Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Gorzka prawda o aferze wokół "Nigdy w życiu". Stalińska nie owija w bawełnę
Agata Piszczek
Agata Piszczek 08.09.2026 18:33

Gorzka prawda o aferze wokół "Nigdy w życiu". Stalińska nie owija w bawełnę

Gorzka prawda o aferze wokół "Nigdy w życiu". Stalińska nie owija w bawełnę
fot. KAPiF, Instagram

Dorota Stalińska zabrała głos w sprawie głośnej afery wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Aktorka odniosła się do zamieszania, które wybuchło po tym, jak Joanna Jabłczyńska poinformowała, że nie wróci do roli Tosi. Jej komentarz może dać do myślenia, bo Stalińska spojrzała na całą sprawę z perspektywy wieloletniej pracy w polskim środowisku artystycznym.

 

Wokół powrotu „Nigdy w życiu!” zrobiło się w ostatnich dniach naprawdę gorąco. Zaczęło się od rozczarowania Joanny Jabłczyńskiej, a później do sprawy dołączyli kolejni przedstawiciele świata filmu i show-biznesu. Teraz swoje trzy grosze dorzuciła jedna z najbardziej doświadczonych polskich aktorek. Dorota Stalińska podczas rozmowy z „Party” nie zamierzała jednak dolewać oliwy do ognia. Jej słowa są wyjątkowo wymowne.

Afera o Tosię rozpętała się na dobre. Wszystko zaczęło się od Joanny Jabłczyńskiej

Powrót historii znanej z „Nigdy w życiu!” początkowo zapowiadał się jak sentymentalna podróż dla fanów polskiego kina. Film Ryszarda Zatorskiego z 2004 roku doczeka się kolejnej ekranizacji prozy Katarzyny Grocholi, tym razem opartej na książce „Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”. W roli Judyty ponownie pojawi się Danuta Stenka, ale szybko okazało się, że nie wszyscy aktorzy z pierwszej części wrócą na plan. 

Największe emocje wywołała informacja, że Joanna Jabłczyńska nie zagra ponownie Tosi, czyli córki Judyty. Aktorka otwarcie mówiła o swoim rozczarowaniu i opisywała kulisy kontaktów z produkcją. Jak relacjonowała, dostała scenariusz, rozmawiała z reżyserem o projekcie, omawiała terminy zdjęć i poznała aktora, który miał być jej ekranowym partnerem. Nie wiedziała jednak, że spotkanie, w którym uczestniczyła, było traktowane przez produkcję jako casting.

Produkcja przedstawiła zupełnie inną wersję. Producentka Anna Wichłacz przekonywała, że 10 czerwca odbył się casting z udziałem sześciu aktorek, w tym Jabłczyńskiej, a 17 czerwca aktorka miała dowiedzieć się, że wybrano inną kandydatkę. Ostatecznie Tosię ma zagrać Agnieszka Żulewska. 

Na tym jednak się nie skończyło. Do sprawy wkroczyła Katarzyna Grochola, która zapowiedziała podjęcie kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej, zarzucając jej rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Aktorka odpowiedziała, podkreślając, że nie atakowała Żulewskiej. 

I właśnie w sam środek tego zamieszania weszła Dorota Stalińska.

Zobacz też: Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz – historia miłości. Jak się poznali? | Świat Gwiazd

Gorzka prawda o aferze wokół "Nigdy w życiu". Stalińska nie owija w bawełnę
fot. Instagram, Joanna Jabłczyńska

Dorota Stalińska mówi wprost. „To nie przyniesie pożytku nikomu”

Stalińska nie próbowała jednak wskazywać winnych ani opowiadać się po którejś ze stron. Jej wypowiedź dotyczyła przede wszystkim tego, jak cała afera wpływa na środowisko filmowe i jak szybko konflikt zaczyna żyć własnym życiem. Aktorka zwróciła uwagę, że kolejne wypowiedzi są powielane, komentowane i nakręcają następną falę zainteresowania.

W rozmowie z Party.pl Stalińska nie ukrywała, że cała sytuacja zwyczajnie ją zasmuciła. Co ważne, część krytyki skierowała również pod adresem mediów, które jej zdaniem dokładają swoją cegiełkę do eskalacji konfliktu. 

