Robert Lewandowski przerwał milczenie po meczu. Naprawdę to powiedział
Robert Lewandowski ma za sobą wyjątkowy wieczór na PGE Narodowym. Kapitan reprezentacji Polski aż trzy razy wpisał się na listę strzelców, a Biało-Czerwoni rozbili Rumunię 6:0. Po spotkaniu 38-latek nie krył emocji i zdradził, z czym mierzył się jeszcze podczas poprzedniego meczu. Padły też słowa, które mogą zwrócić uwagę kibiców.
Robert Lewandowski nie miał wątpliwości, że piątkowe spotkanie z Rumunią wyglądało zupełnie inaczej niż jego wcześniejszy występ w reprezentacji. Napastnik przyznał, że po pierwszym meczu na tym zgrupowaniu zmagał się ze sporym zmęczeniem. Wpływ na jego dyspozycję miała między innymi podróż ze Stanów Zjednoczonych. Jak podkreślił, po odpoczynku i kilku treningach poczuł jednak wyraźną poprawę.
Efekty było widać na murawie. Lewandowski zdobył hat-tricka, a jego gole pomogły reprezentacji Polski odnieść efektowne zwycięstwo 6:0. Po końcowym gwizdku kapitan kadry opowiedział o swojej dyspozycji, a także o tym, jak odbiera swoją rolę w drużynie.
Mecz Polska-Rumunia
Na PGE Narodowym długo czekano na wieczór, w którym reprezentacja Polski da kibicom naprawdę dużo powodów do radości. Spotkanie z Rumunią przyniosło ich aż sześć. Biało-Czerwoni wygrali 6:0 w trzeciej kolejce Ligi Narodów, a jednym z głównych bohaterów został Robert Lewandowski, który po raz kolejny zapisał się w historii kadry.
Początek meczu nie zapowiadał jeszcze tak wysokiego zwycięstwa. Rumuni potrafili odpowiedzieć na pierwsze ataki gospodarzy, a Marcin Bułka musiał interweniować przy jednej z groźniejszych sytuacji. Przełom nastąpił w 22. minucie, kiedy Radu Drăgușin został ukarany czerwoną kartką za faul taktyczny. Grający w osłabieniu goście musieli od tego momentu przede wszystkim odpierać kolejne akcje Polaków.
Jeszcze przed przerwą Lewandowski wykorzystał rzut karny i otworzył wynik. Po zmianie stron napastnik szybko dołożył drugie trafienie, a chwilę później Virgil Ghiță skierował piłkę do własnej bramki. Polska prowadziła już 3:0, ale nie zamierzała na tym poprzestać. W kolejnych minutach do siatki trafili Piotr Zieliński i Jan Bednarek. Ten drugi po zdobyciu bramki włożył piłkę pod koszulkę, celebrując w ten sposób oczekiwanie na narodziny drugiego dziecka.
Ostatnie słowo należało do kapitana. W 86. minucie Lewandowski otrzymał piłkę w polu karnym, minął kilku rywali i ustalił wynik na 6:0. Był to jego trzeci gol tego wieczoru, a zarazem pierwszy hat-trick w reprezentacji od października 2019 roku.
Zwycięstwo poprawiło sytuację Polski w grupie B4. Biało-Czerwoni mają obecnie cztery punkty i zajmują trzecie miejsce, za Szwecją oraz Bośnią i Hercegowiną. Rumunia pozostaje bez punktu. Kolejne spotkanie Polacy rozegrają już w poniedziałek z Bośnią i Hercegowiną. Lewandowski nie wystąpi w tym meczu z powodu żółtej kartki otrzymanej przeciwko Rumunii.
Zobacz także: Nie żyje znana modelka. Odeszła w wieku 64 lat

Lewandowski nie krył radości
Robert Lewandowski nie ukrywał radości po efektownym zwycięstwie reprezentacji Polski nad Rumunią. Biało-Czerwoni wygrali 6:0, a kapitan kadry aż trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Po spotkaniu napastnik przyznał, że jeszcze niedawno jego sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Podczas wcześniejszego meczu zmagał się bowiem z dużym zmęczeniem po podróży ze Stanów Zjednoczonych.
W pierwszym meczu - nogi z waty. Ciężko było. To była pierwsza taka moja podróż, a w tym wieku to już nie jest takie «hop-siup», żeby się dobrze przygotować – powiedział Lewandowski na antenie TVP Sport.
Jak wyjaśnił, kryzys pojawił się po kilku dniach, ale odpoczynek i kolejne treningi pozwoliły mu odzyskać siły. Już podczas zajęć przed spotkaniem z Rumunią czuł, że jego dyspozycja wraca do właściwego poziomu.
Efekty było widać na boisku. Lewandowski wykorzystał rzut karny, a po przerwie dołożył jeszcze dwa gole, kompletując hat-tricka.
Cieszę się z hat-tricka, ale też z pewnej wygranej. Już na treningach było widać, że życie wróciło, a na meczu było to, co powinno być – mówił na antenie TVP Sport.
Zobacz także: "Trzy rakiety w Polsce". Jackowski wskazuje, gdzie jego zdaniem mogą spaść
Robert Lewandowski o swojej roli w reprezentacji
Po meczu napastnik odniósł się również do swojej roli w reprezentacji. Z uśmiechem stwierdził: „Jak widać Lewandowski ciągle jest potrzebny”. Chwilę później doprecyzował, że chodzi nie tylko o doświadczenie czy odpowiednie ustawianie się na boisku, ale także o skuteczność.
Nie tylko doświadczenie, nie tylko ustawianie się na pozycji, ale ciągle jeszcze strzelanie bramek. Każda dla reprezentacji, tym bardziej na tym stadionie, jest dla mnie czymś wyjątkowym, spełnieniem marzeń – podkreślił.
Lewandowski zwrócił także uwagę na przebieg spotkania. Jego zdaniem po pierwszym trafieniu Polacy nie wykorzystali w pełni przewagi i powinni byli szybciej ruszyć do kolejnych ataków.
Po pierwszej bramce zabrakło chęci na strzelanie kolejnych. Trochę trzeba było przyspieszyć, więc w drugiej połowie od pierwszej minuty szybkie bramki – zauważył.
Jego zdaniem tak efektowna wygrana może przełożyć się również na większą pewność siebie zespołu przed kolejnym spotkaniem. „Pewność siebie wzrośnie i mam nadzieję, że z Bośnią to będzie widać” – dodał Lewandowski.
