Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Michał Wiśniewski nie zaśpiewa dla Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami". To by oznaczało koniec
Kamil Wroński
Kamil Wroński 04.08.2026 08:31

Michał Wiśniewski nie zaśpiewa dla Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami". To by oznaczało koniec

 Michał Wiśniewski nie zaśpiewa dla Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami". To by oznaczało koniec
KAPIF

Udział Mandaryny w „Tańcu z Gwiazdami” wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko ze względu na jej taneczne doświadczenie, ale także historię łączącą ją z Michałem Wiśniewskim. Lider Ich Troje został zapytany, czy zamierza pojawić się w programie i wesprzeć byłą żonę podczas jednego z występów. Jego odpowiedź nie pozostawiła wątpliwości.

Odkąd ogłoszono, że Mandaryna dołączy do grona uczestników tanecznego show, fani zaczęli zastanawiać się, czy na parkiecie pojawi się także Michał Wiśniewski. Ich wspólna historia, która po latach ponownie znalazła się w centrum zainteresowania, sprawiła, że każda informacja dotycząca ich relacji wzbudza dużą uwagę.

Podczas jednego z ostatnich koncertów wokalista odniósł się do tych pytań. Przy okazji wspomniał swoje wcześniejsze występy związane z programem i zdradził, dlaczego tym razem nie planuje muzycznego udziału w tanecznym show.

Mandaryna na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”. Po latach znów zatańczy przed milionami widzów

Niektóre powroty w show-biznesie mają szczególną symbolikę. Gdy Marta „Mandaryna” Wiśniewska pojawi się na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”, dla wielu widzów będzie to nie tylko kolejny występ znanej artystki, ale także spotkanie z jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej popkultury początku XXI wieku. Polsat oficjalnie potwierdził jej udział w nadchodzącej edycji programu, a decyzja szybko wywołała duże zainteresowanie.

Mandaryna z tańcem związana jest od wielu lat. Zanim zdobyła popularność jako wokalistka, rozwijała swoje umiejętności właśnie w tej dziedzinie. Była tancerką, choreografką, a także prowadziła działalność związaną ze szkołami tańca. Jej obecność w programie jest więc naturalnym połączeniem z jej zawodową historią, choć sama artystka podkreślała, że taniec towarzyski będzie dla niej zupełnie nowym wyzwaniem.

Udział Mandaryny w „Tańcu z Gwiazdami” nabiera dodatkowego znaczenia także ze względu na jej ostatnie miesiące życia prywatnego. Artystka ponownie znalazła się w centrum zainteresowania mediów za sprawą relacji z Michałem Wiśniewskim. Ich wspólne pojawienia się publiczne oraz informacje o odnowieniu relacji sprawiły, że nazwisko Mandaryny znów zaczęło regularnie pojawiać się w przestrzeni medialnej.

Teraz wokalistka stanie przed kolejnym wyzwaniem — nie jako osoba wspominana przez pryzmat dawnych wydarzeń, lecz jako uczestniczka jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Dla widzów będzie to okazja, aby zobaczyć ją w zupełnie innej roli.

Ogłoszenie jej udziału wywołało również dyskusję wśród internautów. Część osób zwraca uwagę na jej wieloletnie doświadczenie taneczne i sceniczne, inni zastanawiają się, czy osoba tak dobrze związana z tańcem będzie miała przewagę nad pozostałymi uczestnikami.

Jedno jest pewne — pojawienie się Mandaryny na parkiecie będzie jednym z najbardziej komentowanych momentów nowej edycji programu. Po latach od największej popularności artystka ponownie znalazła się w centrum uwagi, tym razem jednak nie za sprawą dawnych historii, lecz własnego powrotu do świata tańca.

 Michał Wiśniewski nie zaśpiewa dla Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami". To by oznaczało koniec
Mandaryna, fot. KAPIF

Michał Wiśniewski i Mandaryna. Historia miłości, która po latach wróciła z nową siłą

W całej Polsce głośno jest o Mandarynie także ze względu na inną sprawę, a nie tylko taniec w programie. Są bowiem historie, które wydają się definitywnie zakończone, a jednak po latach zaskakują kolejnym rozdziałem. Tak właśnie stało się w przypadku Michała Wiśniewskiego i Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej. Ich związek przez lata należał do najbardziej medialnych relacji w polskim show-biznesie, a dziś ponownie znalazł się w centrum zainteresowania. Powrót byłych małżonków pokazał, że czas potrafi zmienić nie tylko ludzi, ale również sposób, w jaki budują relacje.

Życie uczuciowe Michała Wiśniewskiego od początku jego kariery było obserwowane z ogromną uwagą. Artysta był pięciokrotnie żonaty, a jego kolejne związki często stawały się tematem medialnych dyskusji. Najpierw był związek z Magdą Femme, później głośne małżeństwo z Mandaryną, następnie relacja z Anną Świątczak, małżeństwo z Dominiką Tajner i wreszcie związek z Polą Wiśniewską. Każdy z tych etapów miał swoje miejsce w jego biografii i w historii zespołu Ich Troje.

To jednak relacja z Mandaryną pozostawiła największy ślad w pamięci publiczności. Ślub, wspólne występy, program „Jestem, jaki jestem” i wychowywanie dzieci sprawiły, że stali się symbolem celebryckiej pary początku XXI wieku. Rozwód w 2006 roku wydawał się końcem tej historii, ale przez cały czas łączyły ich wspólne dzieci — Xavier i Fabienne.

W ostatnich miesiącach media coraz częściej zwracały uwagę na ich wspólne pojawienia się. Najpierw były rodzinne spotkania, później wspólne występy i wydarzenia, aż w końcu Michał Wiśniewski potwierdził, że on i Mandaryna ponownie są razem. Ich relacja odrodziła się po wielu latach i — jak podkreślali — opiera się dziś na innych fundamentach niż kiedyś.

Mandaryna mówiła w wywiadach, że obecny związek różni się od tego sprzed lat. Więcej jest w nim spokoju, przyjaźni i wzajemnego zrozumienia. To nie jest próba odtworzenia dawnej relacji, lecz budowanie nowej, już z doświadczeniem, które przyniosły kolejne lata życia.

Niedawno byli małżonkowie pojawili się razem na ślubie, a nagrania z tej uroczystości szybko obiegły media społecznościowe. Wspólne tańce, śpiew i swobodna atmosfera sprawiły, że wielu fanów zaczęło mówić o ich „drugiej młodości”. Widać było, że dobrze czują się w swoim towarzystwie i nie unikają wspólnych publicznych wystąpień.

Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny pokazuje, że życie uczuciowe nie zawsze przebiega według prostego scenariusza. Czasem największym zaskoczeniem nie jest rozstanie, lecz powrót — spokojniejszy, dojrzalszy i oparty na doświadczeniu, którego kiedyś jeszcze nie było.

Michał Wiśniewski nie zaśpiewa dla Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami"

Michał Wiśniewski postanowił odnieść się do udziału Mandaryny w najnowszej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Podczas jednego z koncertów lider Ich Troje został zapytany, czy zamierza wesprzeć byłą, a obecnie ponownie bliską mu osobę, pojawiając się na parkiecie w roli muzycznego gościa. Artysta odpowiedział w charakterystycznym dla siebie stylu, przywołując własne doświadczenia z programem.

Sprawdź także: 53-letni Michał Wiśniewski przekazał szczęśliwą nowinę. Dopiero co mówiono o jego powrocie do Mandaryny

Wokalista przypomniał publiczności, że sam kilkukrotnie pojawiał się w tanecznym show, choć nie jako uczestnik rywalizujący o kryształową kulę. Jego zadaniem było wykonywanie utworów podczas występów uczestników. Jak zaznaczył, były to momenty, które dobrze zapamiętał, choć z dość przewrotnych powodów.

Nie wiem, czy wiecie, ale ja byłem w "Tańcu z Gwiazdami" trzy razy. Oczywiście ku*wa nie tańczyć. Śpiewałem "A wszystko to, bo ciebie kocham", "Zawsze z tobą chciałbym być" – powiedział ze sceny Michał Wiśniewski.

Artysta szybko przeszedł jednak do pytania, które w ostatnim czasie pojawia się coraz częściej. W związku z udziałem Mandaryny w programie wielu fanów zastanawiało się, czy Wiśniewski mógłby pojawić się w jednym z odcinków i zaśpiewać podczas jej występu tanecznego. Okazuje się, że lider Ich Troje nie zamierza tego robić.

Powód, który podał, był dość nietypowy. Wiśniewski przyznał, że jego wcześniejsze występy w programie miały według niego zaskakujący finał dla par, którym towarzyszył.

Za każdym razem, jak wychodziłem i śpiewałem dla jakiejś pary, ta para odpadała. Ku*wa. Wszyscy więc mnie pytają, czy zaśpiewam dla Mandaryny. Nie, nie zaśpiewam. To by oznaczało błyskawiczne odpadnięcie z konkursu – słyszymy na nagraniu, które wrzuciła do sieci jedna z jego wielbicielek.

Wypowiedź muzyka szybko zwróciła uwagę fanów, ponieważ udział Mandaryny w „Tańcu z Gwiazdami” jest jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń tej edycji. Choć Wiśniewski podszedł do sprawy z humorem, jego słowa pokazują, że dobrze zdaje sobie sprawę z ogromnego zainteresowania, jakie dziś ponownie towarzyszy ich relacji.

 Michał Wiśniewski nie zaśpiewa dla Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami". To by oznaczało koniec
Michał Wiśniewski, fot. KAPIF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Kamil Wroński
O autorze
Kamil Wroński
Redaktor Swiatgwiazd
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji