Daniel Martyniuk ujawnił prawdę. "Hospitalizacja, złamana żuchwa w dwóch miejscach"
Daniel Martyniuk podczas pobytu w „Naszych w mundurach” został zapytany o wydarzenia z przeszłości. W opublikowanym przez TTV fragmencie rozmawiał z majorem, który postanowił dokładniej przyjrzeć się jego wcześniejszym doświadczeniom. Padły pytania, na które uczestnik programu zdecydował się odpowiedzieć bez unikania tematu.
Daniel Martyniuk jest jednym z uczestników czwartej edycji „Naszych w mundurach”. W programie razem z pozostałymi mężczyznami mierzy się z wymaganiami wojskowego szkolenia, podczas którego sprawdzane są nie tylko sprawność fizyczna i odporność na stres, lecz także umiejętność funkcjonowania pod presją. TTV opublikowała w mediach społecznościowych fragment rozmowy, który pokazuje bardziej osobistą stronę pobytu Martyniuka w programie.
Na nagraniu syn Zenona Martyniuka rozmawia z majorem. Wojskowy zadaje mu kilka bezpośrednich pytań dotyczących jego przeszłości. Nie jest to jednak rozmowa skupiona na samym udziale w programie. Pytania prowadzą do jednego z wydarzeń, które Martyniuk najwyraźniej dobrze pamięta.
Daniel Martyniuk w "Nasi w mundurkach"
Daniel Martyniuk ponownie znalazł się w centrum zainteresowania, tym razem za sprawą czwartego sezonu programu „Nasi w mundurach”. Format TTV po dwóch latach wrócił na antenę, a syn Zenona Martyniuka stanął przed wojskową komisją i musiał zmierzyć się nie tylko z pytaniami o kondycję czy gotowość do szkolenia, lecz także z bardziej osobistymi tematami. W jego wypowiedziach pojawił się wyraźnie osobisty ton.
Martyniuk przedstawił się jako 36-letni absolwent szkoły morskiej w Gdyni z wykształceniem oficera-nawigatora. Przyznał jednak, że nie pracuje już w tym zawodzie. Podczas rozmowy został zapytany między innymi o największy życiowy sukces. Odpowiedź nie dotyczyła kariery ani pieniędzy. „Wydaje mi się, że mam fajnego syna” – powiedział, dodając, że Florian niedawno skończył rok. Jednocześnie, mówiąc o swoich dotychczasowych doświadczeniach, określił je jako przewagę porażek nad sukcesami.
Jeszcze mocniej wybrzmiała jego odpowiedź na pytanie o największą porażkę. Martyniuk wskazał na publikowanie materiałów w mediach społecznościowych, które – jak sam ocenił – prowadziły do ośmieszania własnej osoby. W programie mówił również o konsekwencjach swoich zachowań i o tym, jak postrzega dziś własną sytuację. „Zraniłem setki osób, ale najbardziej kogo zraniłem, to rodziców i żonę” – przyznał. Wspomniał też o Faustynie, zastanawiając się, dlaczego mimo wszystko nadal jest przy nim.
Programowy powrót Martyniuka nie odbywał się jednak bez wcześniejszych komplikacji. Latem pojawiały się informacje, że początkowo nie pojawił się na części zdjęć, a później ponownie trafił na plan. Ostatecznie TTV uwzględniła go w czwartym sezonie, którego premiera odbyła się 3 października. Uczestnicy mierzą się w nim z zadaniami inspirowanymi szkoleniem wojskowym prowadzonym przez byłych żołnierzy Wojsk Specjalnych.
W ostatnich dniach Martyniuk mówił również o rodzinie poza programem. W rozmowie z „Faktem” został zapytany o Faustynę. Tym razem nie koncentrował się na wcześniejszych konfliktach, lecz na wdzięczności wobec żony. „To jest faktycznie anioł” – powiedział, podkreślając także, jak dużo radości daje mu ich syn Florian.
Zobacz także: Nie żyje znana aktorka komediowa. Odeszła po krótkiej chorobie

Daniel Martyniuk w programie zdecydował się na wyznanie
Na instagramowym profilu TTV pojawił się fragment pobytu uczestników czwartej edycji „Naszych w mundurach”. Tym razem kamery towarzyszyły Danielowi Martyniukowi podczas rozmowy z majorem. Wojskowy postanowił dokładniej dopytać go o wydarzenia z przeszłości i pobyt w szpitalu. Celebryta bez większego unikania tematu opowiedział o sytuacji, w której został poważnie poszkodowany.
Rozmowa szybko zeszła na jeden z bardziej nieprzyjemnych epizodów w jego życiu. Major zapytał Martyniuka, z jakiego powodu trafił do szpitala. Ten wyjaśnił, że miał złamaną żuchwę w dwóch miejscach. Jak wynika z jego relacji, doszło wówczas do bójki, w której znalazł się przeciwko dwóm osobom.
Miałem złamaną żuchwę w dwóch miejscach. No była taka bójka dwóch na jeden, że tak powiem i no trochę dostałem – powiedział.
Zobacz także: Nie żyje znana wokalistka. Zmarła na raka piersi. Miała tylko 51 lat
Daniel Martyniuk ujawnił prawdę
Na tym jednak rozmowa się nie zakończyła. Major chciał wiedzieć, czy przed zdarzeniem Martyniuk sam nie doprowadził do sytuacji, która później przerodziła się w konflikt. Uczestnik programu przyznał, że wcześniej spożywał alkohol.
No troszeczkę, że tak powiem wypiłem alkoholu i była taka sprzeczka – odpowiedział. Dopytany, czy pił razem z osobami, z którymi później się pokłócił, potwierdził: „Razem piliśmy”.
Wojskowy zapytał więc wprost, czy wspólne spotkanie zakończyło się kłótnią. Martyniuk nie zaprzeczył.
Się pokłóciliśmy po głupotę taką – stwierdził, nie rozwijając szczegółów dotyczących przyczyny konfliktu.
Cała rozmowa pokazuje jeden z fragmentów selekcji uczestników „Naszych w mundurach”, w której kadra próbuje poznać ich wcześniejsze doświadczenia i sprawdzić, jak radzą sobie z opowiadaniem o trudnych sytuacjach.
Daniel Martyniuk jest jednym z dziesięciu uczestników czwartego sezonu programu. TTV zapowiada, że podczas wojskowego szkolenia mężczyźni będą mierzyć się nie tylko z wymagającymi zadaniami fizycznymi, ale również z sytuacjami wymagającymi odporności psychicznej, odpowiedzialności i współpracy. Czwarta edycja wystartowała 3 października.
