Ta wizja przeraziła nawet Jackowskiego. Istny koszmar. Jasnowidz podał datę
Krzysztof Jackowski podzielił się kolejną wizją dotyczącą przyszłości. Tym razem jego słowa wywołały szczególne poruszenie, ponieważ opisał wyjątkowo ponury scenariusz i wskazał konkretny termin. Przepowiednia sięga znacznie dalej niż większość wcześniejszych wypowiedzi mieszkańca Człuchowa. Jej szczegóły brzmią jak fabuła katastroficznego filmu.
Jackowski od lat komentuje bieżące wydarzenia i mówi o tym, co – według jego odczuć – może dopiero nadejść. Jego wystąpienia regularnie wzbudzają emocje oraz skrajne reakcje odbiorców. Najnowszy przekaz obejmuje kilka etapów i dotyczy wydarzeń rozłożonych w czasie. Jasnowidz stopniowo przechodzi od bliższej perspektywy do wyjątkowo odległej przyszłości.
Krzysztof Jackowski ostrzegał przed kolejną epidemią
Krzysztof Jackowski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich jasnowidzów. Mieszkaniec Człuchowa regularnie publikuje nagrania, w których komentuje bieżące wydarzenia oraz przedstawia swoje odczucia dotyczące przyszłości. Jego wystąpienia wywołują skrajne reakcje. Część odbiorców traktuje je jako ostrzeżenia, pozostali zwracają uwagę na szeroki i często symboliczny charakter tych przekazów.
Jedna z zapowiedzi dotyczyła kolejnej epidemii. Jackowski mówił o mutacji grypy, która jego zdaniem miała wyjątkowo mocno oddziaływać na ludzkie organizmy. Wskazywał przy tym jeszcze 2025 rok. Z dzisiejszej perspektywy jego słowa mają więc charakter archiwalnej przepowiedni. W tamtym okresie światowe instytucje zdrowotne nie ogłosiły pandemii odpowiadającej przedstawionemu scenariuszowi. Jackowski przekonywał:
Wiele osób będzie bardzo mocno przechodziło tę mutację.
Według jego relacji szczególnie poważnym problemem miała okazać się kondycja układu odpornościowego. Przewidywał, że organizmy wielu osób zareagują na zakażenie znacznie ciężej niż wcześniej. Wypowiedź pojawiła się kilka lat po pandemii COVID-19, dlatego odwoływała się do obaw wciąż obecnych w społeczeństwie.
Zapowiedź dotycząca wirusa stanowiła wprowadzenie do znacznie szerszej opowieści. Kolejne ostrzeżenie objęło północną część Europy.
Sprawdź także: Późną nocą Daniel Martyniuk zwrócił się do Faustyny. Poprosił o jedno

Wizja Jackowskiego na 2028 rok. Skandynawia ma się wyludniać
Podczas transmisji Krzysztof Jackowski skupił się na przyszłości Norwegii. Następnie rozszerzył swoją prognozę na Finlandię, Szwecję i pozostałe tereny położone blisko Arktyki. Szczególne znaczenie przypisał najbardziej wysuniętym na północ regionom. Pierwsze skojarzenie jasnowidza brzmiało:
Norwegia zacznie się wyludniać z jakichś względów.
Proces miałby wynikać z wyjątkowo niskich temperatur oraz wzmożonego promieniowania. Jackowski mówił o dłuższym okresie ekstremalnego chłodu, który objąłby północną Skandynawię.
W jego wypowiedzi zabrakło opisu zdarzenia mogącego rozpocząć taki kryzys. Jasnowidz pozostawił otwarte różne możliwości: katastrofę, konflikt, zjawisko naturalne albo długotrwałą zmianę warunków środowiskowych. Najważniejszym elementem przekazu było stopniowe opuszczanie terenów graniczących z Arktyką.
Jackowski przewidywał, że trudne warunki utrzymają się przez kilka sezonów. Za moment, w którym zjawisko stanie się wyraźne, uznał okolice 2028 roku. Ta sama data pojawiła się również w jego wypowiedziach dotyczących sytuacji międzynarodowej.
Osobne miejsce w tych przepowiedniach zajęła Polska. Jackowski opisywał głęboki kryzys wewnętrzny, międzynarodowe naciski i walkę innych państw o wpływ na przyszłość kraju. Użył przy tym mocnych słów:
W Polsce się zrobi narodowa Targowica. Polska będzie wmanewrowana w brudną wojnę. Dlaczego w brudną? O losy Polski będą się targować państwa. Polska stanie w niesławie. I skojarzył mi się prezydent jak Judasz. A podzielenie Polski stanie się faktem.
Najbardziej skrajny obraz pojawił się jednak dopiero w wypowiedzi dotyczącej przyszłości całego gatunku ludzkiego.
Sprawdź także: Małgorzata Kożuchowska pokazała brzuszek. Doczekała się w takim wieku
Koniec ludzkości według Jackowskiego. Podał odległą datę
Najmocniejsza przepowiednia Krzysztofa Jackowskiego wybiega daleko poza współczesne konflikty i kryzysy. Jasnowidz zastanawiał się, jak Ziemia może wyglądać za milion lat. Według niego miejsce ludzi zajmą humanoidalne maszyny. Mają to być istoty łączące cechy organizmu oraz zaawansowanego urządzenia. Ich pojawienie się oznaczałoby początek nowej formy egzystencji, znacznie trwalszej od współczesnego ludzkiego ciała.
Jackowski mówił:
Dusze będą wchodziły w roboty. Humanoidy będą mogły żyć bardzo długo.
W przedstawionym scenariuszu rozwój technologii prowadzi do stopniowego odchodzenia od biologicznej postaci człowieka. Sztuczne ciała zapewniają przyszłym istotom większą wytrzymałość oraz długość życia. Świadomość miałaby zostać związana z mechanicznym nośnikiem, dzięki czemu humanoidy mogłyby istnieć przez wyjątkowo długi czas.
Biologiczni ludzie staliby się wówczas reliktem minionej epoki. Według Jackowskiego nieliczni przedstawiciele gatunku mogliby żyć w miejscach przypominających skanseny. Dla przyszłych mieszkańców planety stanowiliby przykład prymitywnej formy istnienia, która poprzedziła cywilizację biologiczno-mechaniczną.
Przeniesienie ludzkiej świadomości lub „duszy” do maszyny pozostaje dziś motywem znanym przede wszystkim z fantastyki naukowej oraz rozważań futurystów.
Przepowiednie Krzysztofa Jackowskiego od lat wywołują emocje, choć pozostają osobistymi odczuciami mieszkańca Człuchowa. Daty 2028 oraz odległa perspektywa miliona lat mają charakter symbolicznych punktów jego opowieści o przyszłości. Najbardziej skrajny z zapowiadanych scenariuszy pozostanie poza zasięgiem weryfikacji wielu kolejnych pokoleń.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert