Afera wokół Ani Bardowskiej z "Rolnik szuka żony". Jej słowa zszokowały fanów
Anna Bardowska od lat należy do najpopularniejszych uczestniczek „Rolnik szuka żony”, dlatego fani programu liczyli na jej pojawienie się w nowym formacie TVP „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”. Wokół udziału rolniczki pojawiło się jednak spore zamieszanie, a jej odpowiedź na pytanie internautki wywołała niemałe zaskoczenie.
Anna Bardowska to jedna z tych bohaterek „Rolnika”, których widzowie doskonale pamiętają nawet wiele lat po zakończeniu programu. Jej historia z Grzegorzem Bardowskim zakończyła się ślubem, rodziną i wspólnym życiem na Dolnym Śląsku. Dziś małżonkowie są aktywni w internecie, a Ania zgromadziła wokół siebie ogromną społeczność.
Nic więc dziwnego, że kiedy TVP zapowiedziała format poświęcony dalszym losom byłych uczestników, fani szybko zaczęli zastanawiać się, czy zobaczą w nim również Bardowskich. Nowy program ma przecież pokazywać, jak potoczyło się życie osób, które kiedyś poznaliśmy na ekranie.
„Rolnik szuka żony” od lat przyciąga widzów. Program doczekał się już 13. edycji
„Rolnik szuka żony” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych programów randkowych Telewizji Polskiej. Format pojawił się na antenie TVP1 w 2014 roku i szybko zdobył wierne grono widzów. Jego pomysł jest prosty: rolnicy i rolniczki szukają partnera lub partnerki, z którymi mogliby stworzyć poważny związek. Uczestnicy otrzymują listy od zainteresowanych osób, następnie spotykają się z wybranymi kandydatami, a część z nich zapraszają do swoich gospodarstw.
Przez kolejne sezony program doczekał się wielu historii, które wyszły daleko poza telewizyjne studio. Niektóre znajomości kończyły się szybko, inne przeradzały się w związki, małżeństwa i rodziny. Właśnie dlatego widzowie tak chętnie sprawdzają, co dzieje się z dawnymi bohaterami już po zakończeniu programu.
Obecnie na antenie TVP1 można oglądać 13. edycję „Rolnik szuka żony”, której premiera odbyła się 6 września 2026 roku. W nowym sezonie widzowie poznają pięcioro głównych bohaterów: Justynę, Mariusza, Karola, Wiktora i Łukasza. Program tradycyjnie prowadzi Marta Manowska.
Telewizja postanowiła jednak rozszerzyć format o coś dla tych, którzy bardziej niż nowych kandydatów chcą oglądać znane twarze z poprzednich sezonów. Tak powstał program „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”. Grzegorz Dobek zagląda do byłych uczestników i sprawdza, jak wygląda ich życie po zakończeniu telewizyjnej przygody. Pierwszymi gospodarzami byli Joanna i Kamil Osypowiczowie.
W kolejnych odcinkach widzowie mają poznawać następne pary i rodziny. Pomysł szybko zainteresował fanów dawnych edycji, którzy zaczęli sprawdzać, kogo jeszcze zobaczą przed kamerami. I właśnie wtedy pojawiło się nazwisko Anny Bardowskiej.
Zobacz też: Późną nocą przekazano tragiczne wieści. Nie znany polski muzyk Salvador | Świat Gwiazd

Anna Bardowska z „Rolnik szuka żony” zrobiła po programie prawdziwą karierę
Anna Bardowska trafiła do „Rolnik szuka żony” jako kandydatka Grzegorza Bardowskiego w drugiej edycji programu. Ich historia okazała się jedną z tych, które widzowie szczególnie dobrze zapamiętali. Anna i Grzegorz poznali się właśnie dzięki programowi, a po zakończeniu zdjęć postanowili kontynuować znajomość już poza kamerami. W 2016 roku wzięli ślub.
Później ich życie potoczyło się bardzo rodzinnie. Para doczekała się dwojga dzieci – syna Jasia i córki Liwii – i zamieszkała w Uniejowicach na Dolnym Śląsku. Bardowscy przez lata pokazywali internautom kolejne etapy swojego życia: od codzienności na gospodarstwie, przez budowę domu, aż po rodzinne wyjazdy i zwyczajne obowiązki.
Sama Anna również zbudowała wokół siebie dużą markę w mediach społecznościowych. Regularnie publikuje zdjęcia i nagrania na Instagramie, prowadzi działalność w internecie i dzieli się z obserwatorami kulisami życia. Jej konto obserwuje ponad 350 tys. osób, co czyni ją jedną z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek programu.
Na tym jednak nie koniec. Anna i Grzegorz prowadzą również kanał na YouTube, na którym pokazują życie na wsi i tematy związane z rolnictwem. Anna ma na koncie także książkę dla dzieci „Skarby wsi”. Jej internetowa aktywność sprawiła, że z uczestniczki reality show stała się pełnoprawną influencerką, która utrzymała zainteresowanie publiczności długo po zakończeniu programu.
Nic więc dziwnego, że kiedy wystartował format poświęcony byłym bohaterom, fani zaczęli wypatrywać Bardowskich. Ich historia wydaje się wręcz stworzona do takiego programu: poznanie przed kamerami, ślub, dzieci, gospodarstwo, dom i życie rodzinne.
Zobacz też: Nowy dom Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego. Tak mieszkają pod Warszawą | Świat Gwiazd
Fani pytają o udział Ani w „Odwiedzinach”. Jej odpowiedź wywołała zaskoczenie
W przypadku Anny Bardowskiej zainteresowanie fanów nowym formatem było wyjątkowo duże. Internauci pamiętają przecież, że jej historia należy do najbardziej udanych spośród tych, które rozpoczęły się w „Rolniku”. Anna znalazła w programie miłość, wyszła za poznanego tam mężczyznę i stworzyła z nim rodzinę, a dziś nadal pozostaje aktywna w mediach społecznościowych.
Kiedy więc pojawił się program „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”, fani zaczęli dopytywać, czy także Bardowscy otworzą przed kamerami drzwi swojego domu. Format został stworzony właśnie po to, aby wrócić do bohaterów znanych z wcześniejszych sezonów i pokazać ich życie już po telewizyjnej przygodzie.
Internautka postanowiła zapytać Annę wprost o jej udział. Odpowiedź rolniczki okazała się dla wielu osób sporym zaskoczeniem, ponieważ wynikało z niej, że na ten moment nie ma żadnych konkretnych informacji o jej występie w nowym formacie.
Nie wiem, na obecną chwilę nie. Jeśli coś by się zmieniło, to dam znać – napisała Anna Bardowska w odpowiedzi na pytanie internautki.
Ta krótka wiadomość wystarczyła, by wśród fanów pojawiły się pytania. Skoro „Odwiedziny” mają być poświęcone dawnym uczestnikom, dlaczego jednej z najpopularniejszych bohaterek programu na razie w nich nie ma? Czy TVP planuje zaprosić ją w późniejszym terminie, czy może Bardowscy po prostu nie są przewidziani w tej serii?
Na ten moment nie ma podstaw, by dopisywać do sprawy więcej, niż wynika z samej odpowiedzi Anny. Bardowska nie ogłosiła konfliktu z TVP i nie powiedziała, że definitywnie odrzuciła udział. Przekazała jedynie, że obecnie nie wie o takim występie.
Fani mogą więc na razie jedynie czekać. A ponieważ Anna słynie z tego, że chętnie odpowiada obserwatorom na pytania dotyczące swojego życia, niewykluczone, że jeśli sytuacja się zmieni, sama poinformuje o tym społeczność. Jedno jest pewne: nazwisko Bardowskiej szybko pojawiło się wśród widzów oczekujących na kolejne „Odwiedziny”.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert