Adrian Szymaniak ze “ŚOPW” nie żyje, walczył z glejakiem. Tak wyglądały jego pierwsze objawy
Nie żyje Adrian Szymaniak, uczestnik „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, który od lipca 2025 roku walczył z glejakiem IV stopnia. Mężczyzna zmarł po ponad roku walki z agresywnym nowotworem mózgu — informację o jego śmierci przekazali najbliżsi.
Śmierć Adriana kończy niezwykle trudną historię walki o zdrowie, którą przez wiele miesięcy dzielił się z internautami. Wraz z żoną Anitą Szydłowską-Szymaniak otwarcie opowiadał o leczeniu, kolejnych wynikach badań i codzienności z chorobą. Jego historia poruszyła tysiące osób, które przez kolejne miesiące śledziły jego walkę i wspierały rodzinę.
Adrian Szymaniak dał się poznać widzom w „Ślubie od pierwszego wejrzenia”
Adrian Szymaniak zdobył popularność dzięki trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, emitowanej w 2018 roku. To właśnie przed kamerami poznał Anitę Szydłowską, z którą został połączony przez ekspertów programu. Para zdecydowała się powiedzieć sobie „tak”, choć w dniu ślubu byli dla siebie zupełnie obcymi ludźmi. Z czasem okazało się, że eksperyment telewizyjny przerodził się w prawdziwe uczucie.
Adrian i Anita pozostali razem także po zakończeniu programu. Para doczekała się dwojga dzieci — syna Jerzego i córki Bianki. W kolejnych latach małżonkowie chętnie wracali do programu i opowiadali o swoim związku, pokazując, że ich historia nie skończyła się wraz z ostatnim odcinkiem reality show.
W marcu 2026 roku Adrian i Anita świętowali ósmą rocznicę związku. Szymaniak podkreślał wówczas, że mimo trudnego czasu stara się cieszyć codziennością i kolejnymi wspólnymi chwilami. Para przekazywała również internautom informacje dotyczące jego wyników badań i leczenia.
Życie rodziny zmieniło się jednak diametralnie latem 2025 roku. Adrian usłyszał diagnozę glejaka IV stopnia, jednego z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Od tamtej pory jego profil w mediach społecznościowych stał się miejscem, w którym nie tylko informował o terapii, ale również pokazywał bardziej osobistą stronę walki z chorobą.
Szymaniak przeszedł operacje neurochirurgiczne, radioterapię i chemioterapię. Rodzina uruchomiła także zbiórkę na leczenie, która spotkała się z ogromnym odzewem. Wsparcie dla Adriana zaczęli okazywać zarówno widzowie programu, jak i osoby, które wcześniej nie śledziły jego historii.

W lipcu 2025 roku usłyszał diagnozę. Wcześniej pojawiły się niepokojące objawy
Pierwsze symptomy, które poprzedziły diagnozę, były bardzo niepokojące. Adrian opowiadał, że doświadczał między innymi silnych bólów głowy, zaburzeń widzenia i omamów wzrokowych, a także nudności i wymiotów. Początkowo nie było jednak jasne, co jest przyczyną tych objawów.
Szczególnie zapadła w pamięć historia dotycząca nietypowych zaburzeń widzenia. Szymaniak opowiadał, że pewnego dnia podczas korzystania z telefonu zauważył coś, czego nie potrafił racjonalnie wyjaśnić. Później podobne doświadczenie spotkało go podczas jazdy samochodem.
Przeglądając coś na telefonie zauważyłem, że ekran ‘wyskakuje’ mi poza telefon. To było takie przerażająco niezrozumiałe, co się dzieje. Zgoniłem to na tabletki, jakie dostałem od psychiatry.
Jak relacjonował, później zobaczył przed sobą obraz postaci z bajki, a następnie pojawił się bardzo silny ból głowy, nudności, wymioty i zawroty głowy. Te objawy doprowadziły ostatecznie do dalszej diagnostyki.
W lipcu 2025 roku padła diagnoza, która całkowicie zmieniła życie Adriana i jego bliskich: glejak IV stopnia. Od tego momentu rozpoczęła się intensywna walka o zdrowie. Początkowo leczenie przynosiło efekty, jednak sytuacja ponownie skomplikowała się na początku 2026 roku.
W styczniu lekarze wykryli wznowę nowotworu. Żona Adriana, Anita, otwarcie mówiła wówczas, że rodzina poczuła się tak, jakby wróciła do punktu wyjścia. Konieczne było wdrożenie kolejnych etapów terapii. Szymaniak kontynuował leczenie i informował obserwatorów o kolejnych krokach. W jego terapii pojawiła się między innymi technologia TTFields z wykorzystaniem systemu Optune, mająca oddziaływać na dzielące się komórki nowotworowe.
Niestety, w lipcu 2026 roku pojawiły się kolejne złe informacje. Adrian poinformował, że guz ponownie się uaktywnił i uodpornił na dotychczasowe leczenie. Dokładnie rok po diagnozie mówił o trudnym momencie i dalszej walce z chorobą.
Adrian Szymaniak nie żyje
Adrian Szymaniak nie żyje. Informację o śmierci uczestnika programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” przekazała jego żona, Anita Szydłowska-Szymaniak. Mężczyzna miał 39 lat. Od ponad roku chorował na glejaka IV stopnia.
Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych - zaczęła w sobotnim oświadczeniu.
Anita przekazała informację o jego śmierci. W opublikowanym komunikacie poprosiła o spokój i uszanowanie prywatności rodziny.
Uroczystość pogrzebowa Adriana będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny. Zwracamy się zatem z jednoznaczną prośbą o uszanowanie naszej decyzji i nieobecność przedstawicieli mediów podczas ceremonii. Nie wyrażamy również zgody na wykonywanie zdjęć, nagrywanie uroczystości ani publikowanie jakichkolwiek materiałów z ceremonii przez osoby postronne - napisała, kontynuując:
Prosimy, aby odejście Adriana i ból Jego najbliższych nie stawały się przedmiotem zainteresowania medialnego ani okazją do tworzenia i rozpowszechniania treści. Nie chcemy, aby ktokolwiek budował przekaz, zainteresowanie czy rozgłos na naszym cierpieniu. Potrzebujemy teraz przede wszystkim spokoju i przestrzeni, aby pożegnać Adriana z miłością, godnością i w ciszy. Dziękujemy wszystkim, którzy uszanują naszą wolę, prywatność oraz ten wyjątkowo trudny dla nas czas.
Na koniec dodała:
W tym niezwykle trudnym dla nas czasie prosimy również o powstrzymanie się od osobistego składania kondolencji, telefonów oraz wiadomości. Potrzebujemy ciszy, spokoju i przestrzeni, aby przeżyć ten czas w gronie najbliższych - zaapelowała i skwitowała: Dziękujemy za zrozumienie, szacunek i uszanowanie naszej potrzeby prywatności. Żona, Dzieci Rodzina i Przyjaciele Adriana.