Najpierw Szelągowska przeprosiła Jabłczyńską, a teraz to. Burza w komentarzach
Nie widać końca tłumaczeń Doroty Szelągowskiej. "Asię PRZEPROSIŁAM RÓWNIEŻ PRYWATNIE" – tymi słowami znana dekoratorka wnętrz odpiera zarzuty internautów, którzy wątpią w szczerość jej publicznych przeprosin skierowanych do Joanny Jabłczyńskiej po wcześniejszym, ostrym ataku w mediach społecznościowych.
To jednak nie koniec jej problemów wizerunkowych. Szelągowska jeszcze kilka dni temu była powszechnie uwielbianą osobowością telewizyjną. Teraz jej obraz mocno ucierpiał. To jednak nie koniec afery. Sprawa nabiera nieoczekiwanego obrotu. Z tego już się nie wytłumaczy?
Joanna Jabłczyńska otworzyła Puszkę Pandory
Awantura wokół braku powrotu Joanny Jabłczyńskiej do roli Tosi w kontynuacji hitu „Nigdy w życiu!” przybrała na sile, gdy aktorka ujawniła kulisy castingu oraz prywatne wiadomości od Katarzyny Grocholi. W obronie pisarki stanęła jej córka, Dorota Szelągowska, publikując na Instagramie emocjonalne nagranie.
Zobacz także: Przeprosiny Doroty Szelągowskiej. Jak zareagowała Joanna Jabłczyńska? | Świat Gwiazd
Projektantka zarzuciła Jabłczyńskiej niszczenie autorki powieści oraz nadmierne utożsamianie się z postacią Tosi, która w rzeczywistości była wzorowana na dzieciństwie samej Szelągowskiej. Wściekła reakcja zwieńczona została nazwaniem aktorki „złym człowiekiem”.
Nagłe przeprosiny Doroty Szelągowskiej
Napastliwy ton nagrania obrócił się jednak przeciwko Szelągowskiej, ściągając na nią falę krytyki ze strony internautów, psychologów i ekspertów od wizerunku, którzy zarzucili jej publiczne poniżanie oraz stosowanie mowy nienawiści.
W reakcji na oburzenie projektantka usunęła film, odblokowała konto Jabłczyńskiej i zamieściła oświadczenie, w którym przyznała się do błędu. Wyznała, że jest jej wstyd za własne zachowanie i podkreśliła, że żadne poczucie krzywdy nie tłumaczyło obrażania drugiej osoby.
Zobacz także: Nowy komunikat policji ws. zaginionego Witolda Płóciennika | Świat Gwiazd
Lawina komentarzy na profilu Szelągowskiej
Gdy w komentarzach pojawiły się zarzuty, że zmiana postawy to jedynie cyniczny manewr wizerunkowy, Szelągowska zaciekle broniła swoich intencji. Tłumaczyła, że do agresywnego wystąpienia pchnęła ją bezsilność oraz chęć ochrony matki przed hejtem, a jej emocjonalna odpowiedź wymknęła się spod kontroli.
Przerażające jest to.. z jakim uśmiechem i ironią w głosie mówiła Pani wczoraj tak wiele złych słów. Odchodząc od całej sytuacji i tej afery.. tak po prostu nie robi osoba, która ma jakikolwiek szacunek do drugiego człowieka. Tyle
Plułaś "pół godziny", przepraszasz w 16 sekund, i to jeszcze kogoś, kogo zablokowałaś? Heh wybielanko niczym malowanie całego domu na biało gdy pod spodem grzyb :D
A moim zdaniem po fali nieprzychylnych komentarzy jest to po prostu ruch marketingowy, a nie szczera refleksja.
Projektantka zaznaczyła również, że oprócz oficjalnego oświadczenia podjęła bezpośredni kontakt z aktorką, zapewniając, że przeprosiła ją także na stopie prywatnej, a publiczny wpis był jedynie naturalną konsekwencją faktu, że cały spór od początku toczył się na oczach tysięcy internautów.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert