Późną nocą przekazano tragiczne wieści. Nie żyje znany polski muzyk Salvador
Wieczorem 9 września przekazano tragiczną wiadomość z polskiego środowiska muzycznego. Nie żyje raper pochodzący z Poznania. Młody artysta był związany z polską sceną hip-hopową i w ciągu kilku lat działalności zdążył zdobyć sporą rozpoznawalność wśród słuchaczy. Informację o jego śmierci przekazał profil związany z poznańskim rapem.
Początek września 2026 roku przyniósł już kilka wiadomości o śmierci znanych Polaków. W ostatnich dniach pożegnano osoby związane między innymi z telewizją i polską kinematografią. Teraz do tych smutnych doniesień dołączyła informacja o odejściu zaledwie 26-letniego muzyka. Szczegóły jego muzycznej drogi pokazują, że w stosunkowo krótkim czasie zdążył zaznaczyć swoją obecność na rodzimej scenie.
Wrzesień 2026 przynosi kolejne smutne wiadomości. Odeszło wiele znanych osób
Początek września 2026 roku przyniósł kilka wyjątkowo smutnych wiadomości. W krótkim odstępie czasu poinformowano o śmierci osób znanych widzom telewizji i miłośnikom polskiego kina. Szczególne poruszenie wywołało odejście Adriana Szymaniaka, uczestnika programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. 39-latek zmarł 5 września 2026 roku po walce z glejakiem IV stopnia. O jego śmierci poinformowała żona, Anita Szydłowska-Szymaniak.
Historia Adriana i Anity przez lata była dobrze znana widzom TVN. Para poznała się podczas trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, a telewizyjny eksperyment przerodził się w trwały związek i rodzinę. W 2025 roku Szymaniak poinformował o poważnej chorobie. Przechodził kolejne etapy leczenia, w tym operacje, chemioterapię i radioterapię. Jego stan oraz walka z chorobą były szeroko komentowane, ponieważ sam uczestnik programu i jego żona dzielili się z obserwatorami kolejnymi informacjami.
Po śmierci Szymaniaka rodzina poprosiła o uszanowanie prywatności. Ostatnie pożegnanie odbyło się 9 września w Żołędowie w województwie kujawsko-pomorskim i zgodnie z wolą najbliższych miało charakter prywatny.
Kilka dni wcześniej zakończyły się natomiast poszukiwania Witolda Płóciennika, cenionego operatora filmowego. 56-latek zaginął pod koniec sierpnia w okolicach Lubniewic. W poszukiwania zaangażowano policjantów, śmigłowiec, drony, psy tropiące oraz specjalistyczny sprzęt służący do sprawdzania zbiorników wodnych. 3 września odnaleziono jego ciało w kompleksie leśnym w okolicy jeziora Krzywego w powiecie sulęcińskim.
Późniejsze ustalenia pozwoliły dokładniej określić czas i okoliczności tragedii. Prokuratura przekazała po przeprowadzonej sekcji zwłok, że Witold Płóciennik najprawdopodobniej zmarł już 29 sierpnia 2026 roku, czyli w dniu swojego zaginięcia. Bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa. Śledczy wskazali, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych, a przeprowadzone czynności nie wykazały udziału osób trzecich ani przesłanek wskazujących na samobójstwo.
Płóciennik należał do cenionych przedstawicieli polskiej branży filmowej. Jako autor zdjęć pracował między innymi przy filmach „Ikar. Legenda Mietka Kosza” i „Święto ognia”, a także serialach „Klangor”, „Idź przodem, bracie”, „Ołowiane dzieci” oraz „Kruk”. Był laureatem nagród branżowych i wieloletnim członkiem Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych. Szkoła Filmowa w Łodzi, której był absolwentem, określiła jego odejście jako ogromną stratę dla polskiej kinematografii.
Zobacz także: Ewelina Gralak: kim jest nowa jurorka Top Model? Wiek, kariera, partner, życie prywatne

Nie żyje Salvador. Poznański raper miał zaledwie 26 lat
Informacja o śmierci Salvadora pojawiła się 9 września. Jak przekazał GlamRap, wiadomość o odejściu młodego artysty podał profil poznanskirap.com, związany z lokalnym środowiskiem hip-hopowym. Raper naprawdę miał na imię Wiktor i pochodził z Poznania. W chwili śmierci miał zaledwie 26 lat. Tragiczne doniesienia błyskawicznie zostały podchwycone przez serwisy muzyczne. Dla części odbiorców Salvador pozostawał przede wszystkim przedstawicielem internetowego, bezkompromisowego nurtu polskiego rapu. GlamRap określa go jako jednego z prekursorów patotrapu w Polsce i przypomina, że był dobrze znany osobom śledzącym bardziej kontrowersyjną część rodzimego podziemia.
Na razie nie została publicznie podana przyczyna śmierci 26-letniego muzyka. Serwis CGM podkreśla, że komunikat, który trafił do sieci, koncentrował się na poinformowaniu o odejściu artysty i szczegółach jego ostatniego pożegnania.
Znane są natomiast informacje dotyczące pogrzebu. Ostatnie pożegnanie Salvadora zaplanowano na piątek 11 września o godzinie 10:00 na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu. Uroczystości mają rozpocząć się przy wejściu od strony ulicy Warszawskiej. To właśnie Poznań był miastem, z którym raper był związany i na którego scenie rozpoczynał swoją działalność.
Zobacz także: Jackowski z ważną wizją. Ostrzega wszystkich Polaków
Salvador zdobył popularność dzięki „YABADABADOO”. Jego utwory miały milionowe wyniki
Zanim Salvador rozpoczął współpracę z Def Jam Recordings Poland, zdobywał popularność głównie w internecie. Jednym z najważniejszych momentów w jego karierze było wydanie projektu „Salvadron” w 2020 roku. To właśnie wtedy jego twórczość zaczęła docierać do szerszego grona słuchaczy. Największy rozgłos przyniosło mu „YABADABADOO”. W listopadzie 2021 roku, gdy wytwórnia ogłaszała podpisanie kontraktu z raperem, utwór i cały album miały już imponujące statystyki. „Salvadron” zgromadził na Spotify prawie 20 milionów odtworzeń. Sam singiel osiągnął blisko 9 milionów odsłuchań, a jego teledysk na YouTube obejrzano niemal 10 milionów razy.
Popularność Salvadora wynikała nie tylko z wyników, lecz także z charakterystycznego stylu. Artysta był kojarzony z patotrapem — prowokacyjną i celowo przerysowaną odmianą rapu. Tę konwencję podkreślały zarówno teksty, jak i tytuły jego utworów. Wśród nagrań, które budowały jego rozpoznawalność, znalazły się również „KUFLOWE MOCNE” oraz wydany w 2020 roku „Patotraper”.
23 listopada 2021 roku Def Jam Recordings Poland ogłosiło dołączenie Salvadora do swojego składu. Współpraca rozpoczęła się od singla „Gummiberry Dżus”, a następnie ukazały się m.in. „Santa Crack” z Nocnym, „Pozytywny Vibe” z kozytapes oraz „Sportowa Zamułka” z Adashem.
Dołączenie do Def Jam było ważnym etapem w karierze rapera, który wcześniej zdobył popularność głównie dzięki internetowym hitom.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert