"Nie spodziewałam się". Żona Adriana Szymaniaka zaskoczona gestem stacji TVN
Historia Anity Szydłowskiej-Szymaniak i Adriana Szymaniaka, których połączył udział w programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”, zakończyła się tragicznym wydarzeniem. Małżeństwo przez lata budowało wspólne życie, zamieszkało w nowym domu i wychowywało dwoje dzieci. Ich codzienność zmieniła się jednak dramatycznie latem ubiegłego roku, kiedy u Adriana zdiagnozowano nowotwór mózgu czwartego stopnia. Mężczyzna zmarł 5 września 2026 roku, a po jego śmierci żona opublikowała w mediach społecznościowych wyjątkową relację poświęconą mężowi.
Ich historia zaczęła się od nietypowego eksperymentu telewizyjnego. Anita Szydłowska-Szymaniak i Adrian Szymaniak poznali się dopiero na własnym ślubie, w trzecim sezonie programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Choć początkowo towarzyszyły im emocje i niepewność, z czasem między nimi pojawiła się prawdziwa więź. Dziś ich relacja jest przykładem tego, że miłość może pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie.
Adrian i Anita poznali się przed kamerami. Później zbudowali rodzinę
We wrześniu „Dzień Dobry TVN” opublikowało reportaż poświęcony historii Anity i Adriana. Materiał przypomniał ich drogę od spotkania w programie aż po ostatnie wspólne miesiące. Dla Anity emisja okazała się niespodziewana.. Anita Szydłowska-Szymaniak i Adrian Szymaniak poznali się w trzecim sezonie programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Oboje pojawili się w eksperymentalnym formacie z założeniem, że decyzję o ślubie podejmą z osobą wybraną dla nich przez ekspertów. Tak właśnie trafili na siebie. Stanęli na ślubnym kobiercu, choć wcześniej się nie znali.
Pierwsza myśl, naprawdę, jeszcze brakowało tylko korony i księżniczka przyszła. W sensie takim urokliwym. Tym uśmiechem zabija, spojrzeniem przeszywa na wylot - słyszymy w reportażu archiwalne wspomnienia Adriana
Początki nie były oczywiste. Musieli dopiero się poznać, przyzwyczaić do wspólnego życia i sprawdzić, czy decyzja podjęta w programie ma szansę przerodzić się w prawdziwy związek. Z czasem ich relacja zaczęła się jednak umacniać. Po zakończeniu programu Anita i Adrian zostali razem, a ich wspólna historia toczyła się już poza telewizyjnymi kamerami.
Para zamieszkała razem i zaczęła budować własny dom. Doczekali się dwójki dzieci – Jerzego i Bianki. Nie ukrywali, że w codziennym życiu zdarzały im się sprzeczki, ale potrafili dochodzić do porozumienia. Swoim życiem dzielili się również w mediach społecznościowych, gdzie pokazywali rodzinne chwile i kolejne etapy wspólnej drogi.
Mamy oboje bardzo silne charaktery, więc jak już się kłócimy, to już talerze latają - opowiadała Anita w materiale Dzień Dobry TVN z 2019 roku.
Zobacz także: Wściekli Widzowie grzmią po pierwszym odcinku “TzG”. niewiarygodne, na co zwrócili uwagę

Anita pokazała reakcję na reportaż „Dzień Dobry TVN”
Dla Anity emisja okazała się niespodziewana. Na Instagramie opublikowała krótką relację, w której ze wzruszeniem odniosła się do reportażu.
Nie spodziewałam się dziś tego pożegnania w DDTVN… zostawiam to tutaj… - napisała pozostawiając link do samego reportażu.
Materiał pojawił się w szczególnym momencie. Historia pary, która zaczęła się od telewizyjnego eksperymentu, została pokazana z perspektywy wielu lat wspólnego życia. W tym czasie Anita i Adrian nie tylko pozostali razem, ale również stworzyli rodzinę i wychowywali dwoje dzieci.
Wszystko zmieniło się podczas wakacji, kiedy Adrian zaczął odczuwać niepokojące dolegliwości. Po przeprowadzeniu badań usłyszał diagnozę: glejak czwartego stopnia, czyli najbardziej agresywny nowotwór mózgu. Choroba bardzo szybko wpłynęła na życie całej rodziny. Rozpoczęło się leczenie, a kolejne tygodnie były dla Adriana i jego bliskich trudnym czasem.
Zobacz także: Przykro patrzeć na Helenę Englert. Myślała, że nie widać...
Adrian walczył z glejakiem i przyspieszył ślub kościelny
W czasie choroby Anita była przy mężu i wspierała go podczas leczenia. Para zdecydowała również, że nie będzie odkładać na później ważnych dla siebie planów. Przyspieszyli ślub kościelny, który stał się jednym z istotnych momentów w tym okresie ich życia.
Nie mam zamiaru się poddawać. Niemniej jednak w tym całym otoczeniu są też takie momenty, że nawet najśmielszy superbohater niekiedy klęka i się złamie - przyznał Adrian w rozmowie z DDTVN w 2025 roku.
Adrian kontynuował walkę z chorobą, a rodzina pozostawała razem mimo kolejnych trudnych tygodni. Anita wspierała męża, a ich sytuacja wymagała od obojga mierzenia się z rzeczywistością, która zmieniła się z dnia na dzień. Reportaż „Dzień Dobry TVN” wrócił właśnie do tych wydarzeń i pokazał historię ich związku w szerszej perspektywie.
Ta choroba tym bardziej uzmysłowiła nam, co jest dla nas najważniejsze, dlatego postanowiliśmy przyspieszyć te plany. W tym momencie mamy już całkowitą pewność, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Chcemy, żeby to było szybko, żebym mogła też przyjąć drugie nazwisko mojego męża - tłumaczyła wtedy Anita
Adrian Szymaniak zmarł 5 września 2026 roku. Miał za sobą lata wspólnego życia z Anitą, narodziny dwójki dzieci oraz trudny okres związany z chorobą. Ich historia, rozpoczęta w trzecim sezonie „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, zakończyła się po latach wspólnego życia. Emisja reportażu „Dzień Dobry TVN” przypadła więc na czas, gdy wspomnienia o ich wspólnej drodze nabrały dla Anity szczególnego znaczenia.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert