Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Chwalińska zagra jednak na Wimbledonie? Wszystko dzięki koleżance po fachu
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 13.06.2026 22:35

Chwalińska zagra jednak na Wimbledonie? Wszystko dzięki koleżance po fachu

Chwalińska zagra jednak na Wimbledonie? Wszystko dzięki koleżance po fachu
fot. East News

Maja Chwalińska ma coraz większe szanse na udział w głównej drabince Wimbledonu. Polka nie zakwalifikowała się bezpośrednio do imprezy na podstawie rankingu WTA z 18 maja, kiedy zajmowała 116. miejsce. Po finale Roland Garros awansowała jednak w klasyfikacji, a dodatkowo wycofania innych zawodniczek sprawiły, że przesunęła się na liście oczekujących.

Droga Mai Chwalińskiej do Wimbledonu

Sezon w wykonaniu Mai Chwalińskiej nabrał tempa przede wszystkim dzięki jej występowi w Roland Garros. Polka przeszła tam drogę, jakiej mało kto się spodziewał – od kwalifikacji aż do finału jednego z najbardziej prestiżowych turniejów na świecie. W drodze do decydującego meczu eliminowała kolejne rywalki, również wyżej notowane, i z każdym kolejnym spotkaniem potwierdzała, że jej forma jest stabilna. W finale Chwalińska trafiła na Mirrę Andriejewą, młodą rosyjską tenisistkę, która w trakcie turnieju również potwierdziła dużą dyspozycję i pewność gry. Andriejewa od początku narzuciła wysokie tempo, a Polka – mimo prób odwrócenia przebiegu gry – nie była w stanie przejąć pełnej kontroli nad wymianami. Dla Chwalińskiej sam finał oznaczał jednak znaczący skok w rankingu WTA i zmianę jej pozycji wyjściowej przed kolejnymi turniejami

Mimo tak spektakularnego sukcesu rankingowego, kluczowy moment kwalifikacji do Wimbledonu został już wcześniej zamknięty. Lista startowa opierała się na notowaniu z połowy maja, kiedy Chwalińska zajmowała 116. miejsce na świecie. To właśnie ten moment zdecydował, że nie znalazła się wśród zawodniczek zakwalifikowanych bezpośrednio do turnieju głównego.

W tenisowym kalendarzu takie sytuacje nie należą do rzadkości. System rankingowy działa w cyklach tygodniowych, ale listy startowe do turniejów wielkoszlemowych zamykane są z dużym wyprzedzeniem. Oznacza to, że nawet największy skok formy – taki jak finał Roland Garros – nie zawsze przekłada się na natychmiastową zmianę statusu startowego.

Dopiero po zakończeniu paryskiego turnieju sytuacja zaczęła wyglądać inaczej. Awans w rankingu WTA przesunął Chwalińską aż na 21. miejsce w zestawieniu bieżącym, jednak było to już po zamknięciu kluczowych list.

Chwalińska zagra jednak na Wimbledonie? Wszystko dzięki koleżance po fachu
Maja Chwalińska, fot. East News

Lista startowa Wimbledonu

Wimbledon nie ma całkowicie sztywnej listy startowej. Choć podstawą kwalifikacji jest ranking WTA, skład turnieju zmienia się jeszcze przed jego rozpoczęciem. Wynika to głównie z wycofań zawodniczek, które otwierają miejsce kolejnym tenisistkom z listy oczekujących.

Tak było w przypadku Weroniki Kudermetowej, która – według informacji organizatorów – wycofała się z powodu problemów zdrowotnych. Jej miejsce zajęła Francesca Jones. To z kolei spowodowało przesunięcia w kolejności zawodniczek czekających na awans do turnieju głównego.

W tym układzie Maja Chwalińska przesunęła się na 12. miejsce na liście rezerwowej do bezpośredniego wejścia do turnieju. Jej sytuacja zależy więc już nie tylko od rankingu, ale także od tego, czy kolejne zawodniczki wycofają się z rywalizacji lub zostaną przesunięte w drabince.

Równolegle pozostaje kwestia dzikich kart. Wimbledon przyznaje ich zwykle osiem: sześć dla zawodniczek z Wielkiej Brytanii i dwie dla tenisistek zagranicznych. To dodatkowa ścieżka wejścia do turnieju, niezależna od rankingu.

W tym roku wśród kandydatek spoza Wielkiej Brytanii wymieniana jest m.in. Venus Williams, co zwiększa konkurencję o dostępne zaproszenia.

Polskie tenisistki na Wimbledonie

W turnieju na pewno zobaczymy Igę Świątek, która jest jedną z najwyżej notowanych tenisistek w rankingu WTA i standardowo znajduje się na liście startowej największych imprez.

Świątek ma zapewniony udział w Wimbledonie jako jedna z czołowych zawodniczek świata i będzie jedną z faworytek turnieju. Jej obecność nie jest zagrożona i od początku sezonu trawiastego była pewna startu w Londynie. Inaczej wygląda sytuacja Chwalińskiej. Ona nie ma jeszcze pewnego miejsca w głównej drabince. Jej szanse zależą od zmian na liście startowej, wycofań innych zawodniczek i decyzji organizatorów dotyczących dzikich kart. To pokazuje różnicę w miejscu obu tenisistek w światowym tenisie. Świątek gra regularnie w turniejach najwyższej rangi jako zawodniczka z czołówki, a Chwalińska wciąż walczy o stabilne miejsce w takich imprezach.

Na ten moment pewne jest tylko to, że Świątek zagra w Londynie. Chwalińska nadal czeka na ostateczne rozstrzygnięcie

Chwalińska zagra jednak na Wimbledonie? Wszystko dzięki koleżance po fachu
Iga Świątek, fot. Instagram
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji