Tak Joanna Jabłczyńska ogrodziła dom. Czegoś takiego nie mają nawet gwiazdy Hollywood
Joanna Jabłczyńska od pięciu lat konsekwentnie urządza swoją wiejską posiadłość, do której wyprowadziła się z Warszawy. Aktorka i radczyni prawna właśnie pokazała efekty kolejnego etapu metamorfozy. Największe wrażenie robi piękne i nietuzinkowe ogrodzenie.
Joanna Jabłczyńska od lat łączy aktorstwo z prawem. Teraz spełnia kolejne marzenie na wsi
Joanna Jabłczyńska od lat udowadnia, że z powodzeniem można rozwijać się na wielu polach jednocześnie. Widzowie pokochali ją jeszcze jako dziecko, gdy występowała w „Fasolkach”, a później w programach „Tik-Tak” i „Teleranek”. Największą popularność przyniosła jej jednak rola Marty Konarskiej w serialu „Na Wspólnej”, z którym związana jest od wielu lat. Równolegle do kariery aktorskiej ukończyła prawo na Uniwersytecie Warszawskim, zdobyła uprawnienia radcy prawnego i prowadzi własną kancelarię. Niejednokrotnie podkreślała, że obie profesje są dla niej równie ważne i żadnej nie zamierza porzucać.
Kilka lat temu gwiazda postanowiła jednak wprowadzić do swojego życia jeszcze jedną dużą zmianę. Zamieniła szybkie tempo Warszawy na spokojną wieś, gdzie kupiła stary dom wymagający gruntownego remontu. Od tamtej pory regularnie pokazuje kolejne etapy prac, a jej media społecznościowe stały się prawdziwą kroniką metamorfozy siedliska. Nie chodzi jednak wyłącznie o estetykę. Jabłczyńska wielokrotnie podkreślała, że marzyła o miejscu, w którym będzie mogła odpoczywać od miejskiego zgiełku, otoczyć się naturą i stworzyć przestrzeń pełną autentyczności.
Dziś widać, że ten plan konsekwentnie realizuje. Każdy kolejny element posesji jest przemyślany i nawiązuje do polskiej tradycji oraz rzemiosła. Aktorka nie stawia na modne rozwiązania kopiowane z katalogów, lecz szuka pomysłów, które mają historię i duszę. Efekty robią ogromne wrażenie, a internauci regularnie podkreślają, że jej wiejska posiadłość z każdym miesiącem wygląda coraz piękniej. Najnowsza metamorfoza ogrodu sprawiła jednak, że komentarzy zachwytu pojawiło się jeszcze więcej.

Ogrodzenie Joanny Jabłczyńskiej zachwyca. Zalipiańskie wzory zamieniły zwykły płot w małe dzieło sztuki
Najnowszą dumą gwiazdy jest bez wątpienia wyjątkowe ogrodzenie, które natychmiast przyciągnęło uwagę obserwatorów. Klasyczny biały płot zestawiono z grafitowymi, kamiennymi słupkami, ale to przesuwna brama stała się prawdziwą ozdobą posesji. Pojawił się na niej kobaltowy ornament przypominający rozłożyste skrzydła motyla, wypełniony charakterystycznymi kwiatowymi motywami inspirowanymi tradycją z Zalipia. Efekt jest niezwykle oryginalny i trudno znaleźć podobną realizację gdziekolwiek indziej.
Okazuje się, że to dopiero początek zmian. Aktorka zdradziła, że charakterystyczne ludowe wzory pojawią się również na innych elementach posesji.
Chyba nie myślicie, że ściana mojego kurnika będzie pomarańczowa. Jak to ja musiałam postawić na coś wyjątkowego i są u mnie dziewczyny z Zalipia i tworzą prawdziwy zalipiański wzór na moim kurniku – zdradziła na swoim profilu.
Metamorfozę przeszła także ogrodowa studnia, która również została ozdobiona ręcznie malowanymi kwiatami.
I wiecie, co jest piękne? Że te wzory namalowały osoby, które z dziada pradziada (a raczej z babki prababki) tę tradycję kontynuują – podkreśliła z dumą aktorka.
Internauci byli zachwyceni pomysłem i nie szczędzili komplementów.
Coś wspaniałego! Przepięknie to wygląda!
Zalipie to czysta magia. Cudownie, że można też mieć kawałek tej bajki dla siebie.
Przepięknie.
Pod wpisem błyskawicznie pojawiły się dziesiątki pozytywnych komentarzy, a wielu fanów przyznało, że właśnie takie projekty najlepiej pokazują, jak pięknie można połączyć nowoczesność z polskim folklorem.
„Głupia, chcesz kupić tę ruinę?”. Tak reagowali znajomi na decyzję Joanny Jabłczyńskiej
Dziś wiejska posiadłość aktorki zachwyca dopracowanymi detalami, ale jeszcze kilka lat temu niewiele osób wierzyło, że uda się stworzyć z niej wymarzone miejsce do życia. Joanna Jabłczyńska przyznawała, że decyzja o zakupie starego domu spotkała się z ogromnym zdziwieniem i falą krytycznych komentarzy.
W rozmowie z „Wysokimi Obcasami” opowiedziała, jak wyglądały reakcje otoczenia.
Musiałam sprzeciwić się wielu osobom, bo mówiły: "Głupia, chcesz kupić tę ruinę? Przecież ona się wali", "Wiesz, ile będzie kosztował cię remont?", "Ile tam się jedzie?! To sto kilometrów od Warszawy", "Na co ci ta stodoła obok?" – wyznała szczerze Jabłczyńska w rozmowie z „Wysokimi Obcasami”.
Choć podobnych opinii było wiele, aktorka postanowiła zaufać własnej intuicji i nie oglądać się na zdanie innych. Jak sama przyznała, z czasem musiała nawet odciąć się od części osób, które nie potrafiły zaakceptować jej wyboru.
Na jakiś czas musiałam odciąć się od tych głosów. A z częścią osób, które nie chciały słuchać, że to mój wybór i nie potrzebuję rad, pożegnałam się na stałe – skwitowała bezkompromisowo.
Patrząc na efekty wieloletniej pracy, trudno nie odnieść wrażenia, że Joanna Jabłczyńska podjęła jedną z najlepszych decyzji w swoim życiu. Zamiast kolejnej nowoczesnej willi stworzyła miejsce pełne charakteru, polskiej tradycji i wyjątkowego klimatu, a jej ręcznie zdobione ogrodzenie już teraz stało się jedną z najbardziej oryginalnych realizacji, jakie można zobaczyć wśród domów polskich gwiazd.


