Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Wczoraj groźby sądem, a dzisiaj TO. Jabłczyńska ujawnia, co zrobiła Grochola. "Tak coś przeczuwałam"
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 31.08.2026 22:44

Wczoraj groźby sądem, a dzisiaj TO. Jabłczyńska ujawnia, co zrobiła Grochola. "Tak coś przeczuwałam"

Wczoraj groźby sądem, a dzisiaj TO. Jabłczyńska ujawnia, co zrobiła Grochola. "Tak coś przeczuwałam"
fot. KAPiF

Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w nowej ekranizacji prozy Katarzyny Grocholi, a konflikt wokół decyzji obsadowej wciąż się zaostrza. W niedzielę pisarka opublikowała oświadczenie, w którym zarzuciła aktorce rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących Agnieszki Żulewskiej i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. Jabłczyńska odpowiedziała na te słowa i zaznaczyła, że nigdy nie wypowiadała się źle o swojej koleżance po fachu. Dzień później w całej sprawie nastąpił kolejny zwrot.

Spór zaczął się od informacji, że po ponad 20 latach Joanna Jabłczyńska nie wróci do roli Tosi, którą zagrała w filmie „Nigdy w życiu!” z 2004 roku. Aktorka otwarcie mówiła o swoim rozczarowaniu i przedstawiała własną wersję rozmów prowadzonych z twórcami nowej produkcji. Produkcja z kolei przekonywała, że odbył się casting, w którym uczestniczyło kilka aktorek, a ostatecznie wybrano inną kandydatkę. W ostatnich dniach do dyskusji włączyła się także Katarzyna Grochola, a jej stanowcze oświadczenie wywołało kolejną falę komentarzy.

Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi. Tak zaczęła się afera wokół "Nigdy w życiu"

Zamieszanie wokół nowej ekranizacji prozy Katarzyny Grocholi trwa już od kilku dni i z każdą kolejną wypowiedzią zaangażowanych osób nabiera tempa. Wszystko zaczęło się od informacji, że Joanna Jabłczyńska nie powróci do roli Tosi, którą zagrała w filmie "Nigdy w życiu!" z 2004 roku. Dla części widzów była to spora niespodzianka, zwłaszcza że do roli Judyty wraca Danuta Stenka. W produkcji ponownie zobaczymy również Artura Żmijewskiego.

Jabłczyńska nie ukrywała rozczarowania takim obrotem spraw. Aktorka była przekonana, że prowadzone z nią rozmowy dotyczą jej udziału w filmie. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy głos zabrała producentka Anna Wichłacz. W rozmowie z Pudelkiem przedstawiła inną wersję wydarzeń. Według niej 10 czerwca odbył się casting do roli dorosłej Tosi, na który zaproszono sześć aktorek, w tym Jabłczyńską. Ostatecznie wybrana została inna kandydatka, a aktorka miała zostać poinformowana o tej decyzji 17 czerwca.

Ostatecznie okazało się, że dorosłą Tosię zagra Agnieszka Żulewska, znana m.in. z "Wielkiej wody", "Rojsta" czy "Żmijowiska". Jabłczyńska podkreślała później, że jej pretensje nie są skierowane przeciwko koleżance po fachu. Spór dotyczył przede wszystkim sposobu, w jaki – według jej relacji – przeprowadzono rozmowy dotyczące obsady.

I właśnie wtedy, gdy wydawało się, że konflikt pozostanie przede wszystkim sporem między aktorką a produkcją, głos zabrała sama Katarzyna Grochola.

Sprawdź także: Daniel Martyniuk przekroczył wszelkie granice. Pokazał nagranie z Faustyną

Wczoraj groźby sądem, a dzisiaj TO. Jabłczyńska ujawnia, co zrobiła Grochola. "Tak coś przeczuwałam"
Katarzyna Grochola, fot. KAPiF

Katarzyna Grochola zagroziła krokami prawnymi. Joanna Jabłczyńska odpowiedziała

W niedzielny wieczór Katarzyna Grochola opublikowała na Instagramie oficjalnie brzmiące oświadczenie. Pisarka, która przy nowym projekcie występuje również jako producentka, odniosła się w nim bezpośrednio do Joanny Jabłczyńskiej. Zarzuciła aktorce rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących Agnieszki Żulewskiej i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych.

Szanowni Państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę Państwa informować na bieżąco. Dobrego wieczoru! Katarzyna Grochola.

Komunikat natychmiast wywołał kolejną falę dyskusji. Pod publikacją pojawiły się setki komentarzy, a wiele osób stanęło po stronie Jabłczyńskiej. Sama zainteresowana również nie zamierzała pozostawić słów Grocholi bez odpowiedzi. Co istotne, nie zaatakowała Agnieszki Żulewskiej. Przeciwnie – jasno oddzieliła ocenę aktorki od swoich zastrzeżeń wobec sposobu działania produkcji. Jabłczyńska pod wpisem odpowiedziała:

Agnieszka Żulewska znakomitą aktorką jest i wierzę, że również prawym człowiekiem, choć osobiście się nie znamy. Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej. Również będę Państwa informowała na bieżąco.

To nie był jednak jej ostatni komentarz. W pewnym momencie wystosowała do internautów dość nietypową prośbę:

Tu jest zdecydowanie za dużo komentarzy do polubienia. Muszę napisać zbiorczo DZIĘKUJĘ i proszę niech ktoś robi screeny, bo martwię się, że ten post z tymi wspaniałymi komentarzami zniknie, a ja kiedyś spać muszę.

W tamtej chwili mogło to wyglądać jedynie na żartobliwą uwagę albo przejaw ostrożności. Kilkanaście godzin później okazało się jednak, że przewidywania Jabłczyńskiej były trafne.

Sprawdź także: Maurycy Popiel ma znanego brata. Zagrał w hitach TVP. Nikt nie wiedział, że są rodziną

Katarzyna Grochola usunęła oświadczenie. Joanna Jabłczyńska: "Tak coś przeczuwałam"

Joanna Jabłczyńska szybko zauważyła, że wpis Katarzyny Grocholi zniknął. Aktorka odniosła się do tego na InstaStories i przypomniała obserwatorom swoją wcześniejszą prośbę o wykonywanie zrzutów ekranu. Tym razem nie kryła satysfakcji z faktu, że przewidziała taki rozwój sytuacji.

No i widzicie był post, posta nie ma. Tak coś przeczuwałam, dlatego prosiłam o screeny i serio jeżeli macie to proszę wyślijcie, bo takiego wsparcia myślę, że już w życiu od was nie dostanę pod publikacją.

Jej reakcja jest o tyle znacząca, że zaledwie kilka godzin wcześniej Grochola deklarowała, iż będzie informować opinię publiczną o kolejnych działaniach. Zamiast nowego komunikatu pojawiło się jednak usunięcie poprzedniego. Na ten moment nie wiadomo, czy oznacza to zmianę stanowiska w kwestii zapowiedzianych kroków prawnych. Sam fakt skasowania wpisu nie pozwala bowiem stwierdzić, czy pisarka zrezygnowała z dalszych działań. Można potwierdzić jedynie, że oświadczenie zniknęło z jej profilu.

Dodatkowych emocji dostarcza fakt, że "Nigdy w życiu!" ma dla wielu widzów szczególne znaczenie. Film z 2004 roku, w którym Danuta Stenka zagrała Judytę, a młoda Joanna Jabłczyńska jej córkę Tosię, przez lata zdobył status jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich komedii romantycznych początku XXI wieku. Powrót do świata stworzonego przez Katarzynę Grocholę od początku budził więc zainteresowanie. Teraz dyskusja o samej produkcji została niemal całkowicie przykryta przez spór dotyczący jej obsady.

Wczoraj groźby sądem, a dzisiaj TO. Jabłczyńska ujawnia, co zrobiła Grochola. "Tak coś przeczuwałam"
Joanna Jabłczyńska, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd

Redaktorka portalu Świat Gwiazd. Od 2025 roku związana z portalem Świat Gwiazd. Specjalizuje się w tematyce show-biznesu i popkultury, ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń z życia osób publicznych.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Rolnik Szuka Żony
Wielka afera po "Rolnik szuka żony". Widzowie wściekli na jedną z uczestniczek
Zofia Zborowska-Wrona, fot. Instagram
Zofia Zborowska chce pozwać TVN. Fani są wściekli
Izabela Kuna
Przykry komunikat Izy Kuny przed "TzG". Klamka zapadła, "nie ma takiej możliwości"
Victoria Wohl
Znana polska gwiazda zrobiła coming out. Pokazała wyjątkowe zdjęcie i film
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji