Aneta ze "Ślubu" pożegnała Adriana Szymaniaka po pogrzebie. Padły wzruszające słowa
Śmierć Adriana Szymaniaka poruszyła nie tylko jego najbliższych, ale również osoby, które poznały go dzięki programowi „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Wśród nich jest Aneta Żuchowska. Uczestniczka show w krótkim, lecz bardzo wymownym wpisie pożegnała 39-latka. Wcześniej łączyła ją z rodziną Szymaniaków szczególna relacja.
Adrian i Anita mogli przekonać się, że znajomości zawarte przed kamerami nie muszą kończyć się wraz z ostatnim odcinkiem programu. Z czasem relacje między uczestnikami „Ślubu od pierwszego wejrzenia” przeniosły się poza telewizyjny plan i stały się częścią ich codziennego życia. W przypadku Anety Żuchowskiej i Szymaniaków szczególnie ważne okazały się chwile, w których potrzebne było realne, a nie tylko symboliczne wsparcie.
Kim był Adrian Szymaniak?
Adrian Szymaniak pojawił się w telewizji jako uczestnik trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. To właśnie przed kamerami poznał Anitę Szydłowską. Ich historia szybko przestała być wyłącznie telewizyjnym eksperymentem. Para zdecydowała się kontynuować relację po zakończeniu programu, a z czasem stworzyła rodzinę i doczekała się dwojga dzieci.
Przez kolejne lata Adrian i Anita pozostawali w kontakcie z widzami również za pośrednictwem mediów społecznościowych. Pokazywali kolejne etapy wspólnego życia, a ich relacja stała się jedną z tych historii programu, które wyszły poza telewizyjny format. W 2025 roku małżonkowie przygotowywali się także do kościelnego ślubu, chcąc po latach ponownie przeżyć ważny dla siebie moment.
Latem 2025 roku ich codzienność została jednak całkowicie podporządkowana chorobie. Adrian trafił do szpitala, a po przeprowadzonych badaniach usłyszał diagnozę glejaka IV stopnia. Wkrótce przeszedł operację, a następnie kolejne etapy leczenia. W późniejszym czasie konieczna była również druga operacja.
O swojej sytuacji Adrian mówił publicznie, informując obserwatorów o kolejnych etapach leczenia. W lipcu 2026 roku, rok po diagnozie, podsumowywał minione miesiące i przyznawał, że choroba zabrała mu bardzo wiele, ale jednocześnie wiele go nauczyła. Podkreślał również, że nie zamierza się poddawać.
Z czasem pojawiły się jednak kolejne trudne informacje. W ostatnich miesiącach życia Adrian informował o nawrocie guza i konieczności zastosowania następnych metod terapii. W walce o jego zdrowie zaangażowali się również internauci, którzy wsparli zbiórkę na kosztowne leczenie.
Zobacz także: Późną nocą przekazano tragiczne wieści. Nie żyje znany polski muzyk

Śmierć i pogrzeb Adriana Szymaniaka
Śmierć Adriana Szymaniaka poruszyła osoby, które przez ostatni rok śledziły jego walkę z chorobą. Uczestnik „Ślubu od pierwszego wejrzenia” zmarł 5 września 2026 roku, mając 39 lat. Kilka dni później najbliżsi spotkali się, by po raz ostatni go pożegnać. Tym razem bez kamer, publiczności i medialnego rozgłosu.
Rodzina od początku jasno zaznaczała, że chce przeżyć ten moment z dala od zainteresowania mediów. Anita Szydłowska-Szymaniak, która przekazała wiadomość o śmierci męża, poprosiła o ciszę, spokój i przestrzeń dla najbliższych. Pogrzeb miał więc charakter rodzinny i prywatny. Nie było również zgody na fotografowanie ani nagrywanie uroczystości.
Wśród osób, które wspomniały zmarłego, znalazł się jego przyjaciel Piotr Kęsik, radny Szczecina. W pożegnaniu wrócił między innymi do ślubu kościelnego Adriana i Anity, który odbył się w grudniu 2025 roku. W swoim wpisie opisał Szymaniaka jako człowieka radosnego, uczciwego, pogodnego i lojalnego.
Adrian pozostawił żonę oraz dwoje dzieci. Jego odejście zakończyło ponad rok walki z glejakiem IV stopnia, o której otwarcie mówił w mediach społecznościowych. Rodzina zdecydowała jednak, że ostatni etap tej historii pozostanie już wyłącznie ich prywatnym doświadczeniem.
Zobacz także: Nowy dom Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego. Tak mieszkają pod Warszawą
Aneta ze ŚOPW pożegnała Adriana Szymaniaka
Wśród osób, które w ostatnich dniach zdecydowały się publicznie pożegnać Adriana Szymaniaka, znalazła się Aneta Żuchowska, znana widzom z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Jej relacja z Anitą i Adrianem nie ograniczała się jednak wyłącznie do znajomości z programu. Przez lata uczestnicy kolejnych edycji utrzymywali ze sobą kontakt, a Aneta i jej mąż wielokrotnie okazywali Szymaniakom wsparcie.
Szczególnie bliskie relacje połączyły Anetę z Anitą Szydłowską-Szymaniak w czasie, gdy Adrian zmagał się z chorobą i przechodził kolejne badania oraz leczenie. W obliczu śmierci Adriana Aneta Żuchowska również postanowiła zabrać głos, choć zrobiła to bardzo oszczędnie. Na jej Instagramie pojawiło się InstaStories z kadrem przedstawiającym zapalony znicz. Towarzyszył mu zaledwie krótki, ale wymowny napis:
Do zobaczenia Adi!
Nie potrzeba było dłuższego komentarza. W prostym geście Aneta pożegnała człowieka, którego znała nie tylko z telewizyjnej historii „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, lecz także z osobistej relacji i wspólnie przeżywanych trudnych chwil. Znicz i kilka słów stały się jej sposobem na oddanie hołdu Adrianowi oraz okazanie wsparcia jego rodzinie.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert