Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Bez skrupułów ujawniła zarobki w TVP. Kwoty wbijają w fotel
Agata Piszczek
Agata Piszczek 28.04.2026 18:23

Bez skrupułów ujawniła zarobki w TVP. Kwoty wbijają w fotel

Bez skrupułów ujawniła zarobki w TVP. Kwoty wbijają w fotel
fot. KAPiF

Monika Richardson w nowym wywiadzie i podcaście „Mój świat” ujawniła, ile zarabiała w Telewizji Polskiej w czasach największej popularności programu „Europa da się lubić”. O jakich kwotach mowa?

Monika Richardson o „dwururce” w TVP i stabilnych kontraktach

Monika Richardson to polska dziennikarka i prezenterka telewizyjna, która zaczynała swoją karierę w Telewizji Polskiej w latach 90., początkowo jako spikerka, a z czasem stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVP. Ogromną popularność przyniósł jej program „Europa da się lubić”, który w szczytowym okresie oglądały miliony widzów i który łączył rozrywkę z tematyką kulturową i społeczną. W najnowszym podcaście „Mój świat Richardson” wróciła do tamtych lat, opowiadając nie tylko o kulisach pracy, ale też o bardzo konkretnych warunkach finansowych, jakie wówczas otrzymywała.

Jak sama podkreśliła, jej kontrakt miał charakter tzw. „dwururki”, co oznaczało stałe, wysokie wynagrodzenie niezależne od liczby zrealizowanych projektów. W praktyce dawało to wyjątkową stabilność, rzadko spotykaną w dzisiejszych realiach medialnych.

Wprost przyznała:

Ja zarabiałam w pewnym momencie bardzo dobrze i powiem wam, że to była tak zwana dwururka. Kontrakt gwiazdorski, to znaczy, czy się stoi, czy się leży, 40 tysięcy się należy - przyznała dziennikarka w programie „Mój świat”.

Richardson zaznacza, że tak wysokie wynagrodzenie było efektem ogromnej oglądalności programu, który w tamtym czasie należał do flagowych produkcji TVP. Telewizja publiczna miała wtedy znacznie większy wpływ na rynek medialny niż obecnie, a jej największe gwiazdy przyciągały przed ekrany miliony widzów. Właśnie dlatego stacja inwestowała w prowadzących, oferując im bardzo atrakcyjne i długoterminowe kontrakty, które dziś mogą wydawać się wręcz nieporównywalne z obecnymi standardami branży.

Bez skrupułów ujawniła zarobki w TVP. Kwoty wbijają w fotel
fot. KAPiF, Monika Richardson

Nie tylko ona. W TVP padały jeszcze wyższe kwoty

Choć Monika Richardson otwarcie mówi o swoich zarobkach, podkreśla jednocześnie, że wcale nie była najlepiej opłacaną osobą w TVP. W czasach największej popularności telewizji publicznej funkcjonował system wynagrodzeń, w którym najbardziej rozpoznawalne twarze mogły liczyć na jeszcze wyższe stawki, często znacznie przekraczające jej własny kontrakt. Wynikało to z ogromnej konkurencji o widza oraz znaczenia, jakie miały programy rozrywkowe i publicystyczne w ramówce.

Jak zdradziła Richardson, różnice w pensjach były wyraźne:

Byli jednak lepsi ode mnie, bo niektórzy zarabiali w TVP 80 i 100 tysięcy złotych, żeby była jasność - dodała była gwiazda TVP w programie „Mój świat”.

Takie kwoty pokazują, jak bardzo medialny rynek funkcjonował w tamtym czasie w oparciu o popularność i wyniki oglądalności. Największe nazwiska były traktowane jak kluczowe elementy stacji, a ich obecność w programach często decydowała o sukcesie całych formatów. W efekcie kontrakty gwiazd telewizji były nie tylko wysokie, ale też długoterminowe, co zapewniało stabilność obu stronom. 

Dziś, gdy widownia jest rozproszona między telewizję, internet i platformy streamingowe, takie stawki wydają się reliktem innej epoki medialnej. Jednak w tamtym czasie telewizja była głównym źródłem rozrywki w Polsce, a jej gwiazdy miały status porównywalny do największych celebrytów w kraju.

Katarzyna Dowbor odpowiada na plotki o niechęci wobec Richardson

W ostatnim czasie pojawiło się też wiele spekulacji o rzekomym konflikcie między Moniką Richardson a Katarzyną Dowbor. Pani Kasia odniosła się do plotek dotyczących jej rzekomych napięć z Moniką Richardson w programie „Galaktyka Plotek”, gdzie wprost zapytano ją o relacje z czasów wspólnej pracy w TVP.

W programie padło pytanie:

Wracając do Moniki Richardson, ona powiedziała w jednym z wywiadów, że pani do niej jakąś niechęć żywiła. Ile w tym jest prawdy? - usłyszała pytanie prezenterka.

Dowbor odpowiedziała spokojnie i jednoznacznie, sugerując, że cała sprawa mogła wynikać z błędnych interpretacji zawodowych sytuacji.

Ja nie pamiętam takich sytuacji naprawdę. Ja do niej niechęć żywiłam? Może miała takie wrażenie, przewinęła się gdzieś, w naszym zawodowym życiu, ale... nie przypominam sobie takiej sytuacji - mogliśmy usłyszeć. 

Jej wypowiedź zamyka temat medialnych spekulacji, pokazując, jak łatwo w świecie show-biznesu powstają narracje, które nie zawsze mają potwierdzenie w rzeczywistości. Sama Dowbor nie chce wracać do dawnych plotek i podkreśla, że nie traktuje ich jako istotnego elementu swojej zawodowej historii.

Bez skrupułów ujawniła zarobki w TVP. Kwoty wbijają w fotel
Monika Richardson, fot. KAPIF

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
None
Marcin Prokop przerwał milczenie. Wyznał to wprost
Doda, Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski będzie miał nową żonę? Niesamowite, co zrobiła Doda. Będziecie w szoku
Kasia Cichopek
Wzruszające wyznanie Kasi Cichopek. Wszystkie kobiety powinny to przeczytać
Grażyna Torbicka
Potwierdziły się plotki ws. Grażyny Torbickiej. To już naprawdę oficjalne
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji