Wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!” ponownie zrobiło się głośno. Joanna Jabłczyńska, która w pierwszej części wcieliła się w Tosię, nie wystąpi w nowej odsłonie filmu, a jej miejsce w tej roli zajęła Agnieszka Żulewska. W ostatnich dniach konflikt dotyczący obsady i wypowiedzi aktorki nabrał tempa, gdy głos w sprawie zabrała Dorota Szelągowska, córka Katarzyny Grocholi i pierwowzór filmowej Tosi. Teraz w sieci pojawiło się nagranie z udziałem Jabłczyńskiej, które zostało odebrane jako kolejny przytyk w stronę osób zaangażowanych w zamieszanie.
Joanna Jabłczyńska nie mogła zobaczyć rolki Doroty Szelągowskiej, bo – jak ujawniła – została przez nią zablokowana. Aktorka pokazała za to screeny komentarzy internautów, którzy stanęli po jej stronie, a Szelągowska odpowiedziała kolejnym nagraniem.
Afera wokół nowej odsłony „Nigdy w życiu!” nabiera tempa. Do głośnego konfliktu dotyczącego Joanny Jabłczyńskiej właśnie odniosła się reżyserka obsady filmu. Jej słowa mogą rzucić nowe światło na kulisy zamieszania.
Konflikt wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!” nie słabnie. Po ostrym wystąpieniu Doroty Szelągowskiej Joanna Jabłczyńska odpowiedziała i ujawniła fragment prywatnej korespondencji z Katarzyną Grocholą. Wiadomość dotyczyła właśnie jej udziału w nowym filmie i rzuca nowe światło na sprzeczne wersje dotyczące obsadzenia roli Tosi. Aktorka ponownie przedstawiła też swoją wersję rozmów z produkcją.
Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu!”, a jej miejsce zajęła Agnieszka Żulewska. Aktorka publicznie opowiedziała o swoim rozczarowaniu decyzją produkcji, sugerując, że wpływ na obsadę mogły mieć względy finansowe. Teraz Dorota Szelągowska, córka Katarzyny Grocholi, ostro odpowiedziała Jabłczyńskiej, zarzucając jej rozpowszechnianie kłamstw i krzywdzenie Żulewskiej oraz jej rodziny.
Joanna Jabłczyńska ponownie zabrała głos w sprawie zamieszania wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Aktorka od kilku dni komentuje okoliczności, w których rola dorosłej Tosi ostatecznie przypadła Agnieszce Żulewskiej. Wieczorem 1 września opublikowała kolejne nagranie i tym razem zwróciła się bezpośrednio do swojej następczyni.
Kontynuacja kultowego filmu „Nigdy w życiu!” miała być wielkim powrotem ukochanych bohaterów, tymczasem jeszcze przed premierą produkcja mierzy się z ogromną aferą. Wszystko zaczęło się od Joanny Jabłczyńskiej, która ujawniła, że nie powróci jako Tosia, choć bardzo chciała ponownie wcielić się w tę postać. Aktorka nie kryła rozczarowania i przedstawiła swoją wersję wydarzeń dotyczących rozmów z twórcami. Później produkcja odniosła się do jej słów, przedstawiając własne stanowisko w sprawie obsady.
Kontynuacja kultowego filmu „Nigdy w życiu!” wywołała w ostatnich dniach ogromne emocje. Wszystko zaczęło się od Joanny Jabłczyńskiej, która z dużym rozczarowaniem poinformowała, że nie powróci w nowej produkcji jako Tosia. Aktorka nie ukrywała, że chciała ponownie wcielić się w dobrze znaną widzom bohaterkę. Później produkcja przedstawiła własną wersję wydarzeń, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę.
Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w nowej ekranizacji prozy Katarzyny Grocholi, a konflikt wokół decyzji obsadowej wciąż się zaostrza. W niedzielę pisarka opublikowała oświadczenie, w którym zarzuciła aktorce rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących Agnieszki Żulewskiej i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. Jabłczyńska odpowiedziała na te słowa i zaznaczyła, że nigdy nie wypowiadała się źle o swojej koleżance po fachu. Dzień później w całej sprawie nastąpił kolejny zwrot.
„Nigdy w życiu!” z 2004 roku do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich komedii romantycznych. Danuta Stenka zagrała w niej Judytę, kobietę, która po rozpadzie małżeństwa próbuje ułożyć sobie życie na nowo. U jej boku widzowie oglądali m.in. Artura Żmijewskiego, a w rolę nastoletniej córki głównej bohaterki, Tosi, wcieliła się Joanna Jabłczyńska.
Wokół nowej ekranizacji „Nigdy w życiu!” Katarzyny Grocholi nie cichną emocje związane z obsadą. Wiadomo już, że Joanna Jabłczyńska nie wróci do roli Tosi, w kontynuacji również zabraknie Joanny Brodzik. Teraz przypomniano historię kolejnej gwiazdy związanej z ekranizacjami książek pisarki, która także niespodziewanie straciła swoją rolę. Okoliczności tej decyzji były dla niej wyjątkowo bolesne.
Katarzyna Grochola wydała oświadczenie w sprawie publicznych wypowiedzi Joanny Jabłczyńskiej dotyczących obsady nowej ekranizacji jej książki. Jej reakcja jest kolejnym etapem sporu, który wybuchł po ujawnieniu, że Jabłczyńska nie wróci do roli Tosi.
Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!”. Aktorka przyznała, że była przygotowana na powrót do roli i prowadziła rozmowy dotyczące udziału w produkcji. Ostatecznie twórcy zdecydowali się jednak zaangażować inną osobę. Teraz Jabłczyńska przekazała kolejną ważną informację dotyczącą obsady.
Obsada kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!” przyniosła niespodziewaną zmianę. W przygotowywanej produkcji w postać Tosi, córki Judyty granej przez Danutę Stenkę, nie wcieli się Joanna Jabłczyńska, znana z oryginalnej ekranizacji. Twórcy zdecydowali, że rolę przejmie aktorka, która ma już na koncie współpracę ze Stenką zarówno na scenie teatralnej, jak i przy filmie „Chemia” oraz serialu „Bez tajemnic”. Zmiana może więc zaskakiwać fanów, ale wybór ma swoje uzasadnienie.
Joanna Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji filmu „Nigdy w życiu”, który powstaje na podstawie książki Katarzyny Grocholi „A właśnie, że tak. Nigdy w życiu 20 lat później”. Aktorka nie wróci więc do roli Antoniny, córki Judyty, w którą ponownie wcieli się Danuta Stenka. Informacja o zmianie obsady pojawiła się po ogłoszeniu ekranizacji i wywołała zainteresowanie fanów pierwszej części. Sama Jabłczyńska zabrała głos w tej sprawie. Decyzja wywołała oburzenie fanów.
Joanna Jabłczyńska od pięciu lat konsekwentnie urządza swoją wiejską posiadłość, do której wyprowadziła się z Warszawy. Aktorka i radczyni prawna właśnie pokazała efekty kolejnego etapu metamorfozy. Największe wrażenie robi piękne i nietuzinkowe ogrodzenie.
Joanna Jabłczyńska ostatnimi czasy odkrywa swoją nową drogą z dala od miejskiego zgiełku. W jednej z ostatnich rolek znowu zaskoczyła fanów jednak nie tym co mogłoby się wydawać takie oczywistw.
Joanna Jabłczyńska zaniepokoiła fanów, publikując w mediach społecznościowych zdjęcie z opatrunkiem na szyi. Aktorka nie ujawniła, co dokładnie jej dolega, ale przyznała, że doprowadziła organizm do stanu, którego od dawna chciała uniknąć. Jej szczere wyznanie poruszyło obserwatorów, zwłaszcza że już wcześniej apelowała o większą troskę o zdrowie po pobycie w szpitalu.
Joanna Jabłczyńska zdobyła się na wyjątkowo osobiste wyznanie. W rozmowie z Kozaczkiem aktorka opowiedziała o tym, jak wyobraża sobie swoje ostatnie pożegnanie.
Nagranie pojawiło się bez zapowiedzi i szybko zaczęło krążyć w sieci. Emocje były widoczne od pierwszych sekund. Głos drżał, słowa nie zawsze układały się płynnie, a przekaz uderzał w coś bardzo osobistego. Joanna Jabłczyńska nie hamowała swoich emocji. Joanna Jabłczyńska we łzach List, który poruszył Joannę JabłczyńskąFani reagują na apel Joanny Jabłczyńskiej
Polska kinematografia opłakuje śmierć Bożeny Dykiel. Legendarna aktorka, która zmarła w wieku 77 lat, zapisała się w pamięci zarówno widzów, jak i partnerów z planu. W przejmujących słowach pożegnała ją Joanna Jabłczyńska.Legenda ekranu nie żyjeRola, która zapadła w pamięćJoanna Jabłczyńska szczerze o Bożenie Dykiel
Joanna Jabłczyńska znów znalazła się w centrum uwagi. Jedno zdanie, rzucone mimochodem w rozmowie, wystarczyło, by uruchomić falę spekulacji i pytań o to, co tak naprawdę dzieje się za kulisami jej życia zawodowego. Choć aktorka nie zdradziła szczegółów, już sama świadomość, że to właśnie ona stoi za tym wyznaniem, sprawiła, że temat momentalnie przyciągnął uwagę fanów i mediów.Kim jest Joanna Jabłczyńska?Joanna Jabłczyńska jest prawniczkąJabłczyńska odniosła się do plotek
Ta decyzja dojrzewała w ciszy, z dala od fleszy i kamer. Gdy w końcu zapadła, wywołała spore poruszenie wśród tych, którzy byli przekonani, że Joanna Jabłczyńska doskonale odnajduje się w dwóch światach naraz. Teraz okazuje się, że jeden z nich właśnie definitywnie porzuciła.Joanna Jabłczyńska - karieraDwa różne światyWażna decyzja i nowe wyzwanie
Gwiazda “Na Wspólnej” wylądowała w szpitalu. Zwróciła się do fanów.
Joanna Jabłczyńska remontuje swój wiejski domek. Kadry, które pokazała wyglądają jak prosto z filmu “Nigdy w życiu”.
Joanna Jabłczyńska otworzyła się na temat swoich miłosnych zawodów. Jeden z partnerów zachował się okrutnie w stosunku do aktorki. Przez lata powtarzała dawne błędy i długo nie mogła znaleźć szczęścia.
Jeszcze nie tak dawno o swoich problemach ze stalkerką opowiadał Robert Janowski. Dopiero teraz wyszło na jaw, że podobne troski miała też Joanna Jabłczyńska. Aktorka opowiedziała o całej sytuacji dopiero, kiedy poczuła się bezpieczna. Pokazała też oficjalne sądowe dokumenty i zaapelowała do innych osób.
Joanna Jabłczyńska przez lata zaskarbiła sobie sympatię nie tylko widzów popularnych seriali, ale także miłośników teatru. Występowała bowiem zarówno w telewizji, jak i w licznych spektaklach. Niestety, ostatnio do jej fanów dotarła przykra wiadomość.Przez wypadek nie będzie bowiem mogła uraczyć ich swoją rolą w spektaklach, które miała odgrywać w Białymstoku i Rawiczu.