To nie były plotki o Pakosińskiej. Wyszło na jaw, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami
Katarzyna Pakosińska pokazała, jak wygląda jej codzienność u boku Irakliego Basilashvilego. Wszystko za sprawą wyjątkowo osobistego zdjęcia, którym artystka podzieliła się na Instagramie. Kadr jest niewielki, ale mówi sporo o tym, jak małżonkowie spędzają czas z dala od sceny i kamer.
Pakosińska od lat wzbudza zainteresowanie nie tylko swoją działalnością artystyczną, ale również życiem prywatnym. Jej małżeństwo z Iraklim Basilashvilim przez pewien czas było przedmiotem medialnych spekulacji, jednak sama artystka zdecydowała się wyjaśnić, skąd wzięły się najbardziej zaskakujące historie. Dziś para chętnie pokazuje wspólne momenty, a najnowszy wpis Pakosińskiej odsłonił kolejną, bardzo domową stronę ich relacji.
Katarzyna Pakosińska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego kabaretu
Katarzyna Pakosińska od lat zajmuje ważne miejsce w polskim show-biznesie. Jest artystką kabaretową, aktorką, dziennikarką, konferansjerką i autorką, a szersza publiczność przez lata kojarzyła ją przede wszystkim z Kabaretem Moralnego Niepokoju. Formację współtworzyła od 1996 roku razem z kolegami ze studiów, między innymi Robertem Górskim, Mikołajem Cieślakiem, Przemysławem Borkowskim i Rafałem Zbieciem. Zespół zdobył Grand Prix Przeglądu Kabaretów PaKA w 1996 roku, a później przez lata regularnie pojawiał się w telewizji.
Pakosińska ma jednak znacznie więcej zawodowych zainteresowań. Ukończyła warszawskie liceum plastyczne, a następnie studiowała polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Po studiach kształciła się również dziennikarsko i przez kilka lat pracowała jako dziennikarka oraz wydawczyni programów w TV Polonia. Współpracowała także z radiową Trójką, występowała w teatrze, filmach i produkcjach telewizyjnych. Jej charakterystyczny głos i donośny śmiech stały się jednym z jej znaków rozpoznawczych.
Po odejściu z Kabaretu Moralnego Niepokoju w 2011 roku Pakosińska rozwijała karierę na własny rachunek. Pojawiała się w programach telewizyjnych, grała w teatrze i stworzyła własne projekty sceniczne. Jest również autorką książek, a jej zainteresowanie Gruzją zaowocowało między innymi dokumentalnym projektem „Tańcząca z Gruzją”.
Życie prywatne artystki także nie pozostaje bez zainteresowania mediów. W 2017 roku Pakosińska poślubiła Irakliego Basilashviliego, z którym od lat tworzy małżeństwo. Para nie zawsze szeroko komentuje swoje życie, ale od czasu do czasu uchyla rąbka tajemnicy w mediach społecznościowych. I właśnie takie drobne, codzienne momenty potrafią wzbudzić największą ciekawość fanów.
Zobacz też: Matka dziecka Filipa Chajzera ostro o jego ślubie z 20-letnią Bianką. "Wstyd" | Świat Gwiazd

Walizki przed bramą miały być dowodem kryzysu. Pakosińska wyjaśniła, jak było naprawdę
Przez lata wokół małżeństwa Katarzyny Pakosińskiej i Irakliego Basilashviliego pojawiały się różne pogłoski. Jedna z najbardziej charakterystycznych dotyczyła rzekomego wyrzucenia męża z domu. Historia zaczęła żyć własnym życiem, bo ktoś miał zobaczyć walizki i torby znajdujące się przed bramą. W świecie plotek taki obrazek szybko może stać się gotowym scenariuszem o małżeńskim kryzysie.
Do sprawy Pakosińska wróciła podczas rozmowy w podcaście „W Parach” Aleksandry Grysz i Tomasza Tylickiego. Artystka nie zaprzeczyła, że rzeczywiście walizki znalazły się przed bramą. Wyjaśniła jednak, że okoliczności były zupełnie inne niż te, które później przedstawiano w mediach.
