Lewandowska oficjalnie potwierdza. To koniec
Anna Lewandowska oficjalnie potwierdziła doniesienia, które już jakiś czas temu pojawiły się w mediach. Żona Roberta Lewandowskiego zdecydowała się na ważny krok, a teraz po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o kulisach tej decyzji. W szczerym wywiadzie dla „Wprost” zdradziła, co przesądziło o jej wyborze. To koniec pewnego etapu!
Ostatnie miesiące przyniosły sporo zmian w życiu Anny Lewandowskiej. Przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych, nowe wyzwania i kolejne decyzje sprawiły, że żona Roberta Lewandowskiego musi odnaleźć się w nieco innej rzeczywistości. Teraz w rozmowie z magazynem „Wprost” wróciła do sprawy, o której już wcześniej było głośno. Nie zabrakło szczerych wyznań, konkretnych wyjaśnień i kulis decyzji, która zamknęła pewien rozdział w jej życiu. Co dokładnie się wydarzyło? Trenerka wreszcie rozwiała wątpliwości.
Anna i Robert Lewandowscy przeszli przez wiele zmian. Ich związek trwa od lat
Anna i Robert Lewandowscy od dawna tworzą jedną z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu. Choć ich życie często toczy się w blasku fleszy, za kolejnymi zawodowymi sukcesami kryją się również przeprowadzki, rodzinne obowiązki i konieczność podejmowania trudnych decyzji. 22 czerwca 2026 roku małżonkowie świętowali 13. rocznicę ślubu, a ich wspólna historia zaczęła się jeszcze wcześniej. Jak opowiadała Anna w rozmowach medialnych, początkowo połączył ich przede wszystkim sport. Nie była to więc od razu romantyczna historia jak z filmu, ale znajomość, która z czasem przerodziła się w trwałą relację.
Przez lata para przyzwyczaiła się do życia w różnych krajach. Były Dortmund, Monachium i Barcelona, a teraz przyszedł czas na Stany Zjednoczone. Każda kolejna przeprowadzka oznaczała nie tylko zmianę adresu, ale też organizowanie codzienności od podstaw. Anna wielokrotnie wspierała męża w jego piłkarskiej karierze, jednocześnie rozwijając własne przedsięwzięcia. Dziś nie jest już wyłącznie żoną znanego sportowca, lecz także samodzielną przedsiębiorczynią z własnymi planami i ambicjami.
W październikowym wywiadzie dla Wirtualnej Polski Lewandowska przyznała, że opuszczenie Barcelony było dla niej trudne. Nie ukrywała, że do końca liczyła na pozostanie w Hiszpanii, gdzie czuła się szczęśliwa. Jednocześnie podkreśliła, że rodzina potrafi rozmawiać o emocjach i wspólnie mierzyć się z wyzwaniami.
Dom jest tam, gdzie twoja rodzina – tak opisywała swoje podejście do kolejnych zmian.
Nie oznacza to jednak, że Anna zamierza rezygnować z własnej drogi. Wręcz przeciwnie: jej zawodowe projekty pozostają ważną częścią życia, niezależnie od tego, w jakim mieście aktualnie mieszka rodzina. Lewandowscy wchodzą w nowy etap, ale każde z nich nadal ma własne cele.
Zobacz też: Ogłosili to na koniec "TzG". Ibisz przekazał o Irenie Santor | Świat Gwiazd
Chicago, rodzinne chwile i nowe wyzwania. Lewandowscy zaczynają kolejny rozdział
Przeprowadzka do Chicago to jedna z największych zmian w życiu Lewandowskich w ostatnim czasie. W czerwcu 2026 roku Robert związał się z klubem Chicago Fire, kończąc tym samym hiszpański etap kariery. Dla Anny oznaczało to konieczność odnalezienia się w zupełnie nowej rzeczywistości. W rozmowie z WP przyznała, że nie była entuzjastką wyjazdu i długo miała nadzieję, że rodzina pozostanie w Barcelonie. Zmiana była dla niej emocjonalnie wymagająca, zwłaszcza że w Hiszpanii zdążyła zbudować swoją codzienność i poczuć się jak u siebie.
Z czasem pojawiły się jednak także dobre strony nowego miejsca. Lewandowscy zaczęli pokazywać w mediach społecznościowych kadry z życia za oceanem. Rodzinne spacery, wspólne wyjścia i romantyczne chwile we dwoje udowadniają, że nawet przy napiętym grafiku można znaleźć czas dla najbliższych. Na początku października para podzieliła się zdjęciami z Chicago, które przyciągnęły uwagę fanów. Nowe miasto staje się dla nich przestrzenią do tworzenia kolejnych wspomnień, choć Barcelona nadal zajmuje szczególne miejsce w sercu Anny.
Ważnym elementem przeprowadzki pozostaje również codzienna organizacja życia rodzinnego. Szkoła córek, dokumenty, urządzenie domu i poznawanie nowego otoczenia to zadania, które nie znikają tylko dlatego, że rodzina jest znana i może korzystać z pomocy specjalistów. Anna otwarcie mówiła o tym, że proces adaptacji wymagał od niej sporo energii. Nie próbowała udawać, że wszystko od początku było proste.
Jednocześnie trenerka nie porzuca zawodowych aktywności. Jej działalność obejmuje kilka różnych obszarów, a przeprowadzka nie oznacza automatycznego końca wszystkich projektów związanych z Polską czy Europą. Lewandowska musi dziś łączyć życie rodzinne w USA z obowiązkami biznesowymi, co wymaga dobrej organizacji i przemyślanych decyzji.
Nowy etap przynosi więc zarówno ekscytację, jak i wyzwania. W przypadku tej pary jedno jest pewne: zmiany są częścią ich życia, a kolejne decyzje podejmują z myślą o rodzinie i dalszym rozwoju.
Zobacz też: Dominik Smaruj przerwał milczenie po odpadnięciu z "TzG". Ujawnił prawdę | Świat Gwiazd
To koniec. Anna Lewandowska otwarcie przyznała
Najważniejsze biznesowe wyznanie Anny Lewandowskiej dotyczy firmy Eat by Ann, związanej z popularną platformą cateringową SuperMenu. W rozmowie z magazynem „Wprost”, przeprowadzonej przez Katarzynę Burzyńską-Sychowicz, trenerka potwierdziła, że nie jest już udziałowczynią spółki. Jak wyjaśniła, decyzja nie była przypadkowa. Po kilku latach działalności przyszedł moment, w którym dalsze prowadzenie przedsięwzięcia wymagało innego podejścia do zarządzania.
Po kilku latach działań stwierdziliśmy, że to dobrze działająca firma, na której zarobiliśmy dobre pieniądze, ale w pewnym momencie pojawił się problem bieżącego zarządzania. Wiedzieliśmy, że to jest najlepszy moment na sprzedaż – wyznała.
Sprzedaż udziałów nie oznacza jednak, że Anna całkowicie odcięła się od marki. Nadal jest związana z SuperMenu, ale w roli ambasadorki, a więc jej relacja z projektem wygląda dziś inaczej niż wcześniej. Informacje o zmianach właścicielskich pojawiły się już w marcu 2025 roku. Jak informował wówczas „Wprost”, jedynym właścicielem Eat by Ann została spółka Multihelp1, należąca do Marzeny Domasat. Wcześniej Lewandowska posiadała połowę udziałów.
Przy okazji rozmowy o przedsiębiorczości Anna została zapytana o to, jak ustala wynagrodzenia w swoich firmach. Jej odpowiedź pokazuje, że znane nazwisko nie powinno zastępować przejrzystych reguł zarządzania zespołem.
Trzymamy się standardów rynkowych i staramy się mieć jasne zasady. Odpowiedzialność za kwestię wynagrodzeń i rekrutacji spoczywa na barkach naszych CEO, to nam pozwala uniknąć sytuacji, w których ludzie oczekiwali nierynkowych stawek tylko ze względu na nasze nazwisko – zdradziła.
Lewandowska stawia więc na rynkowe wynagrodzenia, jasne zasady i delegowanie odpowiedzialności osobom zarządzającym firmami. To podejście ma ograniczać sytuacje, w których rozpoznawalność właścicielki wpływałaby na oczekiwania finansowe kandydatów.
Choć sprzedaż udziałów w Eat by Ann to zamknięcie konkretnego etapu, nie oznacza końca biznesowej aktywności Anny. Wręcz przeciwnie: w obliczu przeprowadzki do USA i wielu równoległych projektów decyzja o wycofaniu się z bieżącego zarządzania jedną ze spółek może być sposobem na uporządkowanie zawodowych priorytetów. Jedno jest jasne: SuperMenu ma nowego właściciela, a Anna Lewandowska pozostaje przy marce już w innej roli.