Nie żyje znana modelka Kirsty Lay. Odeszła w wieku 64 lat
Świat mody pożegnał właśnie postać, która w latach 80. zrobiła międzynarodową karierę i przetarła szlak kolejnym pokoleniom modelek. Kirsty Lay miała zaledwie 64 lata. Wiadomość o jej śmierci pojawiła się pod koniec września, a bliscy przekazali, że odeszła spokojnie. Za sobą zostawiła nie tylko sesje zdjęciowe i zagraniczne kontrakty, lecz także drugie życie, które po zakończeniu kariery zbudowała już poza światem mody.
Jej kariera zaczęła się od konkursu, który w połowie lat 80. otworzył jej drzwi do wielkiego świata modelingu. Z rodzinnej Nowej Zelandii trafiła do Nowego Jorku, gdzie przez kolejne lata pracowała dla jednej z najbardziej znanych agencji. W tamtym czasie międzynarodowa kariera modelki oznaczała nie tylko sesje i pokazy, ale również życie z dala od rodzinnego domu, w zupełnie innym środowisku.
Smutny 2026 rok
Każdy rok zapisuje własną listę pożegnań, ale niektóre nazwiska szczególnie mocno zatrzymują uwagę. W 2026 roku odeszło wiele gwiazd kina, muzyki i telewizji. Ich kariery różniły się od siebie niemal wszystkim, a jednak łączyło je jedno – przez lata byli częścią popkultury, do której publiczność zdążyła się przyzwyczaić. Jedną z najgłośniejszych wiadomości była śmierć Roberta Duvalla. Aktor znany z „Ojca chrzestnego”, „Czasu Apokalipsy” czy „Tender Mercies” pozostawił po sobie dorobek obejmujący dziesiątki ról i Oscara za kreację w ostatnim z wymienionych filmów. W tym samym roku pożegnano także Sama Neilla, którego kolejne pokolenia widzów pamiętają przede wszystkim jako doktora Alana Granta z „Parku Jurajskiego”.
W świecie muzyki szczególnie mocno wybrzmiała wiadomość o śmierci Dolly Parton. Artystka zmarła 25 sierpnia w wieku 80 lat. Jej kariera obejmowała muzykę country, kino, działalność biznesową i filantropię. Nagrała setki piosenek, a takie utwory jak „Jolene” czy „I Will Always Love You” zapewniły jej miejsce w historii muzyki popularnej. Wśród tegorocznych pożegnań znalazł się także Tim Curry, który zmarł w wieku 80 lat. Dla wielu widzów na zawsze pozostał Frankiem-N-Furterem z „The Rocky Horror Picture Show”, ale jego kariera obejmowała również Broadway, kino, telewizję i dubbing. Nie zabrakło również strat, które przyszły nagle. W lipcu zginął Glen Hansard, irlandzki muzyk i laureat Oscara za piosenkę „Falling Slowly”. We wrześniu odszedł natomiast Duncan Sheik, wokalista i kompozytor nagrodzony Tony za musical „Spring Awakening”.
Polskie środowisko artystyczne również pożegnało ważne postaci. W sierpniu zmarł Jan Frycz. Aktor miał 72 lata i jeszcze na kilka dni przed śmiercią rozpoczął próby do „Orestei” w Teatrze Narodowym. Ta informacja szczególnie mocno pokazuje, jak cienka bywa granica między planami na kolejne miesiące a wspomnieniami, które pozostają po artyście. Lista nazwisk, które pojawiły się w tegorocznych nekrologach, jest znacznie dłuższa. Za każdą z tych osób stoi jednak osobna historia, role, piosenki, spektakle i momenty, które dla publiczności stały się częścią wspólnej pamięci. 2026 rok jeszcze się nie skończył, ale już teraz wiadomo, że w świecie kultury pozostawi po sobie wiele pustych miejsc.

Nie żyje Kirsty Lay
Kirsty Lay zmarła 28 września 2026 roku w wieku 64 lat. Informację potwierdziła rodzina w opublikowanym nekrologu. Nowozelandzka modelka pozostawiła dwoje dzieci, Holly i Maxa, a także partnera Wayne’a, ojca Johna, rodzeństwo oraz byłego męża Steve’a. Szczegóły dotyczące przyczyny śmierci nie zostały podane. Uroczystość poświęcona jej pamięci zaplanowano w Christchurch.
Jej kariera zaczęła się od konkursu, który okazał się przepustką do świata wielkiej mody. W 1983 roku Lay zwyciężyła w pierwszej nowozelandzkiej edycji Revlon Face of the Eighties. Niedługo później wyjechała do Nowego Jorku, gdzie reprezentowała ją prestiżowa agencja Ford Models. Przez znaczną część lat 80. pracowała za granicą, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych nowozelandzkich modelek swojego pokolenia.
Kirsty przeżyła więcej niż większość ludzi. Kariera czołowej modelki zaprowadziła ją w niezwykłe miejsca, a później tę samą energię wykorzystała jako odnosząca sukcesy bizneswoman – powiedział Mike Lay, cytowany przez stuff.co.nz.
Po zakończeniu kariery Lay nie zniknęła jednak z życia zawodowego. Po powrocie do Nowej Zelandii współtworzyła Exposure Model Agency, a później zaangażowała się także w biznes związany ze skokami spadochronowymi w Queenstown. Firma Skydive Queenstown, którą współtworzyła z byłym mężem i wspólnikami, została w 2016 roku sprzedana australijskiemu przedsiębiorstwu za 17 milionów dolarów nowozelandzkich.
Tak bliscy wspominają Kirsty Lay
Do swojej kariery wracała również we wspomnieniowym dokumencie „The Model Diaries”. Opowiadała w nim o emocjach, które towarzyszyły jej, gdy nagle znalazła się w świecie międzynarodowego modelingu. Przyznawała, że początkowo czuła jednocześnie ekscytację i strach, ale z perspektywy czasu wspominała ten okres jako niezwykle ważne doświadczenie.
Kiedy usłyszałam, że jestem twarzą lat 80., opadła mi szczęka – mówiła. Jak dodawała, brak wcześniejszego doświadczenia mógł okazać się jej atutem. Dzięki temu do pracy podchodziła z naturalnością i bez obciążeń.
W ostatnich dniach przyjaciele i bliscy wspominają Lay nie tylko przez pryzmat kariery.
Była naszą najwybitniejszą modelką lat 80. Była bardzo skromna i nigdy szczególnie nie lubiła o tym mówić – powiedział.
Podkreślają jej ciepło, życzliwość i obecność w życiu innych osób. Dla świata mody pozostanie jedną z najważniejszych nowozelandzkich modelek lat 80., ale dla rodziny była przede wszystkim matką, córką i siostrą.
W tamtym czasie nowozelandzkie modelki rzadko wyjeżdżały za granicę. To było czymś niezwykłym i bardzo ekscytującym – mówiła. Rodzina podkreślała natomiast, że Lay była przede wszystkim kochającą córką, siostrą i matką.