Mąż Danuty Holeckiej zatrzymany przez policję pod cmentarzem. Zaraz wezwano karetkę
Mąż Danuty Holeckiej został zatrzymany przez policję przed cmentarzem na warszawskim Służewie. Do zdarzenia doszło 1 listopada, w dniu Wszystkich Świętych. Na miejscu była również dziennikarka oraz ich syn. Interwencję zarejestrowano na nagraniu, które opublikowała Telewizja Republika.
Interwencja miała miejsce podczas wizyty rodziny na cmentarzu, gdzie bliscy odwiedzali grób. Nagranie opublikowane przez Telewizję Republikę pokazuje fragment rozmowy dziennikarki z funkcjonariuszami. Materiał dokumentuje również obecność syna Holeckiej, który próbował uzyskać dostęp do ojca.
Zatrzymanie męża Danuty Holeckiej. Co wydarzyło się przed cmentarzem na Służewie?
Wszystkich Świętych to dzień, w którym warszawskie cmentarze odwiedzają tysiące osób. Rodziny przychodzą na groby bliskich, zapalają znicze i spotykają się przy mogiłach. W niedzielę 1 listopada 2026 roku na cmentarzu na Służewie pojawiła się również Danuta Holecka. Wizyta dziennikarki i jej rodziny zakończyła się jednak interwencją policji, o której poinformowała Telewizja Republika.
Jak wynika z relacji stacji, funkcjonariusze zatrzymali męża dziennikarki przed wejściem na cmentarz. Na miejscu znajdowała się również sama Holecka oraz ich syn, który z zawodu jest lekarzem. Z opublikowanego nagrania wynika, że interwencja nie zakończyła się na rozmowie z funkcjonariuszami. W pewnym momencie jeden z policjantów poinformował, że na miejsce została wezwana pomoc medyczna. Powodem miały być problemy zdrowotne zgłoszone przez męża dziennikarki.
Czekamy w tej chwili na karetkę. Pan zgłosił, że ma problemy ze zdrowiem.
W trakcie zdarzenia mężczyzna skarżył się również na dolegliwości w okolicach klatki piersiowej.
W nagraniu pojawia się także syn Holeckiej, który poinformował funkcjonariuszy, że jest lekarzem. Chciał podejść do ojca i sprawdzić jego stan zdrowia. Policjanci zapytali go o dokument potwierdzający uprawnienia zawodowe. Mężczyzna odpowiedział:
Nie jestem zobowiązany, żeby nosić go ze sobą. Mam numer prawa wykonywania zawodu.
Po krótkiej rozmowie jeden z funkcjonariuszy zgodził się, aby lekarz podszedł do ojca.
Zobacz także: Joanna Krupa wpadła w furię po aferze pod TK. Ordynarne słowa do Donalda Tuska
Mąż Danuty Holeckiej zatrzymany za parkowanie. Dziennikarka pokazała nagranie interwencji
Według informacji przekazanych przez Telewizję Republikę powodem interwencji policji przed cmentarzem na warszawskim Służewcu było nieprawidłowe parkowanie. Mąż Danuty Holeckiej miał zostać zatrzymany przez funkcjonariuszy, a następnie powalony na ziemię i skuty w kajdanki. Zdarzenie miało miejsce 1 listopada, gdy dziennikarka wraz z rodziną odwiedzała grób syna.
Na opublikowanym nagraniu widać Holecką rozmawiającą z policjantami. Dziennikarka zakwestionowała sposób, w jaki funkcjonariusze potraktowali jej męża. Twierdziła, że mężczyzna chciał podejść do syna, a jeden z policjantów przewrócił go na chodnik.
Ja przy tym byłam. Powiedział, że idzie do syna, i pan go na chodnik.
W trakcie interwencji mąż dziennikarki zgłosił problemy zdrowotne. Policjant poinformował, że na miejsce została wezwana karetka.
Nagranie pokazuje fragment interwencji, ale nie wyjaśnia wszystkich jej okoliczności. Nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się przed rozpoczęciem rejestrowania materiału ani jakie czynności podjęli wcześniej funkcjonariusze.
Zobacz także: Niebywałe, co po śmierci Stasia z “Chłopaków do wzięcia” stało się z jego willą. Smutno patrzeć
Danuta Holecka o zatrzymaniu męża. Rzeczniczka MSWiA przedstawia stanowisko policji
Danuta Holecka wyjaśniła, że interwencja policji przed cmentarzem na Służewcu miała związek z parkowaniem w niedozwolonym miejscu i wjazdem za tymczasowy zakaz. Dziennikarka przekonywała, że wcześniej nie było tam takiego oznakowania:
Przyjeżdżamy tu codziennie. Nigdy tego znaku tu nie było. Ustawiono go dzisiaj, nie zauważyliśmy go.
Do sprawy odniosła się również Karolina Gałecka, rzeczniczka MSWiA. W swoim komunikacie zaznaczyła, że interwencja nie wynikała z samego faktu zaparkowania przy cmentarzu, lecz z naruszenia zakazu wjazdu. Jak wyjaśniła, policjanci próbowali najpierw pouczyć mężczyznę, jednak ten miał nie wykonywać ich poleceń:
W związku z interwencją policji przy cmentarzu na Służewcu informuję, że Policja nie interweniowała dlatego, że ktoś zaparkował przy cmentarzu. Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika
Stanowisko MSWiA przedstawia więc przebieg zdarzenia z perspektywy służb. Z kolei Holecka wskazywała na brak wcześniejszego oznakowania zakazu wjazdu. Te dwie relacje pokazują, jak różnie uczestnicy oceniają przyczyny i przebieg interwencji przed cmentarzem.
Do zdarzenia doszło w dniu, w którym warszawskie cmentarze odwiedzają tysiące osób. Interwencja policji, która zakończyła się zatrzymaniem mężczyzny i wezwaniem karetki, zwróciła uwagę ze względu na swój przebieg. Takie sceny przed cmentarzem, zwłaszcza podczas Wszystkich Świętych, z pewnością nie należą do codzienności.