Joanna Jabłczyńska ze łzami w oczach przekazała ws. zbiórki dla męża Danuty Stenki. Poruszające słowa
Zbiórka pieniędzy na leczenie męża Danuty Stenki zakończyła się ogromnym sukcesem. Zaledwie dobę po tym, jak aktorka zwróciła się do internautów z prośbą o wsparcie, udało się zgromadzić pełną kwotę potrzebną na walkę z chorobą nowotworową – aż 2 mln zł. W akcję zaangażowała się również Joanna Jabłczyńska, która wcześniej apelowała do swoich obserwatorów o wpłaty. Teraz aktorka odniosła się do imponującego wyniku zbiórki, komentując solidarność i zaangażowanie osób, które postanowiły pomóc.
Apel Danuty Stenki poruszył nie tylko fanów aktorki, ale również osoby ze świata show-biznesu. W pomoc jej mężowi zaangażowała się m.in. Joanna Jabłczyńska, która nie tylko wsparła zbiórkę na kosztowne leczenie Janusza Grzelaka, ale także zachęcała do tego swoich obserwatorów. Aktorki łączy szczególna relacja, ponieważ w filmie „Nigdy w życiu” Jabłczyńska wcieliła się w córkę Stenki. Od publikacji poruszającego nagrania nie ustawała w nagłaśnianiu zbiórki.
Zbiórka na leczenie męża Danuty Stenki szybko nabrała tempa
Po publicznym apelu aktorki internauci ruszyli z pomocą, a do nagłaśniania inicjatywy włączyli się również przedstawiciele show-biznesu. Wśród nich znalazła się Joanna Jabłczyńska, która nie tylko wsparła finansowo Janusza Grzelaka, ale także zachęcała swoich obserwatorów do wpłat. Teraz aktorka odniosła się do efektów internetowej zbiórki.
Stenka poinformowała, że jej mąż choruje na bardzo agresywnego szpiczaka plazmocytowego, czyli nowotwór układu krwiotwórczego. Rodzina potrzebuje pieniędzy na specjalistyczne leczenie, którego koszt przekracza jej możliwości finansowe. Chodzi o terapię CAR-T Cell, a według informacji przekazanych przez aktorkę jej cena wynosi około dwóch milionów złotych. W swoim nagraniu Stenka podkreśliła również, że w przypadku jej męża liczy się czas. Zdecydowała się więc poprosić internautów o wpłaty i udostępnianie informacji o zbiórce. Odzew okazał się bardzo duży. Według aktualnych danych na koncie inicjatywy znajduje się już 1 996 389 zł, czyli 107,23 proc. założonego celu. Potrzebna kwota została przekroczona, a wpłaty nadal napływają.
Zobacz także: Agnieszka Kaczorowska będzie miała dziecko z Marcinem Rogacewiczem? Odpowiedziała wprost
Joanna Jabłczyńska wsparła Danutę Stenkę
Wśród osób, które publicznie zaangażowały się w pomoc, znalazła się Joanna Jabłczyńska. Aktorki łączy znajomość z planu filmu „Nigdy w życiu!”, w którym Jabłczyńska wcieliła się w córkę bohaterki granej przez Stenkę. Tym razem koleżanka z branży postanowiła wykorzystać swoje zasięgi w mediach społecznościowych, aby nagłośnić zbiórkę na leczenie Janusza Grzelaka.
Wspominałam wam, że jesteście niesamowici. Ja ani przez chwilę w was nie zwątpiłam i wiedziałam, że jest to kwestia chwili, aby zebrać tak dużą kwotę. Ale mimo wszystko to jest najłatwiejsza część walki o zdrowie pana Janusza. Mam nadzieję, że razem z tymi pieniędzmi do Danusi, jej męża i całej ich rodziny trafi mnóstwo ciepła i wsparcia, które poszły od nas. Bardzo wam dziękuję i postaram się nie nadwyrężać waszej dobroci. - mówiła Jabłczyńska w relacji
Jabłczyńska zwróciła się do swoich obserwatorów, których nazywa „botami”, i poprosiła ich o ponowne zaangażowanie się w ważną dla niej inicjatywę. Nie ukrywała, że zależy jej na wsparciu Danuty Stenki. W opublikowanym wpisie nawiązała również do siły społeczności, którą udało jej się zbudować wokół swojego profilu. Aktorka podkreśliła, że wspólnymi siłami można osiągnąć bardzo wiele, i zachęciła fanów do udostępniania linku do zbiórki. W swoim apelu napisała także o nadziei związanej ze współczesną medycyną oraz znaczeniu solidarności w trudnych chwilach.
Zobacz także: "Stosy śmieci śmierdziały na klatce". Tak żył znany polski gwiazdor
Zbiórka dla męża Danuty Stenki przekroczyła cel
Skala wpłat sprawiła, że potrzebna suma została zgromadzona w bardzo krótkim czasie. Zbiórka wystartowała 3 listopada, a już 5 listopada odnotowano przekroczenie zakładanego progu. Aktualnie zebrana kwota wynosi 1 996 389 zł, co stanowi 107,23 proc. celu. To wynik, który pozwolił przekroczyć pierwotne założenia finansowe inicjatywy.
W opisie zbiórki rodzina przedstawiła również okoliczności związane z chorobą Janusza Grzelaka. Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się we wrześniu. Mężczyzna zaczął odczuwać silne bóle kręgosłupa, a później również brzucha. Przeprowadzone badania wykazały kilka guzów, natomiast pod koniec października postawiono diagnozę: szpiczak plazmocytowy. Według informacji udostępnionych przez bliskich choroba doprowadziła między innymi do uszkodzenia nerek, dwóch kręgów oraz stawu panewki biodrowej. Grzelak przebywa obecnie w szpitalu i jest unieruchomiony. Rodzina wskazała terapię CAR-T Cell jako szansę na leczenie, jednak jej koszt stanowi poważną przeszkodę. Danuta Stenka, publikując apel, zwróciła się o pomoc do internautów, a w nagłaśnianie zbiórki włączyło się wiele znanych osób. Wśród nich była właśnie Joanna Jabłczyńska.