Są tacy po prostu nieuprzejmi ludzie, którzy tak uprzejmie informują o rzeczach, które są podkolorowane. Ja pamiętam dokładnie, z czego to się zaczęło, bo jeszcze wtedy przecież razem pracowaliśmy i musiałam to wszystko znosić. (...) Ika wyjeżdżał wtedy do rodziny. Miał walizki, torby i rzeczywiście one były wyciągnięte przed bramę i potem jak czytaliśmy, że tam ktoś znajomy z otoczenia donosi, że wystawiła mężowi walizki za drzwi i go wyrzuciła z domu… — mówiła Pakosińska w podcaście „W Parach” Aleksandry Grysz i Tomasza Tylickiego.
Tym samym artystka sama potwierdziła fakt, który stał się punktem wyjścia do plotek, ale jednocześnie wyjaśniła, że medialna interpretacja sytuacji była zupełnie inna od rzeczywistości. Według jej relacji Basilashvili po prostu wyjeżdżał do rodziny, a przygotowane do wyjazdu rzeczy znalazły się przed bramą.
Pakosińska podkreślała również, że medialne doniesienia o problemach w ich małżeństwie były dla niej szczególnie uciążliwe. W rozmowie opowiadała, że para pozostaje razem i dobrze czuje się w swojej relacji. Plotka o walizkach okazała się więc znacznie bardziej efektowna niż sama sytuacja, od której się zaczęła.
Zobacz też: Ta wizja przeraziła nawet Jackowskiego. Istny koszmar. Jasnowidz podał datę | Świat Gwiazd
Teraz pokazała ich domową codzienność. Irakli Basilashvili rozpieszcza żonę w kuchni
Po wszystkich medialnych historiach dotyczących ich związku Pakosińska i Basilashvili od czasu do czasu pokazują, że wspólne życie ma również zdecydowanie bardziej przyjemne, codzienne oblicze. Tym razem artystka nie potrzebowała wielkiego wydarzenia ani oficjalnego wyjścia, żeby zwrócić uwagę fanów. Wystarczył jeden domowy kadr.
Tuż przed weekendem Pakosińska opublikowała na Instagramie zdjęcie przygotowanego przez męża śniadania. Nie był to jednak zwykły talerz postawiony na stole. Basilashvili najwyraźniej postanowił zadbać również o odpowiednią oprawę, a znajdujące się na talerzu parówki zostały ułożone w kształt serca. Niewielki gest, ale w przypadku pary, wokół której przez lata pojawiały się plotki, szczególnie wymowny.
Pakosińska opatrzyła fotografię krótkim podpisem:
Gdy Ika buszuje w kuchni.
Wpis pokazuje zupełnie inną stronę ich relacji niż ta, którą przez lata próbowały kreślić medialne doniesienia. Irakli Basilashvili najwyraźniej lubi rozpieszczać żonę, a jednym ze sposobów jest przygotowanie jej czegoś dobrego do jedzenia. Tym razem zamiast wystawiania walizek za bramę mamy więc śniadanie z wyraźnym romantycznym akcentem.
Co ciekawe, Pakosińska nie potrzebowała przy tym długiego komentarza. Jedno zdjęcie i kilka słów wystarczyło, żeby pokazać, że ich wspólna codzienność potrafi być bardzo zwyczajna — i jednocześnie bardzo ciepła. Kuchnia, śniadanie i parówki ułożone w serce to może niewielki gest, ale trudno nie zauważyć, że stoi za nim sporo czułości.
Dla fanów artystki to kolejny prywatny fragment jej życia, którym zdecydowała się podzielić. I tym razem zamiast wielkich deklaracji dostała się nam po prostu porcja domowego romantyzmu. Jeśli zaś wierzyć temu, co sama Pakosińska pokazuje w mediach społecznościowych, za zamkniętymi drzwiami zamiast sensacji dzieją się rzeczy znacznie bardziej przyziemne: wspólne chwile, żarty i… kuchenne popisy męża.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert