Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska wzięli ślub w TVN. Mało kto wiedział, że był też drugi ślub
5 września 2026 r. zmarł Adrian Szymaniak, uczestnik programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, który od wielu miesięcy walczył z glejakiem IV stopnia. Mimo ciężkiej choroby pozostawał aktywny i spędzał czas z żoną Anitą Szydłowską-Szymaniak, poznaną podczas udziału w telewizyjnym show. Para, mimo trudnych doświadczeń, pielęgnowała swoją relację i zdecydowała się ponownie powiedzieć sobie „tak”, stając po raz drugi na ślubnym kobiercu. Śmierć Adriana kończy jego długą walkę z poważną chorobą.
Walka Adriana Szymaniaka z glejakiem IV stopnia trwa od połowy 2025 r. Choroba wymagała dwóch operacji oraz intensywnego leczenia onkologicznego. Po miesiącach spędzonych z dala od domu pojawiła się kolejna zmiana w miejscu usuniętego guza. Adrian rozpoczął terapię TTF, która ma zahamować podział komórek nowotworowych.
Andrian Szymaniak ponad rok walczył z rakiem
Adrian Szymaniak od połowy 2025 r. mierzył się z poważną chorobą. Zdiagnozowano u niego glejaka IV stopnia, a leczenie wymagało dwóch operacji oraz radioterapii i chemioterapii w bydgoskim Centrum Onkologii. Przez wiele miesięcy Adrian i jego żona Anita byli związani ze szpitalem, z dala od własnego domu. W styczniu mężczyzna poinformował, że w miejscu usuniętego wcześniej guza pojawiła się nowa zmiana. W związku z tym rozpoczął terapię z wykorzystaniem aparatu TTF, którego działanie ma zakłócać podział komórek rakowych.
Choroba zmieniła codzienność pary, ale nie sprawiła, że zrezygnowali ze wspólnego życia. W ósmą rocznicę ślubu Anita i Adrian opublikowali na Instagramie nagranie, którym uczcili kolejne lata razem. Anita przypomniała we wpisie, że ich wspólna droga nie zawsze była łatwa i że niejednokrotnie musieli mierzyć się z przeciwnościami losu. Tym razem rocznica przypadła w szczególnym momencie, gdy ich codzienność w dużej mierze wyznacza leczenie Adriana. Para zdecydowała się jednak celebrować ten dzień razem, pokazując fragment swojej relacji bez rozbudowanych deklaracji.
Zobacz także: Nie żyje Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Przegrał walkę z chorobą, miał zaledwie 39 lat
Tak Anita i Adrian Szymaniak świętowali ósmą rocznicę ślubu
Ich historia zaczęła się w nietypowy sposób, bo jako telewizyjny eksperyment. To, co początkowo miało być wydarzeniem przed kamerami, z czasem przerodziło się jednak w trwały związek. Para doczekała się dzieci i stworzyła wspólny dom, a ich relacja rozwijała się już poza telewizyjnym formatem. Adrian wspominał później, że pierwszy ślub, który wzięli przed kamerami, wiązał się z dużymi emocjami i tremą.
Oni właśnie podejmują najbardziej szaloną decyzję w życiu i biorą prawdziwy ślub z całkowicie obcą osobą! (...) Nie wiedzą, że za osiem lat będą mieli razem dwójkę dzieci, psa, chomika, będą bardzo szczęśliwi, ale też przyjdzie im zmierzyć się z największym wyzwaniem — chorobą nowotworową, która jeszcze bardziej ich zbliży. — pisała.
Dlatego po pewnym czasie zdecydowali się na drugi, kameralny ślub, tym razem w gronie najbliższej rodziny i na własnych zasadach. W tym roku minęło od niego osiem lat. Z tej okazji Anita i Adrian pokazali wspólne nagranie na Instagramie. W swoim wpisie Anita nawiązała do trudnych momentów, z którymi mierzyli się przez lata.
Ślub kościelny zawsze był naszym marzeniem, ale zawsze coś stało na przeszkodzie, więc w tym momencie przyspieszamy z wieloma rzeczami, bo nie ma na co czekać. Wiadomo, życie może płatać figle. No i działamy — wyznał wówczas w rozmowie z TVN.
Zobacz także: Pilny komunikat żony Adriana ze "ŚOPW" ws. pogrzebu. Rodzina ma jedną ważną prośbę
Adrian Szymaniak rozpoczął terapię po pojawieniu się nowej zmiany
Walka Adriana z chorobą rozpoczęła się w połowie 2025 r., gdy usłyszał diagnozę glejaka IV stopnia. Leczenie obejmowało dwie operacje, a następnie radioterapię i chemioterapię. Terapia odbywała się w bydgoskim Centrum Onkologii, co oznaczało dla Adriana i Anity długie miesiące spędzone poza domem. Ich życie zostało podporządkowane kolejnym etapom leczenia i pobytom w szpitalu.
W styczniu Adrian przekazał kolejną informację dotyczącą swojego stanu zdrowia. W miejscu, z którego wcześniej usunięto guz, pojawiła się nowa zmiana. Mężczyzna rozpoczął wtedy terapię z użyciem aparatu TTF. To metoda wykorzystująca pola elektryczne, których zadaniem jest zakłócanie podziału komórek nowotworowych. Adrian pozostaje więc w trakcie kolejnego etapu leczenia, po wcześniejszych operacjach oraz radioterapii i chemioterapii.
Niestety dzisiaj żona poinformowała o smutnym finale tej historii