Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Dramat Igi Świątek w meczu z Chwalińską. Nagle padła na kort i zalała się łzami
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 17.10.2026 16:40

Dramat Igi Świątek w meczu z Chwalińską. Nagle padła na kort i zalała się łzami

Dramat Igi Świątek w meczu z Chwalińską. Nagle padła na kort i zalała się łzami
fot. Canal +

Polski tenis przyniósł kibicom sporo emocji podczas turnieju WTA 1000 w Wuhan. Maja Chwalińska wywalczyła awans do finału, pokonując w bezpośrednim starciu Igę Świątek 7:5, 6:1. Spotkanie nie przebiegało jednak bez trudności dla drugiej z reprezentantek Polski, która zmagała się z problemami na korcie.

Iga Świątek i Maja Chwalińska świetnie radzą sobie w turnieju WTA 1000 w Wuhan. Obie Polki zaprezentowały wysoką formę i dotarły do decydującej fazy rywalizacji. Tym razem stanęły po przeciwnych stronach kortu, a stawką ich pojedynku był awans do finału prestiżowych zawodów.

Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek. Dramat Polki w Wuhan

Maja Chwalińska awansowała do finału turnieju w Wuhan po zwycięstwie nad Igą Świątek. W historycznym polskim pojedynku stawką był awans do decydującego meczu, ale spotkanie zakończyło się dla byłej liderki rankingu WTA wyjątkowo boleśnie. Świątek przegrała 5:7, 1:6, a w trakcie rywalizacji zmagała się z problemami zdrowotnymi. Ból kontuzjowanego uda był na tyle silny, że tenisistka potrzebowała przerwy medycznej.

Polskie zawodniczki jeszcze nigdy nie spotkały się w bezpośrednim pojedynku o finał turnieju tej rangi. Wcześniejsze konfrontacje w imprezach wielkoszlemowych i turniejach rangi WTA 1000 kończyły się najpóźniej na etapie trzeciej rundy. Tym razem jedna z reprezentantek Polski musiała pożegnać się z marzeniami o tytule, a druga zyskała szansę na końcowy triumf.

Chwalińska od początku pokazywała, że nie zamierza ustępować bardziej utytułowanej rywalce. Wykorzystywała skróty i loby, czyli zagrania, z których jest dobrze znana. Świątek odpowiadała ofensywną grą, szukając okazji do przełamania serwisu przeciwniczki. Mimo przewagi doświadczenia nie potrafiła jednak utrzymać kontroli nad przebiegiem pierwszego seta. Końcówka należała do Chwalińskiej, która wykorzystała problemy rywalki i wygrała partię 7:5.

Zobacz także: Imponująca emerytura Urszuli Brzezińskiej-Hołowni po 15 latach pracy. Takie sumy dostają wojskowi

Chwalińska wygrała pierwszego seta 7:5

Początek spotkania był wyrównany, a obie tenisistki dobrze znały swoje mocne strony. Świątek próbowała narzucić wysokie tempo i zmuszać przeciwniczkę do błędów, ale Chwalińska skutecznie odpowiadała na kolejne ataki. W czwartym gemie pojawiły się pierwsze break-pointy, a chwilę później to niżej notowana Polka miała szansę na przełamanie. Wykorzystała jedną z okazji i objęła prowadzenie 3:2.

Świątek szybko odrobiła straty, a następnie ponownie przejęła inicjatywę. Przy stanie 5:3 była blisko zamknięcia seta, prowadząc 40:15 i mając piłkę setową. Chwalińska nie zamierzała jednak odpuszczać. Obroniła się, zdobyła przełamanie i rozpoczęła serię, która całkowicie zmieniła sytuację na korcie.

Chwalińska wygrała trzy kolejne gemy i zwyciężyła w pierwszym secie 7:5. W tym samym czasie Świątek zaczęła popełniać niewymuszone błędy, a dodatkowo pojawiły się u niej problemy z udem. Konieczna była przerwa medyczna. Na twarzy tenisistki pojawiły się łzy, a po powrocie na kort grała z opatrunkiem na nodze. Mimo bólu próbowała jeszcze odwrócić losy spotkania, jednak rywalka nie pozwalała jej na swobodne rozwijanie akcji.

Zobacz także: Daniel Martyniuk znowu rozrabia. Pokazał zdjęcie kobiety, są też screeny

Świątek walczyła z bólem. Chwalińska przypieczętowała awans

Drugi set rozpoczął się dla Świątek bardzo niekorzystnie. Była liderka światowego rankingu ponownie odczuwała ból i straciła własne podanie. Chwalińska szybko objęła prowadzenie 2:0, wykorzystując przewagę wynikającą z własnej skuteczności i problemów zdrowotnych przeciwniczki. Świątek zdołała przerwać serię rywalki, wygrywając gema przy własnym serwisie, ale nie była w stanie na dłużej przejąć inicjatywy.

Chwalińska utrzymywała wysoki poziom gry i konsekwentnie wykorzystywała nadarzające się okazje. Kolejne przełamanie pozwoliło jej odskoczyć na 4:1. Świątek próbowała odpowiadać, lecz kontuzjowane udo wyraźnie utrudniało jej poruszanie się po korcie. Po 40 minutach drugiej partii wynik wynosił już 5:1 dla Chwalińskiej.

Maja Chwalińska wygrała drugiego seta 6:1 i zameldowała się w finale turnieju w Wuhan. Dla Świątek spotkanie zakończyło się bolesną porażką, a jej problemy zdrowotne stały się jednym z najważniejszych wydarzeń meczu. Chwalińska może natomiast przygotowywać się do walki o tytuł. Jej finałową rywalką będzie Sonay Kartal, zajmująca 170. miejsce w rankingu WTA, która w półfinale pokonała Jelenę Ostapenko. Finał z udziałem polskiej tenisistki zaplanowano na niedzielę na godzinę 12:30.

Dramat Igi Świątek w meczu z Chwalińską. Nagle padła na kort i zalała się łzami
Iga Świątek fot. WANG ZHAO/AFP/East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Magdalena Szymańska
O autorze
Magdalena Szymańska
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Wcześniej przez 6 lat pracowała jako copywriter. Zajmowała się również social media marketingiem i zarządzaniem projektami. Ze Światem Gwiazd związana od 2024 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji