Ewa Woydyłło wywołała burzę po wypowiedzi na temat Igi Świątek. Znana psycholożka w podcaście „Return” skomentowała zachowanie tenisistki w trudniejszym momencie jej kariery i użyła określeń, które wielu odbiorców uznało za krzywdzące. Po fali krytyki oraz decyzji o usunięciu odcinka postanowiła wyjaśnić, co miała na myśli. Jej tłumaczenia ponownie wzbudziły emocje.
Wokół Igi Świątek w ostatnim czasie pojawiła się szeroka dyskusja dotycząca nie tylko jej występów na korcie, ale również sfery mentalnej i sposobu radzenia sobie z presją. Po serii komentarzy ekspertów oraz zainteresowaniu relacją tenisistki z zespołem wspierającym jej rozwój psychiczny, głos w sprawie zabrała jedna z specjalistek. Jej wypowiedź, która padła w ostatnich dniach, szybko odbiła się szerokim echem i wzbudziła wiele emocji wśród kibiców oraz obserwatorów sportu.
Iga Świątek odpadła z Wimbledonu i mierzy się z problemami. Co się z nią dzieje? Były trener wyjaśnia. Jaka jest szansa na sukcesy w dalszej części sezonu?
Iga Świątek odpadła z Wimbledonu. Wydało się, co wykrzyczała na korcie do swojego trenera. Komentatorzy zaskoczeni.
Iga Świątek przegrała mecz na Wimbledonie i odpadła z turnieju. Oto ile będzie ją kosztować ta porażka.
Iga Świątek odpadła z Wimbledonu. Daria Abramowicz ujawnia, co dolega Polce. Z czym się mierzy nasza tenisistka?
Iga Świątek na WImbledonie. Jak skończył się mecz Polski z 21-letnią Filipinką? Poniżej szczegóły.
Nie było żadnych wątpliwości – Iga Świątek znów zdeklasowała konkurencję. Najnowszy ranking 100 Najcenniejszych Kobiecych Marek Osobistych w Polsce przyniósł potwierdzenie jej dominacji, a tenisistka po raz szósty z rzędu nie oddała pierwszego miejsca w kategorii sportowej. Skala jej medialnej wartości robi ogromne wrażenie i pokazuje, że dziś jest nie tylko gwiazdą kortów, ale także jedną z najmocniejszych kobiecych marek w kraju.
Iga Świątek wygrała swój pierwszy mecz na Wimbledonie. Na trybunach jej ojciec i siostra. Dlaczego zabrakło mamy?
Iga Świątek wygrała z Taylor Townsend po trzysetowym pojedynku i awansowała do kolejnej rundy. Podczas meczu na korcie centralnym Wimbledonu pojawili się jej ojciec Tomasz Świątek i siostra Agata Świątek, aby wspierać tenisistkę. Niewiarygodne, jak potraktowali ich organizatorzy.
Iga Świątek po bardzo wymagającym meczu pierwszej rundy Wimbledonu 2026 pokonała Taylor Townsend, a po zakończeniu spotkania rozpłakała się na korcie, zasłaniając twarz ręcznikiem. Po skończonym meczu, przyznała co się stało.
Wimbledon jeszcze się nie rozpoczął, a wokół Igi Świątek już zrobiło się głośno. Polska mistrzyni znów wraca do turnieju, przy którym w zeszłym roku nie tylko sięgnęła po tytuł, ale też dorobiła się dość absurdalnego przezwiska – „złodziejki ręczników”. Przed startem tegorocznych zmagań dziennikarze postanowili przypomnieć jej tamtą historię i zapytali wprost, czy i tym razem zamierza „kontynuować tradycję”.
Iga Świątek znów była pierwsza. To właśnie ona wykonała ruch, o którym Chwalińska mogła tylko pomarzyć. Dla wielu to kolejny dowód, że gdy Polka wchodzi do gry, inni muszą gonić jej tempo.
Jeszcze przed startem Wimbledonu wokół Igi Świątek zrobiło się naprawdę gorąco. Polka miała wykorzystać turniej w Bad Homburg jako idealny sprawdzian przed rywalizacją na trawie, ale wydarzenia potoczyły się zupełnie inaczej. Niepokojące statystyki, utracone punkty i coraz trudniejsza sytuacja w sezonowym rankingu sprawiają, że nadchodzące tygodnie mogą mieć dla niej ogromne znaczenie.
Maryla Rodowicz znów znalazła się w centrum uwagi, ale tym razem nie za sprawą scenicznego występu. Po głośnej wpadce, do której doszło podczas sobotniego koncertu „Lato z Radiem i Telewizją Polską”, legendarna piosenkarka postanowiła publicznie zabrać głos. Artystka zwróciła się z przeprosinami do Igi Świątek i Mai Chwalińskiej.
Iga Świątek zaapelowała do fanów po serii niepokojących sygnałów. Tenisistka ostrzega przed oszustami podszywającymi się pod nią i jej fundację, którzy próbują wyłudzać pieniądze oraz dane osobowe, wykorzystując jej wizerunek.
Do Igi Świątek dotarły wyjątkowo dobre informacje, które ponownie stawiają ją w samym centrum uwagi – tym razem nie tylko sportowej, ale także wizerunkowej. Gruchnęły szczęśliwe wieści!
Kariera sportowa bywa czasami jak daleka podróż pociągiem. Niektórzy pasażerowie wsiadają do luksusowego ekspresu i mkną bez żadnych przystanków prosto na sam szczyt, podczas gdy inni wybierają trasę z przesiadkami, pełną niespodziewanych zakrętów oraz chwilowych przestojów. Najważniejsze jest jednak to, że niezależnie od wybranego rozkładu jazdy, stacja docelowa potrafi przynieść dokładnie tyle samo ogromnej, czystej radości. Przekonała nas o tym pewna utalentowana polska tenisistka, która właśnie udowodniła całemu światu, że na wielki moment w życiu nigdy nie jest za późno.
Maja Chwalińska zachwyciła tenisowy świat znakomitym występem na Roland Garros, docierając aż do finału i wyprzedzając w turniejowej hierarchii m.in. Igę Świątek. Jej sukces nie tylko zaskoczył ekspertów, ale też spotkał się z uznaniem samej liderki polskiego tenisa, która nie kryła podziwu dla drogi i determinacji swojej dawnej partnerki deblowej.
Maja Chwalińska ma coraz większe szanse na udział w głównej drabince Wimbledonu. Polka nie zakwalifikowała się bezpośrednio do imprezy na podstawie rankingu WTA z 18 maja, kiedy zajmowała 116. miejsce. Po finale Roland Garros awansowała jednak w klasyfikacji, a dodatkowo wycofania innych zawodniczek sprawiły, że przesunęła się na liście oczekujących.
Iga Świątek odpadła z Roland Garros w 4. rundzie, a uwagę kibiców i mediów przejęła Maja Chwalińska, która zanotowała jeden z największych sukcesów w swojej karierze. Jednocześnie Świątek podzieliła się w mediach społecznościowych osobistą refleksją z okazji 25. urodzin.
Podczas gdy większość uwagi w trakcie Roland Garros 2026 skupiła się na Mai Chwalińskiej, która sensacyjnie dotarła do finału turnieju po starcie z kwalifikacji, Iga Świątek przeszła przez ten okres w dużo spokojniejszym rytmie. Polska tenisistka zakończyła swój występ wcześniej i w przerwie między startami poleciała do Londynu.
Maja Chwalińska podbija Paryż i rozbija bank! Polska tenisistka sprawiła ogromną sensację na kortach French Open, meldując się w wielkoszlemowym finale. To jednak nie tylko sportowy triumf – za fenomenalny występ czekają ją również gigantyczne pieniądze. Kwota, która już wkrótce trafi na konto 24-latki, może przyprawić kibiców o prawdziwy zawrót głowy.
Maja Chwalińska zakończyła French Open 2026 na drugim miejscu po porażce z Mirrą Andriejewą w finale. Mimo przegranej Polka osiągnęła największy sukces w swojej karierze, a tuż po turnieju otrzymała wyjątkowe gratulacje od Igi Świątek. Sposób, w jaki liderka światowego tenisa zwróciła się do koleżanki, od razu zwrócił uwagę kibiców.
Iga Świątek i Maja Chwalińska stały się bohaterkami największego sportowego poruszenia 2026 roku. Podczas gdy Iga od lat dominuje na paryskich kortach, sensacyjny awans Mai do finału Roland Garros sprawił, że fani zaczęli szukać drugiego dna w relacji zawodniczek, które zaczynały kariery na tym samym korcie. To jednak znacznie więcej niż tylko sportowa ciekawostka. To głęboko ludzka historia o przyjaźni, która przetrwała bolesne zderzenie z rzeczywistością i przepaść w tempie dorastania na oczach całego świata. Tenisistki dzieli niewielka różnica wieku.
Internet aż zawrzał po tym, jak Polsat Sport odgrzebał archiwalne nagranie z 2015 roku, na którym widać młodziutkie Igę Świątek i Maję Chwalińską. Dwie nastoletnie wtedy tenisowe perełki już w tamtym czasie były przedstawiane jako przyszłość polskiego sportu, choć mało kto spodziewał się, jak bardzo te prognozy się sprawdzą. Dziś to krótkie nagranie sprzed lat robi furorę w sieci i wywołuje falę komentarzy o tym, jak wcześnie widać było ich wielki potencjał.
Maja Chwalińska awansowała do finału Roland Garros 2026 po przejściu przez kwalifikacje i serii zwycięstw w turnieju głównym, w tym po pokonaniu Diany Sznajder w półfinale. Tuż przed decydującym meczem otrzymała publiczne wsparcie od Igi Świątek, która zwróciła się do niej w mediach społecznościowych.
Wypowiedź Igi Świątek o Mai Chwalińskiej przyciągnęła uwagę kibiców nie tylko ze względu na sportowy kontekst, ale przede wszystkim emocjonalny ton. Liderka światowego tenisa wróciła do wspólnych początków i trudnych momentów w karierze swojej koleżanki, podkreślając więź, która łączy je od dzieciństwa. Jej słowa pokazują, że za rywalizacją i wynikami kryje się relacja wykraczająca poza kort.