiła się gorąca

Monika Borkowska, komentując doniesienia dotyczące miejsca pobytu Romanowskiego, powoływała się na ustalenia innego przedstawiciela Telewizji Republika. Prowadząca przekonywała, że informacje o pobycie polityka w Naddniestrzu nie zostały potwierdzone. W pewnym momencie zaczęła opowiadać o wizycie w miejscach, które miały być związane z tropem prowadzącym do Romanowskiego.

— Wybrał się w tamto miejsce śladami pana ministra, domniemanymi śladami, o których mówił pan Żurek. Był pod tymi adresami. I wie pan, co tam zastał pod tymi adresami? Szczury hulały i były budynki w budowie — relacjonowała.

Wtedy w rozmowę włączył się Michał Filipek.

— Był tam też Romanowski?

Polityk zaczął się śmiać, co natychmiast zwróciło uwagę prowadzącej.

— I to jest śmieszne?

Filipek tłumaczył później, że nie chodziło mu o obrażanie Romanowskiego. Zwrócił uwagę na sposób, w jaki polityk miał opuszczać Polskę, i stwierdził:

— Tak ucieka, więc się zastanawiałem, czy to była jakaś metafora.

Dla Borkowskiej nie było to jednak niewinne skojarzenie. Prowadząca uznała, że polityk przekroczył granicę i zarzuciła mu zejście z poziomu merytorycznej dyskusji.

— Ja prowadzę dyskusję [...] na poziomie, a pan sięga poziomu mułu, dna i piaskownicy.

Filipek próbował kontynuować swoją wypowiedź, wskazując na sposób przedstawiania sprawy Romanowskiego w Telewizji Republika. Borkowska nie pozwoliła mu jednak dokończyć. Podkreśliła, że stacja „nie daje nikomu parasola ochronnego” i że nie zamierza pozwalać na porównywanie ludzi do szczurów.

Co ciekawe, sama chwilę później wróciła do tego określenia, wymieniając inne osoby, które jej zdaniem miały w przeszłości „uciekać”. Wskazała m.in. na lekarza związanego z KO oraz polityków Dawida Kacprzyka i Wojciecha Króla.

Zobacz też: Robert Lewandowski przerwał milczenie po meczu. Naprawdę to powiedział | Świat Gwiazd

Polityk opuścił studio. Potem padło pytanie o Fundusz Sprawiedliwości

Kolejna wymiana zdań nie uspokoiła sytuacji. Wręcz przeciwnie. Borkowska zdecydowała, że Filipek ma opuścić studio. Prowadząca uzasadniła tę decyzję zasadami, które — jak podkreśliła — obowiązują w jej programie.

— Generalnie w tym programie obowiązuje szacunek i możemy spierać się merytorycznie, ale na takie wybryki ja nie pozwolę —

— powiedziała Borkowska, kończąc udział Filipka w programie.

Polityk, wychodząc, nie zamierzał jednak zostawić sprawy bez komentarza. Zasugerował, że prowadząca szczególnie mocno broni Marcina Romanowskiego. Wtedy padło pytanie, które jeszcze bardziej podgrzało atmosferę:

— Nie wiem, czy z Funduszu Sprawiedliwości też pani coś otrzymała?

To właśnie ta wypowiedź wywołała kolejną, bardzo zdecydowaną reakcję Borkowskiej. Prowadząca potraktowała słowa polityka jako insynuację dotyczącą jej osoby i zapowiedziała, że oczekuje przeprosin.

— Daję panu 15 minut na przeproszenie za tę insynuację [...]. Po 15 minutach będę podejmowała stosowne kroki i ostrzegam pana, że tak będzie - zapowiedziała.

Czy rzeczywiście skończy się to pozwem? Na ten moment w przedstawionym nagraniu padła zapowiedź podjęcia „stosownych kroków”, ale sama deklaracja nie przesądza jeszcze, jaki konkretnie krok prawny zostanie podjęty. Nie ma również podstaw, by przesądzać, że sprawa zakończy się postępowaniem sądowym.

Jedno jest natomiast pewne: polityczna dyskusja o Romanowskim zakończyła się telewizyjnym konfliktem, wyproszeniem gościa ze studia i zapowiedzią możliwych konsekwencji prawnych. A wszystko zaczęło się od pozornie niewinnego pytania o to, kto właściwie kryje się za pewną „szczurzą” metaforą.

Awantura w TV Republice. Wyrzucili polityka ze studia, będzie pozew?
fot. screen Telewizja Republika, awantura na wizji
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Karol Nawrocki, Peja
Legendarny raper napisał do Nawrockiego. Doszło do spotkania jeden na jeden
Halle Berry
Uwielbiana aktorka miała znęcać się nad 12-letnim synem. Na jaw wychodzą nowe, dramatyczne szczegóły
Lech Wałęsa
Pilne nagranie na profilu Lecha Wałęsy. Smutne do czego doszło
Magda Narożna z mężem, fot. Instagram
Kim jest mąż Magdaleny Narożnej? Zaskakujące informacje o wybranku gwiazdy disco polo
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji