Miało być huczne wesele, jest rozstanie. Polska gwiazda potwierdziła, że to koniec
Plany na wspólną przyszłość i przygotowania do ślubu niespodziewanie ustąpiły miejsca rozstaniu. Znana polska celebrytka, która jeszcze niedawno z radością opowiadała o zaręczynach i wyborze sukni ślubnej, nie stanie na ślubnym kobiercu u boku ukochanego. Jak wynika z uzyskanych informacji, para zakończyła narzeczeństwo już w maju, choć wcześniej nic nie wskazywało na tak nagły zwrot wydarzeń. Co doprowadziło do rozpadu związku, który miał zakończyć się ślubem?
Anna Wendzikowska pod koniec ubiegłego roku pokazała się u boku nowego partnera, którego poznała przez aplikację randkową. Mężczyzna szybko stał się stałym gościem w jej mediach społecznościowych, a paparazzi niejednokrotnie przyłapywali ich na czułościach. Relacja nabrała poważnego charakteru, gdy ukochany poznał córki dziennikarki. Na początku roku na dłoni Ani pojawił się również pierścionek, który rozbudził spekulacje na temat zaręczyn.
Anna Wendzikowska o swoim związku
Jeszcze kilka miesięcy temu Anna Wendzikowska przygotowywała się do ślubu i chętnie opowiadała o nowym związku. Dziennikarka poznała partnera za pośrednictwem aplikacji randkowej, a ich relacja szybko nabrała tempa. Mężczyzna regularnie pojawiał się w jej mediach społecznościowych, a fotoreporterzy uwieczniali ich podczas czułych spotkań.
Jestem nie tylko zakochana, jestem zaręczona. - mówiła w ostatniej rozmowie z naszym portalem
Związek rozwijał się na tyle poważnie, że ukochany dziennikarki poznał jej córki. Na początku roku na dłoni Wendzikowskiej pojawił się również pierścionek zaręczynowy, który zapowiadał kolejny etap ich relacji. Sama zainteresowana nie ukrywała radości związanej z planowaną ceremonią.
Moje życie zaczęło być tak fajne, że pomyślałam, że zaproszę do niego kogoś, kto będzie wartością dodaną. Zobaczyłam, jak niskie były moje standardy i jak bardzo się zastanawiałam, czy ja się komuś podobam, czy spełniam czyjeś oczekiwania. A po prostu weszłam w taki stan, w którym to ja się zastanawiałam, czy to będzie dla mnie zgodne, spójne z moimi wartościami, ze mną ten partner, ten człowiek. - dodała
W rozmowie z Pudelkiem dziennikarka mówiła o nadchodzącym ślubie z wyraźnym entuzjazmem. Niedługo później odwiedziła salon projektanta Roberta Czerwika, gdzie przymierzała białe kreacje z tiulu. Wszystko wskazywało na to, że przygotowania do uroczystości nabierają tempa. Ostatecznie jednak do ślubu nie dojdzie, a związek Anny Wendzikowskiej zakończył się kilka miesięcy temu.
Zobacz także: Nie żyje znana aktorka Lua Blanco. “Zostanie z nami na zawsze”
Anna Wendzikowska potwierdziła rozstanie z narzeczonym
Pierwsze sygnały, że w życiu prywatnym dziennikarki coś się zmieniło, pojawiły się we wrześniu. Podczas świętowania 45. urodzin w Warszawie Wendzikowska spędzała czas w towarzystwie przyjaciółek. Na opublikowanych zdjęciach zabrakło jej partnera, co zwróciło uwagę obserwatorów.
Później w rozmowie z tygodnikiem „Na żywo” dziennikarka potwierdziła, że ponownie jest singielką. Nie zdecydowała się jednak ujawniać szczegółów rozstania. Swoje życie uczuciowe postanowiła pozostawić prywatną sprawą, nie wdając się w publiczne wyjaśnienia dotyczące przyczyn zakończenia relacji.
Wendzikowska podkreśliła jednocześnie, że nie czuje się samotna i nie zamierza na siłę szukać kolejnego partnera. Nie zapowiada więc kolejnych poszukiwań miłości ani nie zdradza, czy w najbliższym czasie planuje ponownie otworzyć się na związek.
Zobacz także: Rafał Brzoska ostrzega Nawrockiego. Pokazał wideo z Martą Nawrocką
Anna Wendzikowska zdradziła, kiedy doszło do rozstania
Najważniejszą informacją okazała się data zakończenia relacji. W kolejnej rozmowie z Pudelkiem dziennikarka wyjaśniła, że do rozstania doszło już w maju, a więc na długo przed wrześniowymi doniesieniami o kryzysie w jej związku. Dopiero później potwierdziła publicznie, że nie jest już zaręczona.
Kiedy człowiek jest już ugruntowany w sobie, to się przede wszystkim nie potrzebuje związku za wszelką cenę. Nie ma też tendencji do wchodzenia w byle jakie czy, nawiasem mówiąc, wystarczające relacje – wyznała w rozmowie z Pudelkiem
Obecnie najważniejsze miejsce w życiu Wendzikowskiej zajmują jej córki: 11-letnia Kornelia oraz trzy lata młodsza Antonina. Dziennikarka nie ukrywa, że to właśnie na nich skupia swoją uwagę. Jednocześnie konsekwentnie oddziela życie zawodowe i obecność w mediach społecznościowych od spraw, które chce zachować dla siebie.
Przede wszystkim przedefiniowałam to, czym jest dla mnie szczęście. Kiedyś wydawało mi się, że szczęście to jakiś idealny stan, który osiągnę, kiedy wszystkie klocki w moim życiu będą na swoim miejscu. Dzisiaj wiem, że taki moment albo nie występuje, albo jest bardzo kruchy - wyznała w tej samej rozmowie
Anna Wendzikowska nie planuje na razie szukać nowego partnera, a powodów zakończenia narzeczeństwa nie zamierza publicznie komentować. Tym samym rozwiały się wątpliwości dotyczące jej statusu związku, choć szczegóły rozstania pozostają prywatne.
Śmieje się, że zaczynam mówić, jak przed laty moi rodzice: "Jak te dzieci nam rosną!" Bo po dzieciach widać najbardziej upływający czas, a my się, podobno, w ogóle nie zmieniamy. Staram się dbać o jakość tego czasu, który płynie. I doceniać to, co teraz – tłumaczyła.
