Karolina Szczepaniak dokonała coming outu. Wspomniała o partnerce
Karolina Szczepaniak pojawiła się w najnowszym odcinku programu „Ja wysiadam”, w którym szczerze porozmawiała z Agnieszką Matracką o swoim życiu prywatnym. Ceniona pływaczka po raz pierwszy publicznie zdecydowała się opowiedzieć o relacji ze swoją partnerką. Rozmowa stała się okazją do poruszenia tematu jej związku oraz osobistych doświadczeń, o których zawodniczka wcześniej nie mówiła publicznie.
Karolina Szczepaniak przez 17 lat rozwijała karierę w profesjonalnym pływaniu, zdobywając ponad 100 medali Mistrzostw Polski. Jako 15-latka zadebiutowała na igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, zostając najmłodszą reprezentantką Polski w historii. Cztery lata później wystąpiła również na igrzyskach w Londynie. Po zakończeniu kariery basenowej jej sportowa droga niespodziewanie skręciła w stronę pływania ultra na wodach otwartych, a późniejsze wydarzenia przyniosły jej kolejne spektakularne wyzwania i sukcesy.
Karolina Szczepaniak o walce z anoreksją.
Karolina Szczepaniak została gopścinią pierwszego odcinka video podcastu “Ja Wysiadam” spod bandery Gazety.pl prowadzonego przez Agnieszkę Matracką. Polska pływaczka i olimpijka w ostatnim czasie była szeroko komentowana za sprawą próby przepłynięcia Bałtyku. Wyzwanie zakończyła po 58 godzinach nieprzerwanego płynięcia, gdy ze względów zdrowotnych musiała przerwać próbę. Tym razem opowiedziała jednak przede wszystkim o sprawach, o których wcześniej mówiła znacznie mniej. Szczepaniak poruszyła temat zaburzeń odżywiania i anoreksji, z którymi do niedawna się zmagała. Jak przyznała w rozmowie z Matracką, dopiero w tym roku poczuła, że ponownie „odzyskała kontrolę nad swoim życiem”. To ważne wyznanie, bo sportsmenka mówiła nie tylko o samym problemie, ale również o okresie, w którym stopniowo zaczęła odzyskiwać równowagę.
Kiedy naprawdę chciałam sobie pomóc i pracować nad sobą, żeby już może nie to, że walczyć z anoreksją i nad tym, nie wiem tam zbudowaniem masy ciała, (...) tylko faktycznie zmienić postrzeganie siebie... To był moment, kiedy (...) zaczęłam żyć z moją partnerką - skomentowała teraz sportsmenka.
Pływaczka otworzyła się także na temat swojej partnerki. Jak wynika z jej słów, relacja i wspólne życie miały duże znaczenie w zmianie jej podejścia do codzienności. Szczepaniak zwróciła uwagę na to, że obserwowanie partnerki i jej zwyczajnego funkcjonowania pomogło jej inaczej spojrzeć na własne zachowania. Nie chodziło więc o jedną konkretną sytuację, ale o codzienne doświadczenia, które z czasem zaczęły wpływać na jej podejście do jedzenia i życia.
Zobacz także: Jackowski twierdzi, że to czeka Polaków. Wskazał konkretną datę. “Czasu nie ma za wiele”
Szczepaniak odzyskała kontrolę nad życiem.
Pływaczka nie ograniczyła się przy tym do samego wspomnienia o chorobie. Opowiedziała również o tym, co pomagało jej zmienić podejście. Jednym z istotnych elementów okazała się obecność partnerki, której codzienne zachowania stały się dla pływaczki punktem odniesienia.
Zobaczyłam, że ona żyje zupełnie inaczej niż ja. Żyje normalnie, że wiesz, nie liczy tego, że nawet może zostawić rzecz w połowie niedojedzone - wyjaśniła dalej Szczepaniak
Szczepaniak przyznała, że życie z partnerką i przyglądanie się jej codziennym nawykom pomogły jej inaczej spojrzeć na własne funkcjonowanie. To właśnie ta relacja miała wpłynąć na jej podejście do życia i pomóc jej w przezwyciężeniu problemów związanych z zaburzeniami odżywiania. W rozmowie nie zabrakło więc osobistego wątku, którego sportsmenka wcześniej szerzej nie poruszała. Po raz pierwszy tak otwarcie wspomniała o swojej partnerce i jej roli w tym okresie.
Zobacz także: Przez 16 lat żyli we trójkę. Żona miała dzielić go z innym mężczyzną
Karolina Szczepaniak przerwała Bałtyk. Wcześniej płynęła przez 58 godzin
O Karolinie Szczepaniak zrobiło się głośno niedługo przed emisją rozmowy z Agnieszką Matracką. Pływaczka podjęła próbę przepłynięcia Bałtyku, ale ostatecznie nie zdołała jej ukończyć. Po 58 godzinach płynięcia non stop musiała przerwać wyzwanie z powodów zdrowotnych. To właśnie to wydarzenie sprawiło, że jej nazwisko pojawiło się w przestrzeni medialnej, jednak w „Ja wysiadam” rozmowa poszła w zupełnie innym kierunku.
W każdym bądź razie patrzyłam na nią (...) i mówię "nie, no ona udaje". Jak większość osób, które miałam w swoim życiu, które wiesz, przy mnie jadły inaczej, a później widziałam je w innych sytuacjach i zupełnie inaczej się zachowywały. (...) I to było takie bardzo nieautentyczne - skomentowała dalej Szczepaniak mówiąc, że jej partnerka była jedyną osobą, któa zachowywała sie przy niej normalnie
To pierwszy tak otwarty komentarz pływaczki dotyczący tej relacji. Karolina Szczepaniak połączyła więc w rozmowie dwa bardzo różne doświadczenia: próbę przepłynięcia Bałtyku oraz osobistą walkę z zaburzeniami odżywiania, o której zdecydowała się opowiedzieć szerzej dopiero teraz.
Ja ją tak obserwowałam kilka, myślę, dobrych miesięcy i miałam takie, że ja też tak chcę. W sensie, że chcę tak patrzeć na siebie, stanąć przed lustrem i powiedzieć, że się sobie podobam taka, jaka jestem - powiedziała w "Ja wysiadam" sportsmenka.