Sceny na pogrzebie Agnieszki Kotulanki. Awantura przez romans aktorki
Widzowie pokochali ją za rolę Krystyny Lubicz w „Klanie”, jednak za promiennym uśmiechem Agnieszki Kotulanki kryły się dramaty, o których przez lata wiedzieli tylko nieliczni. Choć jej życie naznaczyły głośne związki i bolesne rozstania, największe kontrowersje wywołały kulisy jej dawnego romansu z kolegą po fachu, który miał definitywnie przypieczętować rozpad jej małżeństwa. Co działo się za zamkniętymi drzwiami i dlaczego nawet na pogrzebie gwiazdy emocje wzięły górę nad żałobą?
Agnieszka Kotulanka należała do najbardziej cenionych polskich aktorek, lecz jej życie prywatne obfitowało w trudne i burzliwe relacje. Doniesienia medialne wskazują, że potajemny romans z Krzysztofem Stelmaszykiem doprowadził do rozwodu z jej mężem, Jackiem Sas-Uhrynowskim. W rocznicę urodzin zmarłej artystki przypominamy jej skomplikowane losy uczuciowe, relację z Pawłem Wawrzeckim oraz kulisy napiętej sytuacji podczas uroczystości żałobnych w Legionowie.
Wyjazd do Kanady i zakazane uczucie. Romans, który zakończył małżeństwo
Agnieszka Kotulanka i Krzysztof Stelmaszyk poznali się jeszcze w murach warszawskiej szkoły teatralnej, gdy ona kończyła studia, a on dopiero stawiał pierwsze kroki na uczelni. Po latach ich drogi skrzyżowały się ponownie w 1984 roku na deskach Teatru Współczesnego w Warszawie. Wspólna praca szybko przerodziła się w zażyłość, która zaczęła budzić niepokój męża aktorki, Jacka Sasa-Uhrynowskiego.
Choć oboje aktorzy tkwili w związkach małżeńskich i posiadali rodziny, los pchnął ich w tym samym czasie na emigrację do Kanady. Z doniesień tygodnika „Na Żywo” wynika, że to właśnie wtedy połączył ich namiętny, lecz krótkotrwały romans.
Zdrada miała okazać się gwoździem do trumny małżeństwa Kotulanki — po powrocie do Polski mąż zażądał rozwodu, a artystka w tym samym okresie miała zacząć szukać ucieczki w alkoholu.
Zobacz także: Córka Błaszczyk przemówiła po latach
Trudna miłość z Pawłem Wawrzeckim. Lata w cieniu rodzinnego dramatu
Kolejnym głośnym rozdziałem w życiu osobistym gwiazdy był związek z aktorem Pawłem Wawrzeckim. Relacja ta od samego początku wywoływała ogromne poruszenie w środowisku, ponieważ Wawrzecki był mężem Barbary Winiarskiej, z którą wspólnie opiekował się córką chorą na porażenie mózgowe.
Choć żona aktora wiedziała o jego uczuciu do Kotulanki, aktor nie zdecydował się na opuszczenie rodziny. Szansa na formalne ułożenie wspólnego życia pojawiła się dopiero po niespodziewanej śmierci Winiarskiej w 2002 roku, jednak po trzech latach para ostatecznie się rozstała. Kulisy tej relacji po latach poruszyła Joanna Szczepkowska, stając w obronie kolegi:
W pewnych smutnych i ostatecznych okolicznościach dotyczących Agnieszki, myślę o moim koledze Pawle. Już zaczynają go dopadać spekulacje plotkarskiej prasy. A przecież to wszystko było inaczej. Całkiem odwrotnie. Całe życie los Pawła nie oszczędza. Paweł poświęcił Agnieszce wielką część życia z pełnym oddaniem, a dostał bardzo niewiele.
Zobacz także: To nie alkohol ją zabił. Ujawniono ostatnią rozmowę Kotulanki
Napięcie nad mogiłą w Legionowie. Aktor musiał uspokajać żałobników
Bolesna przeszłość dała o sobie znać nawet podczas ostatniego pożegnania aktorki w lutym 2018 roku, po jej nagłej śmierci spowodowanej wylewem krwi do mózgu. Na ceremonii pogrzebowej w kościele w Legionowie obok rodziny i współpracowników pojawił się również Paweł Wawrzecki.
Jego obecność spotkała się jednak z jawną niechęcią części żałobników — jeden z obecnych w świątyni mężczyzn rzucił w stronę aktora gorzkie oskarżenie:
Miał pan tupet, że pan tu przyszedł.
W kościele zawrzało i niewiele brakowało, by doszło do otwartej awantury. Sytuację uratował dopiero Andrzej Grabarczyk, który stanowczo zainterweniował i przypomniał zgromadzonym, że pogrzeb nie jest miejscem na publiczne rozliczanie dawnych pretensji, dzięki czemu uroczystość mogła zakończyć się w spokoju.