"Szczęściarz". Z nim u boku ludzie zobaczyli Justynę Kowalczyk. Wiadomo, kim jest
Pomimo że Justyna Kowalczyk zakończyła swoją karierę, dalej udziela się aktywnie w świecie sportu i innych działań. Ostatnio opublikowała zdjęcie z tajemniczym mężczyzną. Efekt? Żywa reakcja internautów.
Choć Justyna Kowalczyk-Tekieli od lat nie rywalizuje już na trasach biegowych, wciąż pozostaje aktywna w przestrzeni publicznej. Była mistrzyni olimpijska opublikowała ostatnio w mediach społecznościowych fotografię, na której pojawiła się w towarzystwie tajemniczego mężczyzny. Zdjęcie szybko przyciągnęło uwagę internautów i wywołało wśród nich wiele komentarzy oraz żywe reakcje. Publikacja sprawiła, że obserwujący zaczęli zastanawiać się, kim jest mężczyzna uwieczniony u boku byłej biegaczki.
Co nowego u Justyny Kowalczyk?
Justyna Kowalczyk-Tekieli po zakończeniu kariery sportowej nie zrezygnowała z aktywności. Nadal biega, trenuje i jest obecna w świecie sportu, choć dziś wygląda to zupełnie inaczej niż wtedy, gdy regularnie startowała na najważniejszych zawodach. Na co dzień mieszka w Kasinie Wielkiej. Dużo miejsca zajmuje jej wychowanie syna Hugo. Jednocześnie stara się zachować własny rytm i nie rezygnuje ze sportu. Nawet podczas upałów można zobaczyć ją na treningach i podczas biegania. Dla byłej mistrzyni ruch wciąż jest ważną częścią codzienności.
Kowalczyk-Tekieli pojawia się też w mediach jako ekspertka i komentatorka wydarzeń sportowych. W 2026 roku była między innymi gościnią programu Polskiego Radia, w którym rozmawiała o swojej karierze i życiu związanym ze sportem. Podczas igrzysk olimpijskich również komentowała wydarzenia w studiu telewizyjnym. O byłej biegaczce ponownie zrobiło się głośno także za sprawą komentarza dotyczącego Igi Świątek. Kowalczyk-Tekieli odniosła się w mediach społecznościowych do wypowiedzi psycholożki Ewy Woydyłło na temat tenisistki.
Dziś jej życie nie kręci się już wokół startów i wyników. Jest macierzyństwo, trening, góry i kontakt ze sportem. Do tego dochodzą rozmowy w mediach, w których Kowalczyk-Tekieli wraca do swojej kariery i komentuje to, co dzieje się w świecie sportu.
Kowalczyk zapozowała z mężczyzną. Kim jest?
Ostatnio Kowalczyk wrzuciła na swoje media społecznościowe zdjęcie, na którym pozuje na szczycie Giewontu z tajemniczym męzczyzną. Okazało się, że ów tejemniczy przystojniak to nikt inny jak zwycięzca styczniowej licytacji, która odbywała się podczas tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
W trakcie #WOŚP Kamil wylicytował wycieczkę na Giewont. Ze mną.
To był świetny poranek. Fantastycznie poznać tak ciekawego Człowieka.Ruszylismy wczesnie. Kolejek nie było. Rozmawialiśmy chyba o wszystkim. Warto pomagać!
Dziękuję - czytamy pod postem.
Wtedy własnie Kowalczyk zaproponowała wspólny bieg na Giewont, który można było wylicytować podczaas 34 finału WOŚP.
Plan jest taki - wybiegniemy u wylotu Doliny Małej Łąki. Wrócimy w to samo miejsce. Spędzimy w górach maksymalnie 4,5 godziny. Szybciej niż 100 minut nie będzie, bo ja szybciej nie umiem. Jeśli trening miałby się odbyć w któryś z dni wakacyjnych bądź weekendowych, wystartujemy wcześnie rano (ok. 5.30 - 6.00). Może nam przeszkodzić burza, albo porywisty wiatr. Deszcz nie będzie kłopotem.
Internauci byli widocznie poruszeli i nie ukrywali zazdrości z powodu takiej wycieczki:
- Ja bym szedł jak najwolniej aby spędzić z legendą najwięcej czasu.
- Ciekawa jestem tempa i czy ktoś na kogoś musiał czekać, czy wejście było ramię w ramię.
- Szczęściarz.
- Szczęśliwiec. Jest Pani wspaniałą osobą, ciepłą, serdeczną, życzliwą i bardzo skromną.
- Wspaniale! Ja bym musiała na smyczy biec, żeby dotrzymać Pani Kroku.
Justyna Kowalczyk ostro krytykuje wypowiedź Ewy Woydyłło
Justyna Kowalczyk-Tekieli po zakończeniu kariery sportowej nie zrezygnowała z aktywności. Nadal biega, trenuje i jest obecna w świecie sportu, choć dziś wygląda to zupełnie inaczej niż wtedy, gdy regularnie startowała na najważniejszych zawodach.
Dla byłej mistrzyni ruch wciąż jest ważną częścią codzienności. Kowalczyk-Tekieli pojawia się też w mediach jako ekspertka i komentatorka wydarzeń sportowych. W 2026 roku była między innymi gościnią programu Polskiego Radia, w którym rozmawiała o swojej karierze i życiu związanym ze sportem. Podczas igrzysk olimpijskich również komentowała wydarzenia w studiu telewizyjnym.
O byłej biegaczce ponownie zrobiło się głośno także za sprawą komentarza dotyczącego Igi Świątek. Kowalczyk-Tekieli odniosła się w mediach społecznościowych do wypowiedzi psycholożki Ewy Woydyłło na temat tenisistki.
Wielokrotnie słuchałam podcastów z udziałem Pani Woydyłło. Już nie będę. Szkoda — napisała utytułowana sportsmenka.