Faustyna Martyniuk bardzo schudła. To jemu dziękuje za to, jak teraz wygląda
Daniel Martyniuk od dawna nie znika z nagłówków, a kolejne jego zachowania wywołują emocje wśród internautów. Syn Zenka Martyniuka regularnie dostarcza powodów do dyskusji, publikując w sieci materiały, które szeroko komentują jego obserwatorzy. Chcąc nie chcąc, w centrum zainteresowania znalazła się także jego żona Faustyna. Kobieta już dwukrotnie publicznie zabierała głos w sprawie wydarzeń związanych z mężem.
Najpierw udzieliła wywiadu portalowi Jastrząb Post, a ostatnio porozmawiała z Faktem. Przy okazji drugiego wywiadu uwagę zwróciła jej spektakularna metamorfoza. Faustyna wyraźnie schudła, a dodatkowo zdecydowała się na rozjaśnienie włosów. Szybko pojawiły się więc pytania, czy za zmianą sylwetki nie stoi popularny lek stosowany m.in. w leczeniu cukrzycy.
Faustyna Martyniuk przeszła spektakularną metamorfozę
O Danielu Martyniuku w ostatnim czasie ponownie było bardzo głośno. Syn Zenka Martyniuka niejednokrotnie wywoływał poruszenie swoimi zachowaniami i aktywnością w mediach społecznościowych. Tym samym zainteresowanie wzbudzała nie tylko jego osoba, ale także życie prywatne i relacja z żoną Faustyną.
Kobieta w ostatnim czasie dwukrotnie zdecydowała się publicznie odnieść do wydarzeń związanych z mężem. Najpierw pojawiła się w rozmowie z Jastrząb Post, a później udzieliła wywiadu Faktowi. Przy okazji drugiego spotkania z dziennikarzami uwagę zwrócił przede wszystkim jej wygląd.
Faustyna przeszła bowiem sporą przemianę. Jej włosy są obecnie znacznie jaśniejsze, ale jeszcze większą uwagę internautów przykuła zmiana sylwetki. Żona Daniela Martyniuka wyraźnie schudła, dlatego szybko zaczęły pojawiać się domysły dotyczące tego, w jaki sposób udało jej się osiągnąć taki efekt.
Zobacz także: Michał Wójcik z kabaretu Ani Mru-Mru jest pilnie poszukiwany. Przykre, czego miał się dopuścić

Faustyna o swojej przemianie
W sieci pojawiły się sugestie, że za utratą kilogramów Faustyny mógł stać Ozempic lub inny popularny lek wykorzystywany przez niektórych także w celu redukcji masy ciała. Żona Daniela Martyniuka postanowiła odnieść się do tych plotek bezpośrednio w rozmowie z Faktem.
To jest zabawne, bo dostawałam wiadomości na Instagramie, że pewnie jestem na Ozempicu. Natomiast nie, nigdy nie używałam i - chcę, żeby to wybrzmiało - jestem przeciwniczką takich rzeczy jak Ozempic itp. – podkreśliła.
Faustyna zwróciła również uwagę na bardzo ważny powód, dla którego nie mogłaby przyjmować takich preparatów.
Karmię dalej piersią, także nawet nie mogłabym takich rzeczy stosować – wyjaśniła.
Dodała także, że jej zdaniem wykorzystywanie tego typu leków wyłącznie do odchudzania jest niezrozumiałe.
Jeżeli ktoś ma problemy z cukrzycą czy inne, to jak najbardziej musi ten lek stosować. Natomiast taka forma odchudzania jest dla mnie niezrozumiała – powiedziała w rozmowie z Faktem.
Zobacz także: Żenujące obrazki na meczu Polaków na ME siatkarzy. Wstyd na to patrzeć
Dzięki temu udało jej się schudnąć
Skoro nie Ozempic, to co pomogło Faustynie osiągnąć tak widoczną zmianę? Żona Daniela Martyniuka nie pozostawiła tutaj większych wątpliwości. Okazało się, że postawiła przede wszystkim na aktywność fizyczną.
Ja po prostu chodziłam na siłownię. Rodzice mnie wspierali, bo zostawali z Floriankiem, a ja mogłam iść na siłownię, ćwiczyć – zdradziła.
Faustyna podkreśliła także, że w trakcie pracy nad sylwetką korzystała ze wsparcia trenera.
Miałam trenera, także bardzo mu dziękuję za swoją metamorfozę – dodała.
Jej przemiana rzeczywiście rzuca się w oczy, a sama Faustyna postanowiła przy okazji rozwiać krążące na jej temat plotki. Zamiast popularnych preparatów miały być regularne treningi, konsekwencja i pomoc specjalisty. Jak widać, efekt tej pracy okazał się dla wielu osób na tyle spektakularny, że szybko zaczęto szukać innego wyjaśnienia jej zmiany wyglądu.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: