Daniel Martyniuk niczego już nie ukrywa. Tak nazwał żonę i syna, trudno uwierzyć
Daniel Martyniuk znów mówi publicznie o swojej rodzinie. Tym razem w rozmowie z „Faktem” opowiedział o żonie Faustynie i ich synu Florianie, nie szczędząc im szczerych słów. To szczególnie zwraca uwagę po ostatnich miesiącach, w których jego życie prywatne regularnie trafiało na pierwsze strony portali.
Jeszcze niedawno to Faustyna Martyniuk gościła w studiu „Faktu” i odpowiadała na trudne pytania dotyczące małżeństwa z Danielem. Nie ukrywała, że część jego zachowań była dla niej bardzo trudna, ale jednocześnie nie chciała publicznie przekreślać męża. Teraz przed kamerą „Faktu” stanął sam Daniel. W rozmowie wrócił do żony i syna, pokazując swoje zupełnie inne oblicze.
Daniel Martyniuk w „Naszych w mundurach”. Życie rodzinne też znalazło się na pierwszym planie
Daniel Martyniuk jest jednym z uczestników czwartej edycji programu „Nasi w mundurach” emitowanego w TTV. Format powrócił na antenę po kilkuletniej przerwie, a jego uczestnicy mierzą się z wymagającym szkoleniem inspirowanym wojskową musztrą i zadaniami wykonywanymi pod presją. Wśród osób, które zdecydowały się sprawdzić swoje możliwości, znalazł się właśnie syn Zenona Martyniuka.
Udział Daniela w programie od początku wzbudzał sporo emocji. Jeszcze przed emisją pojawiały się informacje o jego problemach z pojawieniem się na planie. Ostatecznie jednak Martyniuk pojawił się w programie i stanął przed wojskową komisją. W pierwszym odcinku został zapytany między innymi o największy życiowy sukces. Bez większego namysłu wskazał na swojego syna Floriana.
Sam Daniel w programie otwarcie mówił także o błędach, które popełnił. Przyznał, że przez alkohol zranił wiele osób, a szczególnie rodziców i żonę. W emocjonalnym fragmencie mówił również o swoim synu i zastanawiał się, jak kiedyś wytłumaczy mu własne zachowanie.
To właśnie rodzina coraz częściej pojawia się w wypowiedziach Daniela. Florian jest dla niego ważnym punktem odniesienia, a relacja z Faustyną pozostaje jednym z najważniejszych tematów jego publicznych wypowiedzi. We wrześniu Daniel pokazał zresztą w mediach społecznościowych zdjęcie roześmianej żony i opatrzył je ciepłym komentarzem:
Taką chcę cię widzieć
Teraz zrobił kolejny krok. W rozmowie z „Faktem” zdecydował się powiedzieć o Faustynie i Florianie jeszcze więcej. I tym razem jego słowa zdecydowanie różniły się od tonu, który w ostatnich miesiącach często towarzyszył jego medialnym wystąpieniom.

Faustyna Martyniuk w „Wersji Osobistej”. Nie chciała dobijać męża kolejnymi komentarzami
Zanim Daniel opowiedział o swojej rodzinie, jakiś czas temu w studiu „Faktu” pojawiła się Faustyna Martyniuk. Jej rozmowa z Cezarym Wiśniewskim w podcaście „Wersja Osobista” odbiła się szerokim echem, bo kobieta po raz pierwszy tak otwarcie odniosła się do ostatnich wydarzeń związanych z mężem. Mówiła o kontrowersyjnych nagraniach, trudnych doświadczeniach i pytaniu, które wielu obserwatorów zadawało od dawna: co dalej z ich małżeństwem?
Faustyna nie próbowała udawać, że wszystko jest w porządku. Wprost przyznała, że zachowania Daniela były dla niej nie do zaakceptowania i trudne do wytłumaczenia. Jednocześnie zaznaczała, że zna również inną stronę męża. Właśnie dlatego nie chciała wykorzystywać rozmowy do kolejnego publicznego ataku.
— Mi nie zależy na tym, żeby napędzać dalej aferę, jaki Daniel jest zły, niedobry i tak dalej. Jego zachowania są nie do zaakceptowania, nie do wytłumaczenia, natomiast znam tego drugiego Daniela, który też dla rodziny poszedł na terapię — mówiła wówczas „Faktowi”.
W rozmowie pojawił się także temat przyszłości ich związku. Faustyna podkreślała, że nie zamierza publicznie przekreślać ojca swojego dziecka. Ważne było dla niej przede wszystkim dobro Floriana, a także to, żeby Daniel uporządkował swoje życie.
— W Danielu się zakochałam, wzięłam z nim ślub i urodziłam mu dziecko, więc no ciężko powiedzieć, że go w tym momencie nienawidzę — tłumaczyła.
Faustyna odpowiadała również na zarzuty internautów, którzy sugerowali, że może być z Danielem dla pieniędzy. Stanowczo temu zaprzeczyła i przekonywała, że utrzymuje siebie oraz syna samodzielnie. Opowiedziała też o początkach znajomości z Danielem, podkreślając, że nie imponował jej luksusem ani drogimi prezentami.
Jej wypowiedzi pokazały więc dość skomplikowany obraz małżeństwa. Z jednej strony rozczarowanie i granice, z drugiej — przywiązanie oraz nadzieja, że Daniel może poukładać swoje życie. Kilka tygodni później przyszła pora na jego odpowiedź.
Zobacz też: Awantura w TV Republice. Wyrzucili polityka ze studia, będzie pozew? | Świat Gwiazd
Daniel Martyniuk o Faustynie i Florianie. Padły bardzo ciepłe słowa
Kiedy „Fakt” zapytał Daniela Martyniuka o żonę, ten nie ograniczył się do krótkiej odpowiedzi. Wręcz przeciwnie — zaczął mówić o Faustynie z dużym ciepłem. Jego słowa mogą zaskakiwać zwłaszcza tych, którzy śledzili ostatnie miesiące i pamiętają, jak burzliwie wyglądała medialna odsłona ich relacji.
Daniel nie ukrywał, że jest wdzięczny Faustynie za to, że mimo trudnych sytuacji nadal jest obecna w jego życiu. W rozmowie z „Faktem” nazwał ją w sposób, który od razu przyciągnął uwagę.
— To jest faktycznie anioł. Tak, nawet ma takie imię — Faustyna. Święta Faustyna. Jest troszeczkę do niej chyba podobna. Nie wiem, czy to imię tak na nią zadziałało, ale no wytrzymuje. Także cieszę się — powiedział Daniel Martyniuk w rozmowie z „Faktem".
To jednak nie wszystko. Daniel równie ciepło wypowiedział się o swoim synu Florianie, który urodził się w czerwcu 2025 r. i w ostatnim czasie coraz częściej pojawia się w jego wypowiedziach jako najważniejsza osoba w jego życiu.
— I synek Florianek jest naprawdę tak słodkim dzieckiem. Po prostu jak widzę jego uśmiech, to od razu aż sam się uśmiecham i on też daje mi energię — podkreślił.
Warto przypomnieć, że Florian był również odpowiedzią Daniela na pytanie o największy życiowy sukces w „Naszych w mundurach”. To pokazuje, że w jego najnowszych publicznych wypowiedziach syn zdecydowanie zajmuje szczególne miejsce.
W tym wszystkim jest jeszcze jeden ciekawy szczegół. Niedawno Faustyna mówiła, że mimo wielu trudnych doświadczeń wciąż widzi w Danielu człowieka, który może się zmienić. Teraz Daniel, pytany o najbliższych, odpowiada jej podobnie ciepłym tonem i od miesiąca jest trzeźwy. Nie wiadomo, co dokładnie dzieje się między małżonkami poza kamerami, ale jedno jest pewne: publiczny obraz ich relacji po raz kolejny mocno się zmienił.
Tym razem zamiast kolejnej afery pojawiły się słowa o aniele, uśmiechu syna i energii, którą daje mu rodzina.