Bardzo jest mi przykro, że to się wydarzyło. To nie przyniesie pożytku nikomu. To źle świadczy. Znaczy, to w ogóle nie jest fajne, że się w środowisku dzieją takie rzeczy. I najgorsze, że państwo też się przyczyniacie jako media do tego nakręcania dalej tej piłeczki śnieżnej, bo od jednego jeden coś powie, wszystko to się powiela, odbija, następny komentuje. Bardzo przykra sytuacja, źle się odbije na nas i przykro mi. Nie powinny się zdarzać takie rzeczy – powiedziała Dorota Stalińska. 

Trudno nie zauważyć, że aktorka mówi o sprawie przede wszystkim z perspektywy całego środowiska artystycznego. Jej zdaniem publiczne przepychanki mogą sprawić, że nieprzyjemny obraz pojedynczego konfliktu zacznie być przypisywany całej branży.

Stalińska ma zresztą ogromne doświadczenie, by wypowiadać się o realiach tego środowiska. Urodzona w 1953 roku aktorka ukończyła warszawską PWST w 1976 roku, a następnie występowała m.in. w Teatrze na Woli. Na ekranie zadebiutowała w tym samym roku w „Człowieku z marmuru” Andrzeja Wajdy. Pracowała z takimi twórcami jak Barbara Sass, Filip Bajon, Piotr Szulkin czy Juliusz Machulski. 

To nazwisko od dekad obecne w polskim kinie i teatrze, dlatego jej głos w tej sprawie trudno uznać za przypadkowy.

Zobacz też: Bogna Sworowska – kim jest, ile ma lat, mąż, dzieci i kariera modelki | Świat Gwiazd

Ma za sobą dekady w branży. Dlatego jej słowa mogą dać do myślenia

Dorota Stalińska to jedna z tych aktorek, które polska publiczność zna od dekad. Jej kariera rozpoczęła się jeszcze w latach 70., a popularność przyniosły jej przede wszystkim role filmowe, szczególnie współpraca z Barbarą Sass. Aktorka ma na koncie również występy teatralne, telewizyjne oraz liczne nagrody. 

Wśród jej wyróżnień znajdują się m.in. Nagroda im. Zbigniewa Cybulskiego, dwie Złote Kaczki oraz Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W 2001 roku odcisnęła dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach, a w 2024 roku otrzymała nagrodę „Klaps” za wybitne osiągnięcia artystyczne, m.in. za rolę Jagustynki w „Chłopach”. 

Jej dorobek sprawia, że gdy mówi o atmosferze panującej w branży, trudno sprowadzić jej komentarz wyłącznie do kolejnej wypowiedzi osoby obserwującej aferę z boku. Stalińska patrzy na sprawę z perspektywy aktorki, która przez pół wieku obserwuje zmiany zachodzące w polskim filmie i teatrze.

Co ciekawe, jej słowa pojawiły się w momencie, gdy konflikt wokół „Nigdy w życiu!” zaczął zataczać coraz szersze kręgi. Wcześniej głos zabierali m.in. Ilona Łepkowska, Katarzyna Grochola czy osoby związane z produkcją. Łepkowska mówiła o swoim zażenowaniu kolejnymi odsłonami sporu, a Grochola w najnowszych wypowiedziach przekonywała, że decyzja o obsadzie została podjęta po castingu przez cały pion reżysersko-produkcyjny.

Stalińska nie dolewa więc oliwy do ognia. Przeciwnie – apeluje, żeby ogień wreszcie przestać podsycać. Jej zdaniem kolejne komentarze mogą jedynie sprawić, że historia będzie żyła własnym życiem znacznie dłużej, niż powinna.

Afera zapewne jeszcze przez jakiś czas będzie wracać w mediach. Tymczasem z punktu widzenia Stalińskiej najważniejsze jest coś zupełnie innego: żeby spór kilku osób nie stał się obrazkiem całego polskiego środowiska filmowego.

Gorzka prawda o aferze wokół "Nigdy w życiu". Stalińska nie owija w bawełnę
fot. KAPiF, Dorota Stalińska

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert

@goniec.pl Poziom stresu przed rozpoczęciem roku szkolnego? Rodzice: 13/10. Dzieci: „a mogę dostać iPada?” 😂 Wyprawka gotowa? Plecak jest. Co prawda pusty, ale jest 🎒 A Wy - team „wszystko kupione w sierpniu” czy „1 września też jest dobrym terminem”? 👀 #BackToSchool #Szkoła #Goniec @mediaexpertpl ♬ oryginalny dźwięk – Goniec.pl - wiadomości - Goniec.pl - wiadomości

 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji