Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > W "DDTVN" wspomniano Adriana Szymaniaka. Przypomniano jego ważne słowa
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 06.09.2026 16:33

W "DDTVN" wspomniano Adriana Szymaniaka. Przypomniano jego ważne słowa

W "DDTVN" wspomniano Adriana Szymaniaka. Przypomniano jego ważne słowa
fot. screen Dzień Dobry TVN

Adrian Szymaniak zmarł 5 września 2026 roku. Dzień później w „Dzień Dobry TVN” wspomniano uczestnika „Ślubu od pierwszego wejrzenia” i jego historię z Anitą Szydłowską-Szymaniak. W programie wrócono również do ich wcześniejszych wypowiedzi.

Adrian Szymaniak był dobrze znany widzom TVN za sprawą udziału w „Ślubie od pierwszego wejrzenia”. To właśnie w programie rozpoczął się jeden z najważniejszych rozdziałów jego życia. W kolejnych latach widzowie mogli obserwować dalsze losy Adriana i Anity. Para pojawiała się także w materiałach „Dzień Dobry TVN”. Teraz stacja ponownie wróciła do ich historii i przypomniała archiwalne nagrania.

„Dzień Dobry TVN” wspomniało Adriana Szymaniaka

5 września 2026 roku zmarł Adrian Szymaniak, uczestnik trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Informację przekazała jego żona Anita Szydłowska-Szymaniak. Adrian miał 39 lat i od 2025 roku chorował na glejaka IV stopnia. Dzień po jego śmierci „Dzień Dobry TVN” przygotowało materiał poświęcony uczestnikowi programu. Przypomniano w nim historię jego znajomości z Anitą, która rozpoczęła się przed kamerami „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, a także fragmenty późniejszych rozmów z małżonkami.

W materiale znalazła się między innymi wypowiedź Adriana z 2025 roku. Mówił wtedy o swoim podejściu do leczenia, ale nie ukrywał również, że zdarzały mu się trudniejsze chwile.

Nie mam zamiaru się poddawać. Niemniej jednak w tym całym otoczeniu są też takie momenty, że nawet najśmielszy superbohater niekiedy klęka i się złamie.

Była to jedna z wypowiedzi, w których Adrian odnosił się bezpośrednio do swojej sytuacji zdrowotnej. Od momentu postawienia diagnozy on i jego żona przekazywali informacje dotyczące kolejnych etapów terapii. Adrian mówił także publicznie o kosztach leczenia i sytuacji innych osób zmagających się z chorobami nowotworowymi.

W niedzielnym materiale TVN nie skupiono się jednak wyłącznie na ostatnim okresie jego życia. Duża część wspomnienia dotyczyła związku z Anitą i tego, jak ich relacja rozwijała się od udziału w telewizyjnym eksperymencie. Przypomniano między innymi pierwszą reakcję Adriana na widok przyszłej żony:

Pierwsza myśl, naprawdę, jeszcze brakowało tylko korony i księżniczka przyszła. W sensie takim urokliwym. Tym uśmiechem zabija, spojrzeniem przeszywa na wylot.

Znajomość rozpoczęta podczas programu była początkiem ich wieloletniego związku.

Sprawdź także: Żona Adriana Szymaniaka zareagowała na to, co robi jego matka. Zapowiada kroki prawne

W "DDTVN" wspomniano Adriana Szymaniaka. Przypomniano jego ważne słowa
Anita Szydłowska-Szymaniak, Adrian Szymaniak, fot. Instagram

Adrian Szymaniak i Anita poznali się w „Ślubie od pierwszego wejrzenia”

Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska wzięli udział w trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Zgodnie z formułą programu zostali dobrani przez ekspertów, a po raz pierwszy spotkali się podczas ceremonii ślubnej. Początek ich znajomości był rejestrowany przez kamery. Program pokazywał pierwsze tygodnie wspólnego życia i proces wzajemnego poznawania się. Po zakończeniu eksperymentu Anita i Adrian zdecydowali się pozostać małżeństwem.

W kolejnych latach ich życie nadal interesowało widzów programu. Para doczekała się dwojga dzieci – syna Jerzego i córki Bianki. Małżonkowie publikowali również informacje dotyczące swojej codzienności w mediach społecznościowych.

W materiale przygotowanym po śmierci Adriana „Dzień Dobry TVN” wykorzystało także archiwalne nagranie z 2019 roku. Anita mówiła wtedy o różnicach charakterów między nią a mężem:

Mamy oboje bardzo silne charaktery, więc jak już się kłócimy, to już talerze latają.

Ich małżeństwo trwało przez kolejne lata po zakończeniu programu. W 2025 roku sytuacja rodziny zmieniła się po diagnozie Adriana. W tym okresie małżonkowie zdecydowali się również zrealizować plan, o którym myśleli wcześniej – zawarli ślub kościelny. Anita wyjaśniała w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”, że wcześniej odkładali tę decyzję:

Cały czas czekaliśmy na ten „lepszy moment”, ale okazało się, że on może nie nadejść i że trzeba brać życie takim, jakie jest i nie odkładać swoich marzeń na później. Ta choroba uświadomiła nam, co jest najważniejsze, dlatego postanowiliśmy przyspieszyć te plany.

Ceremonia odbyła się w Szczecinie. „Dzień Dobry TVN” towarzyszyło wówczas małżonkom z kamerą. Było to kolejne wydarzenie z ich prywatnego życia, które zostało pokazane widzom stacji kilka lat po zakończeniu ich udziału w „Ślubie od pierwszego wejrzenia”.

Sprawdź także: Mama Adriana Szymaniaka nie zgadza się z miejscem pochówku syna. Wydała przejmujący apel

Adrian Szymaniak chorował na glejaka. Tak mówił o leczeniu i swojej codzienności

Adrian wrócił do ślubu kościelnego z Anitą. Mówił przede wszystkim o tym, jakie znaczenie miała ona dla niego w czasie terapii, a także o wynikach badań, które otrzymał miesiąc później:

To był piękny dla nas dzień, potrzebny dla nas dzień. Wiem też, jak mi bardzo to pomogło w trakcie całego leczenia. To było takie budowanie mostu w celu w trakcie całej tej drogi onkologicznej. Miesiąc po ślubie spadła na nas wiadomość, że podświetliły się jakieś komórki widoczne podczas rezonansu i tomografu, co na pewno na jakiś czas nas podłamało. Anita jest naprawdę moim cieniem i takim alertem bezpieczeństwa. Kontynuując to leczenie też chcę wyzwolić się od poczucia tego, że jestem chory, że ktoś mnie postrzega jako osobę chorą. Ja chcę, żeby to była motywacja dla każdego, że nie każda choroba musi pokazywać człowiekowi, że trzeba siedzieć w domu, być przygnębionym, zatraconym w depresji najlepiej jeszcze i po prostu nie czuć tego, że życie jeszcze trwa.

Leczenie trwało przez kolejne miesiące. W lipcu 2026 roku, rok po diagnozie, Szymaniak poinformował o zmianie sytuacji. Jak przekazywał, guz uodpornił się na przyjmowaną w tabletkach chemioterapię, dlatego dotychczasowa terapia musiała zostać zmodyfikowana. W tym okresie rodzina przeniosła się w okolice Bydgoszczy. Decyzja była związana z terapią prowadzoną w tamtejszym Centrum Onkologii i pozwoliła znacznie skrócić drogę do placówki. Adrian pozostawał pod opieką specjalistów także w kolejnych tygodniach.

W sierpniu 2026 roku, po pobycie w szpitalu, wrócił do domu. Został objęty całodobową opieką. Bliscy przekazywali wówczas informacje dotyczące jego stanu zdrowia.

Wypowiedzi Adriana z czasu choroby pokazują przede wszystkim sposób, w jaki on sam opisywał swoją sytuację. Nie ukrywał trudniejszych momentów, ale jednocześnie podkreślał, że zależało mu na aktywnym życiu i na tym, by nie być postrzeganym wyłącznie przez pryzmat choroby.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd

Redaktorka portalu Świat Gwiazd, specjalizująca się w tematyce show-biznesu, popkultury oraz historiach związanych z osobami publicznymi. Od 2025 roku związana jest z portalem Świat Gwiazd.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji