Nie żyje Joanna Dziwak. Miała 40 lat
Joanna Dziwak nie żyje. Poetka, pisarka, autorka popularnego fanpage’a Hipsterski Maoizm i aktorka epizodyczna zmarła w poniedziałek 7 września. Miała 40 lat. O jej śmierci poinformowali m.in. poeta Marcin Orliński oraz Adam Wiedemann, a bliscy przekazali, że artystka odeszła nad ranem.
Dziwak od lat była związana z Krakowem, choć pochodziła z Lubelszczyzny. Zostawiła po sobie nie tylko książki i wiersze, ale też sporą część internetowej historii polskiego humoru. Jej Hipsterski Maoizm przez lata komentował rzeczywistość polityczną i społeczną za pomocą memów, zdobywając ponad 100 tys. obserwujących.
„Asia odeszła dziś nad ranem”. Przyjaciele żegnają 40-letnią artystkę
Informacja o śmierci Joanny Dziwak pojawiła się w poniedziałek 7 września. O odejściu artystki poinformował poeta Marcin Orliński, a wiadomość zamieścił również poeta Adam Wiedemann. Głos zabrali również jej bliscy, publikując informację na profilu artystki.
Asia odeszła dziś nad ranem.
Rodzina przekazała również szczegóły dotyczące pogrzebu. W czwartek 10 września o godz. 12.30 odbędzie się wprowadzenie do kościoła Przenajświętszej Trójcy w Bobrku na różaniec. Msza święta żałobna rozpocznie się o godz. 13. W nekrologu bliscy poprosili o modlitwę i o nieskładanie kondolencji.
Prosimy o modlitwę i nieskładanie kondolencji
Pod informacją o śmierci pojawiły się poruszające komentarze osób, które znały Dziwak z różnych etapów jej życia. Rafał Różewicz wspomniał spotkanie z nią podczas warsztatów Biura Literackiego we Wrocławiu jesienią 2009 roku. Jak napisał, zapamiętał jej wiersz, blond kręcone włosy, zainteresowanie filozofią, a później także działalność Hipsterskiego Maoizmu.
17 lat znajomości na Fejsie, czytania Twoich postów. Zdecydowanie za wcześnie, za młodo. Miej się dobrze gdzieś tam po drugiej stronie. Smutno.
Inni znajomi również dzielili się emocjami. Jedna z osób napisała:
Aśka. I kto teraz będzie mnie wspierał? Kto rozśmieszał. Dla mnie nie odeszłaś. Jesteś tutaj obok mnie. Może cichsza, ale jesteś.
Pojawił się też komentarz osoby, która zwróciła uwagę, że Dziwak czasem wspominała o gorszym samopoczuciu i pobytach w szpitalu. Nie ma jednak oficjalnej informacji o przyczynie jej śmierci i nie należy jej dopowiadać.
Jest to dla mnie trudne do pomyślenia. Asia była moją rówieśniczką. Nie wiem, co się stało, ale pamiętam, że czasem opisywała, że fizycznie czuje się gorzej. Bywała w szpitalu.
Wśród pożegnań znalazło się także zdanie pokazujące, że dla wielu osób Dziwak pozostanie przede wszystkim kimś, kto potrafił rozśmieszyć nawet wtedy, gdy temat był trudny:
Asiu, graj nam tam w tych serialach w zaświatach.. tylko nie jako statysta, a jako Najjaśniejsza z Gwiazd.
Joanna Dziwak miała 40 lat. Odeszła zdecydowanie za wcześnie, zostawiając po sobie twórczość, która łączyła literaturę, internet i charakterystyczne poczucie humoru.
Zobacz też: Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz – historia miłości. Jak się poznali? | Świat Gwiazd
Zadebiutowała jako poetka. Później wydała „Gry losowe”
Joanna Dziwak urodziła się w 1986 roku. Literacki debiut zaliczyła w 2005 roku na łamach „Akcentu”. Później jej wiersze pojawiały się m.in. w „Czasie Kultury”, „Twórczości”, „Odrze”, „Toposie” i „Portrecie”. Jej poezja była również tłumaczona na inne języki. W 2010 roku ukazał się jej debiutancki tom „sturm & drang”, a sama Dziwak została laureatką Nagrody im. Andrzeja Krzyckiego.
Cztery lata później czytelnicy dostali jej pierwszą książkę prozatorską — „Gry losowe”, wydaną przez Korporację Ha!art. Dziwak zaglądała w niej do świata internetu, popkultury i miejskiej codzienności. Jej bohaterowie próbowali znaleźć dla siebie miejsce, choć nie zawsze kończyło się to sukcesem. Jak opisywano książkę, była ona pełna aluzji, parodii, remiksów i internetowego języka.
Bohaterowie jej książki to osoby próbujące znaleźć dla siebie miejsce, często ponoszące porażki — zauważał lokalny serwis KRKnews.
Dziwak miała charakterystyczny styl: w życiu prywatnym była opisywana jako skromna, natomiast w tekstach potrafiła być bardzo cięta. „Gry losowe” były zresztą konsekwencją jej zainteresowania kulturą internetu. Sama autorka mówiła, że książka powstała z podglądania i podsłuchiwania rzeczy, o których niekoniecznie mówi się wielkimi literami.
To właśnie połączenie literatury, internetu i poczucia humoru sprawiło, że Dziwak trudno było przypisać tylko do jednego środowiska. Była poetką, pisarką, twórczynią internetową, a z czasem pojawiła się także przed kamerą.
Zobacz też: Bogna Sworowska – kim jest, ile ma lat, mąż, dzieci i kariera modelki | Świat Gwiazd
Hipsterski Maoizm zrobił furorę. Jej memy znała cała sieć
Dla wielu osób Joanna Dziwak była przede wszystkim twórczynią Hipsterskiego Maoizmu — facebookowej strony, która wystartowała w 2012 roku i szybko stała się jednym z bardziej rozpoznawalnych miejsc z politycznymi memami. Pomysł był prosty: aktualne wydarzenia, politycy, wypowiedzi osób publicznych i charakterystyczne zdjęcia dostawały nowy, często absurdalny komentarz. Efekt? Internetowy humor, który potrafił rozbawić osoby o bardzo różnych poglądach.
Dziwak opowiadała w wywiadach, że popularność strony była dla niej sporym zaskoczeniem. Nie budowała jej według marketingowego poradnika i nie zastanawiała się obsesyjnie, co trzeba zrobić, żeby zdobyć kolejnych obserwujących. Po prostu publikowała rzeczy, które sama uważała za ciekawe i zabawne.
W 2015 roku oryginalny Hipsterski Maoizm zakończył działalność. Wtedy strona miała już ponad 100 tys. fanów. Dziwak mówiła, że popularność zaczęła męczyć twórców, a internet doczekał się również naśladowców. Mimo zakończenia działalności fanpage pozostał ważnym elementem polskiej kultury memów z pierwszej połowy poprzedniej dekady.
Co ciekawe, Dziwak nie zamykała się w świecie literatury i Facebooka. Miała także aktorski epizod w serialu TVN „Szpital św. Anny”. Dostępne dane branżowe wskazują ją jako aktorkę związaną z tą produkcją, choć nie podają nazwy odgrywanej przez nią postaci.
Jej działalność artystyczna była więc wyjątkowo różnorodna. Pisała wiersze, prozę, tworzyła memy, występowała publicznie, a nawet pojawiła się na ekranie. W 2012 roku brała udział w wydarzeniu poświęconym relacji poezji i kultury popularnej, gdzie występowała w ramach spotkania „Hipsterski maoizm, czyli o rzecz o popie”.
Dziś, kiedy pojawiają się informacje o jej śmierci, właśnie ta różnorodność jest mocno przypominana. Dziwak zostawiła po sobie książki, wiersze, memy i sporą grupę ludzi, którzy pamiętają jej charakterystyczne poczucie humoru.


Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert