Michał Wiśniewski ujawnił to o Mandarynie tuż przed "TzG". Fani nie mieli pojęcia
Michał Wiśniewski i Mandaryna znów są razem po ponad 20 latach od rozwodu, a teraz muzyk mocno kibicuje jej udziałowi w „Tańcu z Gwiazdami”. W najnowszym wpisie wokalista nie tylko zachwyca się występem Marty Wiśniewskiej i Krystiana Rzymkiewicza, ale też opowiada o rozłące, treningach ukochanej i swoich emocjach, gdy obserwuje ją na parkiecie.
Michał Wiśniewski najwyraźniej doskonale zna już wszystkie uroki związku z uczestniczką tanecznego show. Mandaryna spędza długie godziny na treningach, a on zostaje z tęsknotą i telefonem, w którym czasem długo panuje cisza. Tym razem postanowił publicznie wesprzeć ukochaną i zachęcić widzów do głosowania na parę numer 2.
Michał Wiśniewski i Mandaryna znów razem. Po ponad 20 latach od rozwodu dali sobie kolejną szansę
Historia Michała Wiśniewskiego i Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej zatoczyła wyjątkowo szerokie koło. Para pobrała się w 2002 roku, a ich ślub kościelny w szwedzkiej Kirunie w 2003 roku był jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń polskiego show-biznesu. Ceremonię transmitowano w telewizji, a małżonkowie szybko stali się jedną z najbardziej rozpoznawalnych par początku lat 2000. Doczekali się również dwojga dzieci — Xaviera i Fabienne.
Małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Michał i Mandaryna rozwiedli się w 2006 roku, a ich relacja przez lata była już przede wszystkim związana ze wspólnym rodzicielstwem. Z czasem oboje podkreślali, że udało im się poprawić wzajemne stosunki. W ostatnich latach pojawiali się razem również przy okazji wydarzeń muzycznych, między innymi z dziećmi.
W 2026 roku wydarzyło się jednak coś, czego chyba niewielu fanów polskiego show-biznesu się spodziewało. Michał Wiśniewski potwierdził w lipcu, że ponownie związał się z Mandaryną. Jak informował TVN, muzyk przekazał, że od kilku tygodni znów spotyka się z byłą żoną.
Sama Mandaryna również potwierdziła, że para jest razem. W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” mówiła, że ich obecna relacja opiera się na przyjaźni, zrozumieniu i nowej perspektywie, jaką dały im doświadczenia zdobyte przez lata. Nie planują przy tym ponownego ślubu.
Dziś dawni małżonkowie są więc nie tylko rodzicami dorosłych już dzieci, ale ponownie tworzą parę. I właśnie w tej roli Wiśniewski obserwuje Mandarynę na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”.
Zobacz też: Ślub Filipa Chajzera i Bianki. Dlaczego teściowa nie przyszła? | Świat Gwiazd

Mandaryna w „Tańcu z Gwiazdami”. Jej partnerem został Krystian Rzymkiewicz, a parkiet szybko zrobił się gorący
Marta „Mandaryna” Wiśniewska bierze udział w 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”, a jej partnerem został Krystian Rzymkiewicz. To duet, który od początku wzbudzał spore zainteresowanie. Mandaryna ma przecież taneczne doświadczenie i właśnie od tańca zaczynała swoją artystyczną drogę, ale przed startem programu podkreślała, że udział w „Tańcu z Gwiazdami” nie oznacza dla niej automatycznej przewagi.
Krystian Rzymkiewicz również nie trafił na parkiet przypadkiem. Tancerz ma międzynarodową klasę S w stylu latynoamerykańskim i klasę C w stylu standardowym, a wcześniej zwyciężył w „You Can Dance”. Jest także mistrzem świata w ShowDance.
Para rozpoczęła rywalizację z dużym zainteresowaniem widzów. W drugim odcinku 19. edycji Mandaryna i Krystian zatańczyli walca angielskiego do utworu „What the World Needs Now Is Love”. Jury przyznało im 22 punkty. Tomasz Wygoda zwrócił uwagę między innymi na przemianę Mandaryny, natomiast Iwona Pavlović miała uwagi dotyczące ramy tanecznej.
Co ciekawe, tydzień wcześniej para otrzymała 28 punktów, więc drugi występ przyniósł niższą notę jurorów. Nie oznaczało to jednak braku emocji. Wręcz przeciwnie — ich występ został zauważony także przez osobę, która ma wobec Mandaryny wyjątkowo osobisty stosunek.
Michał Wiśniewski nie ukrywa bowiem, że patrzy na występy ukochanej nieco inaczej niż jurorzy. Dla niego znaczenie ma nie tylko technika, ale przede wszystkim emocje, które para przekazuje na parkiecie.
I właśnie ten rozdźwięk między oceną ekspertów a spojrzeniem zakochanego partnera stał się punktem wyjścia do jego najnowszego, bardzo osobistego wpisu.
Zobacz też: Tak wyglądała druga suknia ślubna żony Chajzera. Tylko patrzcie na te nogi | Świat Gwiazd
„Jurorzy oceniają technikę, a widzowie oglądają człowieka”. Michał Wiśniewski zachwyca się Mandaryną
Michał Wiśniewski rozpoczął swój wpis od obserwacji, że partnerzy uczestników „Tańca z Gwiazdami” niemal zawsze są przekonani, że ich ukochana osoba była najlepsza. Sam przyznał, że również należy do tego grona — i to, jak napisał, w wyjątkowo zaawansowanym stadium zakochania.
Muzyk szczególnie zachwycił się występem Marty i Krystiana. Podkreślił, że nie jest ekspertem od walca, ale ich taniec zrobił na nim ogromne wrażenie. Zwrócił też uwagę na ich bliskość podczas treningów, kiedy nie ma kamer ani publiczności.
Marta i Krystian tańczyli sercem i duszą. Ekspertem od walca nie jestem, ale to wyglądało bajecznie.
Wiśniewski przyznał również, że gdyby nie to, jak Mandaryna dba o ich relację na odległość, mógłby poczuć ukłucie zazdrości. Szczególnie że — jego zdaniem — chemia między tancerzami jest widoczna nie tylko podczas występów, ale także na treningach.
Wokalista odniósł się również do ocen jury. Nie zamierzał podważać werdyktu jurorów, przypominając, że sam w przeszłości zasiadał za stołem jurorskim w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Jego zdaniem jury patrzy przede wszystkim na technikę, podczas gdy publiczność może zwracać uwagę na coś zupełnie innego.
Jurorzy oceniają technikę, a widzowie oglądają człowieka. Tym razem to były dwa różne występy.
Na koniec zrobiło się jeszcze bardziej romantycznie. Wiśniewski nawiązał do musicalu „My Fair Lady”, a następnie zdradził, że sam chętnie spędzałby z Mandaryną każdą noc.
I could have danced all night. Ja też bym chciał. Ale Pan Bóg był tego dnia wyjątkowo niesprawiedliwy i akurat tej umiejętności mi pożałował — wszystko oddał Marcie. Więc skoro tańczyć całej nocy nie potrafię, to chociaż przytulić się chciałbym… ev’ry night.
Potem przyszedł czas na tę bardziej praktyczną część. Wiśniewski opisał, jak wygląda ich codzienność, kiedy Mandaryna przygotowuje się do programu.
I teraz ta trudniejsza część. Nikt tu nikomu na nic nie pozwala — Marta nie potrzebuje mojej zgody. Ale taki program kosztuje. Ją treningi, a mnie jej nieobecność.
Jak przyznał, jego rolą jest między innymi wytrzymać ciszę w telefonie, kiedy ukochana spędza na sali nawet sześć czy osiem godzin. Docenił jej ogrom pracy i zakończył wpis prośbą do widzów o głosy na parę numer 2.
Dlatego dziś proszę Was o SMS-y na miłość mojego życia.
PARA NUMER 2 — SMS o treści 2 pod numer 7371 (3,69 zł brutto).
Głosujcie na nią i na niego.
Na koniec Wiśniewski wspomniał o swoich koncertach w Szczecinie, Warszawie i Białymstoku, ale przyznał, że myślami i tak będzie gdzie indziej.
Będę tam całym sobą. No… prawie całym. Myślami i tak będę gdzie indziej. Ech. Jesteś najlepsza!
To zdecydowanie jeden z bardziej osobistych komentarzy Wiśniewskiego dotyczących udziału Mandaryny w programie. Tym razem zamiast samej oceny tanecznych umiejętności ukochanej pokazał przede wszystkim, jak mocno przeżywa jej wielogodzinne treningi i rozłąkę.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: