Daniel Martyniuk o krok od śmierci. To oni są winni tragedii
Daniel Martyniuk od dłuższego czasu pozostaje w centrum zainteresowania mediów i internautów. Syn Danuty i Zenka Martyniuków regularnie publikuje w sieci treści, które wywołują pytania o jego sytuację. Część internautów zaczęła nawet podejrzewać, że mężczyzna może mieć problem z używkami, o czym w przeszłości mówiła również jego mama, Danuta Martyniuk. Teraz o trudnych wydarzeniach z życia Daniela opowiedziała jego obecna żona, Faustyna.
Kobieta w rozmowie z Cezarym Wiśniewskim wróciła do sytuacji z lipca, kiedy jej mąż został pobity. Jak wynika z jej relacji, obrażenia były na tyle poważne, że lekarze walczyli o jego życie. Faustyna podkreśliła również, że wydarzenie miało wpływ na wcześniejszą pracę specjalistów i terapeutów, którzy przez kilka miesięcy starali się pomóc Danielowi uporządkować jego życie.
Daniel Martyniuk został pobity
Daniel Martyniuk w ostatnich miesiącach niejednokrotnie przyciągał uwagę swoimi aktywnościami w internecie. Jego publikacje wywoływały komentarze i liczne pytania o to, co dzieje się w jego życiu prywatnym. Niektóre zachowania budziły szczególny niepokój osób obserwujących jego profil.
Wcześniej o problemach syna mówiła także Danuta Martyniuk. Nie ukrywała, że rodzina próbowała pomóc Danielowi i że w jego życiu potrzebne były zmiany. Teraz kolejne informacje dotyczące trudnego okresu w życiu 35-latka przekazała Faustyna Martyniuk, jego żona i mama ich syna Floriana.
W podcaście „Wersja osobista” prowadzonym przez Cezarego Wiśniewskiego kobieta opowiedziała o pobiciu, do którego doszło w lipcu. Jak zaznaczyła, Daniel sam wcześniej mówił o tym publicznie, dlatego zdecydowała się jedynie powtórzyć informacje, które już zostały ujawnione.
Zobacz także: Faustyna szczerze o Danucie Martyniuk. Nie gryzła się w język

Faustyna Martyniuk o stanie męża
Relacja Faustyny pokazuje, że sytuacja była znacznie poważniejsza, niż mogło się początkowo wydawać. Żona Daniela podkreśliła, że obrażenia wymagały poważnej pomocy medycznej.
Daniel to powiedział publicznie, więc ja mogę tylko powtórzyć, że został pobity. I to dosyć poważnie. Tak, jak lekarz powiedział, była to walka o życie. Myślę, że to zmiotło pracę wszystkich specjalistów i terapeutów, którzy przez trzy miesiące się starali i coś porządkowali — powiedziała Faustyna Martyniuk w wyżej wymienionym podcaście.
Faustyna zwróciła również uwagę na to, że wcześniej przez około trzy miesiące trwała praca specjalistów i terapeutów, którzy próbowali pomóc Danielowi.
Nie wiadomo, jak dokładnie doszło do zdarzenia ani jakie były jego okoliczności. Faustyna nie przedstawiała w podcaście szczegółowego przebiegu pobicia, skupiając się przede wszystkim na jego konsekwencjach.
Zobacz także: 18-letnia Sara James pokazała brzuszek! “Wyglądasz kwitnąco, gratki!”
Sprawą zajmują się odpowiednie służby
Faustyna Martyniuk wyjaśniła również, dlaczego w przypadku pobicia nie było konieczności składania przez rodzinę osobnego zawiadomienia. Jak podkreśliła, sprawa jest prowadzona z urzędu ze względu na charakter obrażeń.
Ta sprawa nie musiała być zgłaszana, bo jest prowadzona z urzędu, dlatego że był to uszczerbek na zdrowiu powyżej siedmiu dni — dodała Faustyna.
Jej wypowiedź rzuca nowe światło na trudny okres, który przechodził Daniel.
Daniel i Faustyna Martyniukowie wychowują syna Floriana. To właśnie najbliższa rodzina pozostaje dla nich najważniejsza, a kolejne wydarzenia z życia Daniela pokazują, jak wiele trudnych momentów musieli wspólnie przejść. Słowa Faustyny są przede wszystkim świadectwem tego, jak poważne konsekwencje miało lipcowe zdarzenie i jak mocno wpłynęło ono na życie całej rodziny.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: