"Roksana nie żyje". Filip Chajzer poinformował o śmierci. Ludzie do końca mieli nadzieję
Niepokojące odkrycie w Wiśle może mieć związek z zaginięciem nastolatki. We wtorek, 27 października, odnaleziono tam ciało młodej osoby, przy którym zabezpieczono dokumenty oraz rzeczy osobiste mogące pomóc w ustaleniu jej tożsamości. Znalezione przedmioty wskazywały na zaginioną Roksanę Jurczyszyn. Sprawą zainteresował się Filip Chajzer, który przygotował materiał poświęcony zaginięciu dziewczyny.
Poszukiwania 13-letniej Roksany Jurczyszyn z warszawskiej Ochoty trwały ponad dwa tygodnie. Dziewczynka zaginęła 10 października, a ostatnie ślady prowadziły w okolice Bulwarów Wiślanych i Mostu Świętokrzyskiego. 27 października w Wiśle odnaleziono ciało młodej osoby, przy którym znaleziono dokumenty i rzeczy osobiste wskazujące na zaginioną nastolatkę. Prokuratura wciąż nie potwierdziła oficjalnie tożsamości zmarłej, a śledczy badają okoliczności tragedii. Wątpliwości budzą m.in. ostatnia rozmowa Roksany z ojcem oraz nagranie z monitoringu Mostu Świętokrzyskiego.
Zaginięcie 13-letniej Roksany. Znaleziono ciało w Wiśle, prokuratura prowadzi śledztwo
13-letnia Roksana Jurczyszyn zaginęła 10 października 2026 roku. Dziewczynka mieszkała z rodziną na warszawskiej Ochocie. Tego dnia wyszła z domu, informując bliskich, że zamierza spotkać się z koleżanką. Według dostępnych relacji planowała spotkanie w centrum handlowym, jednak później znalazła się w rejonie Bulwarów Wiślanych, gdzie miała przebywać w towarzystwie innych młodych osób.
Jednym z najważniejszych wątków pozostaje ostatnia rozmowa nastolatki z ojcem. Początkowo informowano, że Roksana miała zapewnić rodziców, iż wróci do domu w ciągu 10 minut. W reportażu programu „Uwaga!” TVN, wyemitowanym 16 października, jej ojciec przedstawił jednak inną wersję. Z jego relacji wynika, że córka poinformowała go o zamiarze udania się do metra, a to on zapowiedział ponowny kontakt za 10 minut. Gdy później próbował zadzwonić, telefon dziewczynki był już wyłączony.
Za 10 minut dzwonię do ciebie i pytam, gdzie jesteś - miały brzmieć ostatnie słowa ojca do nastolatki.
Zobacz także: Znany polski gwiazdor zrobił coming out i ujawnił, że jest gejem. Teraz mówi wprost o ślubie
Filip Chajzer zapowiada odcinek podcastu o sprawie Roksany
Sprawa zaginięcia nastolatki wciąż wzbudza zainteresowanie opinii publicznej. Filip Chajzer opublikował w swoich mediach społecznościowych zapowiedź nowego odcinka podcastu, w którym ma poruszyć temat zaginięcia Roksany. Wątek ten pojawia się w momencie, gdy w sprawie nadal pozostaje wiele pytań dotyczących ostatnich godzin przed utratą kontaktu z dziewczynką. W swoim stories dziennikarz opublikował okładkę najnowszego odcinka z linkiem do samego filmu i godziną publikacji, czyli 18:00
Podczas poszukiwań uwagę zwrócono między innymi na okolice Mostu Świętokrzyskiego. Według relacji dziennikarza Patryka Szulca, powołującego się na informacje od matki nastolatki, nagranie monitoringu miało przedstawiać dziewczynkę stojącą w pobliżu barierki. W pobliżu miały przechodzić również dwie osoby. W pewnym momencie kamera obrotowa skierowała się w inną stronę, a po ponownym objęciu tego fragmentu mostu Roksany nie było już widać. Nie opublikowano jednak materiału, który pozwalałby jednoznacznie odtworzyć przebieg zdarzeń, a okoliczności te wymagają wyjaśnienia przez śledczych.
Zobacz także: Marta Nawrocka wprost o oskarżeniach wobec Nawrockiego. Ostre słowa o “panienkach”
Prokuratura bada okoliczności śmierci nastolatki
27 października podczas działań poszukiwawczych na Wiśle odnaleziono ciało młodej osoby. Informacje o odnalezieniu zwłok przekazali publicznie między innymi Daniel Dymiński, zaangażowany w poszukiwania osób zaginionych, oraz detektyw Kamil Sobkiewicz. Następnego dnia prokuratura poinformowała o zabezpieczeniu przedmiotów, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości zmarłej. Były wśród nich legitymacja szkolna, karta bankomatowa oraz klucze z breloczkiem z napisem „Roxi”.
Jak przekazała prokurator Marzena Kiełek-Łopińska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, stan zwłok uniemożliwiał identyfikację wizualną. Konieczne jest więc przeprowadzenie specjalistycznych badań. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ, która wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, określonego w art. 155 Kodeksu karnego.
Taka kwalifikacja nie przesądza, że do śmierci przyczyniła się inna osoba. Śledczy zapowiedzieli sekcję zwłok oraz dalsze czynności mające pomóc w ustaleniu przyczyny śmierci i przebiegu zdarzeń. Nadal nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się w rejonie Wisły 10 października ani czy doszło do nieszczęśliwego wypadku. Ostateczne ustalenia będą zależeć od wyników badań i analizy zgromadzonych dowodów.
