Joanna Jabłczyńska ponownie zabrała głos w sprawie konfliktu z Dorotą Szelągowską, który wybuchł przy okazji obsady kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Aktorka opowiedziała, jak odebrała publiczną wypowiedź prezenterki skierowaną pod jej adresem. Szelągowska później przeprosiła ją zarówno publicznie, jak i prywatnie. Jabłczyńska przyznała jednak, że cała sytuacja była dla niej trudnym doświadczeniem.
Joanna Jabłczyńska ponownie nawiązała do zamieszania wokół nowej ekranizacji „Nigdy w życiu!”. Aktorka opublikowała na Instagramie nagranie z planu „Na Wspólnej”, gdzie od 2003 roku wciela się w Martę Hoffer, i w żartobliwy sposób skomentowała głośną zmianę obsady. W kontynuacji historii Tosi nie zobaczymy bowiem Jabłczyńskiej — dorosłą bohaterkę zagra Agnieszka Żulewska, a decyzja ta wywołała w ostatnich tygodniach szeroką dyskusję w mediach.
Fani „Nigdy w życiu!” mogą już zobaczyć pierwsze efekty prac nad nową wersją popularnego filmu. Produkcja, której zdjęcia powstają obecnie na planie, przyciąga uwagę przede wszystkim za sprawą obsady. Największe zaskoczenie budzi zmiana aktorki wcielającej się w Tosię — w nowej odsłonie tę rolę powierzono Agnieszce Żulewskiej. W sieci właśnie pojawiły się nowe fotografie z planu, które pozwalają bliżej przyjrzeć się nadchodzącej produkcji.
Joanna Jabłczyńska w środę wieczorem zakończyła zbiórkę dla Fundacji Rak'n'Roll, którą uruchomiła po medialnej aferze wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Aktorka początkowo chciała zebrać 50 tys. zł, jednak internauci bardzo szybko pokazali, że zamierzają wywindować wynik znacznie wyżej. Akcja, która zaczęła się od filmowej awantury i przedsądowego wezwania, zakończyła się spektakularnym sukcesem.
Kuba Wojewódzki zabrał głos w sprawie głośnej afery wokół Joanny Jabłczyńskiej i obsady nowego filmu „Nigdy w życiu. 20 lat później”. Prezenter odniósł się do zamieszania w swoim felietonie „Mea Pulpa”, a jego komentarz dotyczył przede wszystkim skali całej awantury. Nie zabrakło charakterystycznego dla niego mocnego porównania.
Dorota Stalińska zabrała głos w sprawie głośnej afery wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Aktorka odniosła się do zamieszania, które wybuchło po tym, jak Joanna Jabłczyńska poinformowała, że nie wróci do roli Tosi. Jej komentarz może dać do myślenia, bo Stalińska spojrzała na całą sprawę z perspektywy wieloletniej pracy w polskim środowisku artystycznym.
Czasami medialne spory i show-biznesowe nieporozumienia potrafią przybrać zupełnie niespodziewany, niezwykle budujący obrót. Świetnym przykładem na to, jak zamienić atmosferę nagłego zamieszania w czyste, społeczne dobro, stała się głośna historia wokół planowanej kontynuacji kultowej komedii „Nigdy w życiu”.
Joanna Jabłczyńska w niedzielę 6 września pojawiła się w „Dzień dobry TVN” i po raz kolejny zabrała głos w sprawie afery wokół nowej odsłony „Nigdy w życiu!”. Aktorka przyznała, że konflikt, który rozpoczął się od obsady roli Tosi, mocno ją wyczerpał. Ujawniła nawet, że chciała odwołać wizytę w programie. Ostatecznie przyszła do studia i w rozmowie z Dorotą Wellman oraz Marcinem Prokopem powiedziała, jak dziś patrzy na wydarzenia ostatnich dni.
Doda postanowiła zabrać głos w sprawie zamieszania, które wybuchło wokół planowanej kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!”. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych krótkie nagranie, w którym z humorem odniosła się do konfliktu szeroko komentowanego w ostatnich dniach. Jej publikacja szybko przyciągnęła uwagę internautów i doczekała się reakcji Joanny Jabłczyńskiej. W ten sposób Doda dołączyła do dyskusji, która od kilku dni budzi duże emocje w polskim show-biznesie.
Spór dotyczący kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!” doczekał się kolejnego rozdziału. Joanna Jabłczyńska, po otrzymaniu przedsądowego wezwania od pełnomocnika Katarzyny Grocholi, zastosowała się do przedstawionych w piśmie żądań. Niedługo później aktorka zwróciła uwagę na sprawę, organizując zbiórkę dla Fundacji Rak'n'Roll. Inicjatywa szybko spotkała się z dużym zainteresowaniem i zaczęła dynamicznie rosnąć.
Joanna Jabłczyńska wpłaciła 5 tys. zł na Fundację Rak’n’Roll po przedsądowym wezwaniu od prawników Katarzyny Grocholi, a następnie uruchomiła własną zbiórkę, która osiągnęła aktualnie ogromną kwotę! Aktorka spełniła żądania pisarki, ale zamiast dalej ciągnąć konflikt, postanowiła wykorzystać ogromne zainteresowanie sprawą do zrobienia czegoś dobrego. Internauci odpowiedzieli na jej apel z ogromną hojnością, wielokrotnie przekraczając pierwotny cel zbiórki.
Joanna Jabłczyńska po raz kolejny zabrała głos w sprawie zamieszania, które wybuchło wokół kontynuacji popularnego filmu. Aktorka odniosła się do mocnych słów Doroty Szelągowskiej i reakcji internautów, którzy sugerowali jej podjęcie kroków prawnych. W opublikowanym w sieci materiale wyjaśniła, że nie zamierza pozywać Szelągowskiej. Zamiast tego postanowiła odpowiedzieć jej w inny sposób i jednocześnie zwróciła się do swoich obserwatorów z prośbą o wsparcie.
Dorota Szelągowska ponownie zabrała głos w mediach społecznościowych po ostatnich wydarzeniach związanych z Joanną Jabłczyńską. W piątek, 4 września, projektantka opublikowała nowe treści na swoim Instagramie, odnosząc się do emocji, które towarzyszyły jej wcześniejszym wypowiedziom. Wcześniej przeprosiła aktorkę za sposób, w jaki zwróciła się do niej w nagraniu. Tym razem Szelągowska poinformowała o czymś innym.
Joanna Jabłczyńska znalazła sposób, by zakończyć medialny konflikt z Katarzyną Grocholą w niecodzienny sposób. Po otrzymaniu przedsądowego wezwania i opublikowaniu przeprosin aktorka postanowiła wykorzystać zainteresowanie całą sprawą do zorganizowania internetowej zbiórki. Akcję uruchomiła w mediach społecznościowych 3 września 2026 r., zachęcając obserwatorów do wpłat.
Joanna Jabłczyńska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Swoją przygodę z show-biznesem rozpoczęła jeszcze jako dziecko, a z czasem z powodzeniem połączyła aktorstwo z innymi zawodami. Dziś Joanna Jabłczyńska jest nie tylko aktorką, ale także piosenkarką, prawniczką i radczynią prawną. Największą popularność przyniosła jej rola Marty Hoffer w serialu „Na Wspólnej”, jednak widzowie pamiętają ją również z filmu „Nigdy w życiu!”.
Joanna Jabłczyńska opublikowała przeprosiny. "Stworzone przez AI 🍅" – w sieci pojawiło się oficjalne oświadczenie aktorki skierowane do Katarzyny Grocholi.
Nie widać końca tłumaczeń Doroty Szelągowskiej. "Asię PRZEPROSIŁAM RÓWNIEŻ PRYWATNIE" – tymi słowami znana dekoratorka wnętrz odpiera zarzuty internautów, którzy wątpią w szczerość jej publicznych przeprosin skierowanych do Joanny Jabłczyńskiej po wcześniejszym, ostrym ataku w mediach społecznościowych.
Reżyser "Nigdy w życiu 2" zabrał głos. "Zrobiliśmy wzruszający film" – tymi słowami Greg Zglinski podsumował zakończenie prac na planie kontynuacji kultowej produkcji, odcinając się od głośnych kontrowersji wokół obsady.
Mocne słowa Janusza Heathcliffa Iwanowskiego wywołały nową falę dyskusji wokół kulis powstawania filmu „Ja wam pokażę!”, będącego kontynuacją kinowego hitu „Nigdy w życiu”.
Dorota Szelągowska przeprosiła Joannę Jabłczyńską za nazwanie jej „złym człowiekiem”, a aktorka zamiast natychmiast odpowiadać na Instagramie, pokazała stare kadry z „Klanu”. Wcześniej między kobietami zrobiło się bardzo gorąco za sprawą afery wokół obsady nowego „Nigdy w życiu!”. Po mocnym nagraniu Szelągowskiej i późniejszych przeprosinach internauci spodziewali się, że Jabłczyńska zabierze głos. Tymczasem jej pierwsza reakcja w mediach społecznościowych była zaskakująca.
Kabaret Smile włączył się w głośną aferę wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”, publikując żart nawiązujący do zamieszania wokół postaci Tosi. Wpis szybko zwrócił uwagę internautów, którzy w komentarzach nie kryli rozbawienia. Wszystko dzieje się w momencie, gdy konflikt między Joanną Jabłczyńską a osobami związanymi z produkcją nabrał wyjątkowo dużych rozmiarów.
Dorota Szelągowska przeprosiła Joannę Jabłczyńską za słowa, które padły w jej głośnym nagraniu dotyczącym afery wokół nowego „Nigdy w życiu!”. Prezenterka usunęła wcześniejszy materiał, w którym nazwała aktorkę „złym człowiekiem”. To nagły zwrot w konflikcie, który jeszcze dzień wcześniej wyraźnie przybierał na sile.
Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w kontynuacji "Nigdy w życiu!", a decyzja dotycząca obsady wywołała jeden z najgłośniejszych sporów ostatnich dni w polskim show-biznesie. Aktorka publicznie przedstawiła swoją wersję wydarzeń i nie ukrywała rozczarowania sposobem, w jaki zakończyły się rozmowy o jej udziale w produkcji. Teraz ponownie zabrała głos i wróciła wspomnieniami do filmu, który ponad 20 lat temu stał się ważnym punktem jej kariery.
Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu!”, a decyzja twórców wywołała jeden z najgłośniejszych sporów ostatnich dni w polskim show-biznesie. Aktorka otwarcie mówiła o swoim rozczarowaniu, a do sprawy odnieśli się już m.in. Katarzyna Grochola i Dorota Szelągowska. Teraz do dyskusji niespodziewanie dołączył producent Janusz Heathcliff Iwanowski. Wrócił do wydarzeń sprzed 20 lat i przedstawił własną wersję kulis związanych z obsadą Joanny Jabłczyńskiej.
Joanna Jabłczyńska od lat łączy aktorstwo z zupełnie inną ścieżką zawodową. Dziś, gdy jej nazwisko ponownie jest głośne za sprawą zamieszania wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”, mało kto pamięta, jak rozbudowane wykształcenie ma aktorka. Tym bardziej zaskakuje, że po latach intensywnej pracy postanowiła wyraźnie ograniczyć działalność.
Joanna Jabłczyńska od kilku lat ma swoją prywatną oazę około 100 kilometrów od Warszawy. Aktorka wyremontowała stuletni dom na wsi, a efektem prac pochwaliła się w mediach społecznościowych. Największą metamorfozę przeszedł ganek z charakterystycznymi bordowymi drzwiami, ale uwagę przyciąga także pełna kolorów kuchnia.
Wokół obsady kontynuacji „Nigdy w życiu!” wciąż pojawiają się nowe komentarze. Joanna Jabłczyńska, która w pierwszej części wcieliła się w Tosię, opowiedziała o sprawie w rozmowie z Filipem Borowiakiem z Wirtualnej Polski. Aktorka odniosła się do swojego braku w nowej produkcji, ujawniła, jak z jej perspektywy wyglądały kontakty z twórcami oraz wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się publicznie opowiedzieć o całej sytuacji. Do rozmowy doszło 1 września 2026 roku, gdy temat obsady sequelu wzbudzał duże zainteresowanie.
Wokół obsady kontynuacji „Nigdy w życiu!” wybuchł głośny konflikt, który w ostatnich dniach szeroko komentują internauci. Sprawa zaczęła żyć własnym życiem po kolejnych wypowiedziach osób związanych z produkcją, nocnych nagraniach oraz publikacji prywatnej korespondencji. Do medialnej dyskusji dołączyły socjolożki Dorota Peretiatkowicz i Kasia Krzywicka-Zdunek z profilu Socjolożki.pl, które 2 września 2026 roku w rozmowie z Wirtualną Polską wyjaśniły, dlaczego ten spór tak mocno angażuje Polaków.