Edyta Górniak w łóżku z brodatym przystojniakiem. W końcu pokazała jego twarz, fanki oszalały
Edyta Górniak znów przyciąga uwagę internautów! Po udanym występie w „Tańcu z gwiazdami”, gdzie zachwyciła widzów i sprawdziła się w roli dodatkowej jurorki, artystka opublikowała na Instagramie nagranie prosto z łóżka. Nie była na nim sama, a tajemniczy mężczyzna, którego wcześniej pokazywała jedynie fragmentami, w końcu ujawnił swoją twarz. Fani diwy od dawna czekali na ten moment, a teraz mogą wreszcie zobaczyć, kto kryje się za zagadkowym pseudonimem.
Za Edytą Górniak wyjątkowo udany weekend, a teraz kolejna niespodzianka, która rozgrzała Instagram! Piosenkarka pokazała się w łóżku w towarzystwie brodatego przystojniaka, a jego pojawienie się nie było przypadkowe. Jeszcze niedawno gwiazda podsycała ciekawość fanów tajemniczym nagraniem, na którym uwagę przyciągał pewien imponujący szczegół. Teraz zagadka wreszcie doczekała się rozwiązania, a internauci mogą przyjrzeć się mężczyźnie, o którym zrobiło się tak głośno. Kim jest tajemniczy towarzysz diwy i co łączy go z wokalistką?
Edyta Górniak i jej burzliwe życie uczuciowe. Miłość nie zawsze układała się jak w piosenkach
Edyta Górniak od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek. Jej kariera nabrała rozpędu po sukcesie na Eurowizji w 1994 roku, kiedy zajęła drugie miejsce z utworem „To nie ja!”. Od tamtej pory artystka regularnie pojawia się na scenie, a jej życie prywatne równie często budzi zainteresowanie mediów. Diwa potrafi zaskoczyć zarówno muzycznymi decyzjami, jak i publikacjami w mediach społecznościowych.
W jej historii uczuciowej nie brakowało głośnych rozdziałów. W 2005 roku wyszła za Dariusza Krupę, muzyka i menedżera, z którym ma syna Allana. Ich małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2010 roku. Później wokalistkę łączono z kolejnymi mężczyznami, a jej relacje były szeroko komentowane w prasie rozrywkowej. Wśród osób, z którymi była związana, znalazł się między innymi prawnik Piotr Schramm. Artystka niejednokrotnie podkreślała, że ceni sobie niezależność i nie zamierza podporządkowywać całego życia oczekiwaniom innych.
W ostatnich latach Górniak chętnie dzieli się z fanami przemyśleniami na temat miłości, relacji i osobistego szczęścia. Nie oznacza to jednak, że każda publikacja musi zapowiadać nowy romans. Czasem wystarczy krótki filmik, tajemniczy podpis i odrobina humoru, żeby rozpalić ciekawość obserwatorów.
Tym razem zainteresowanie wzbudziło nagranie z łóżka, na którym pojawia się brodaty mężczyzna. Wokalistka wcześniej pokazywała jego imponującego buta, ale nie zdradzała, kim jest jego właściciel. Nic dziwnego, że internauci zaczęli snuć domysły. Czy za tajemniczym „Fryniem” kryje się nowa miłość, czy po prostu bliski znajomy artystki? Sama publikacja nie daje podstaw, by mówić o romantycznej relacji, ale jedno jest pewne: Edyta doskonale wie, jak zainteresować swoich obserwatorów.

Edyta Górniak zachwyciła w „Tańcu z gwiazdami”. Widzowie chcą więcej
Zanim na Instagramie pojawiło się łóżkowe nagranie, o Górniak było głośno za sprawą jej wizyty w „Tańcu z gwiazdami”. Wokalistka wystąpiła w programie jako gość specjalny i zaprezentowała swój przebój „Kolorowy wiatr”, który dla wielu słuchaczy pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów w jej repertuarze. Jej występ przyciągnął uwagę widzów, a muzyczna oprawa odcinka stała się jednym z tematów rozmów w sieci.
Na tym jednak nie koniec. Po występie artystka zasiadła przy stole jurorskim i oceniała taneczne popisy uczestników. W tej roli również nie przeszła niezauważona. Jej obecność dodała programowi gwiazdorskiego blasku, a część internautów zaczęła przekonywać, że powinna pojawiać się w show częściej. W komentarzach pojawiały się głosy, że Górniak ma osobowość, doświadczenie sceniczne i wyczucie, które mogłyby sprawdzić się w takiej formule na dłużej.
Dla piosenkarki był to zatem całkiem udany weekend. Publiczność mogła zobaczyć ją zarówno w dobrze znanej odsłonie wokalnej, jak i w nowej roli, w której komentowała występy innych artystów. Edyta pokazała, że przed kamerą czuje się swobodnie nie tylko wtedy, gdy śpiewa.
Po takim przyjęciu można było się spodziewać, że początek tygodnia upłynie jej w dobrym humorze. I rzeczywiście, kolejna publikacja na Instagramie pokazała ją w wyjątkowo swobodnej, prywatnej sytuacji. Tym razem nie chodziło jednak o scenę, reflektory ani taneczne występy, lecz o towarzystwo tajemniczego mężczyzny.
Wcześniej wokalistka zamieściła filmik, na którym bawiła się bosą stopą i dotykała nią wielkiego buta należącego do nieznajomego. Pieszczotliwie zwracała się do niego „Fryniu”, ale nie pokazała jego twarzy. Taki drobny szczegół wystarczył, żeby obserwatorzy zaczęli zastanawiać się, kim jest mężczyzna i dlaczego artystka poświęca mu tyle uwagi. Teraz zagadka doczekała się rozwiązania, a internauci wreszcie mogli zobaczyć bohatera wcześniejszego nagrania.
Zobacz też: Księżna Kate przyjęła Sułtana Omanu. Wyglądała pięknie | Świat Gwiazd
Tajemniczy Fryniu pokazał twarz. Edyta Górniak zaprosiła go do łóżka
W środowe przedpołudnie Edyta Górniak opublikowała nagranie, na którym leży na łóżku, a po chwili dołącza do niej brodaty przystojniak. Tym razem nie trzeba było już zgadywać, kim jest mężczyzna. Wokalistka oznaczyła jego profil na Instagramie, ujawniając, że chodzi o Fryderyka, nazywanego przez nią „Fryniem”. Tajemniczy bohater wcześniejszego filmiku w końcu pokazał twarz, a fani mogli połączyć wszystkie elementy tej internetowej układanki.
Artystka sama wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się opublikować kolejne nagranie. Okazuje się, że ciekawość obserwatorów dotyczyła przede wszystkim wyglądu właściciela imponującego buta. Górniak postanowiła więc odpowiedzieć na ich zainteresowanie w swoim stylu: bez długich wyjaśnień, za to z bezpośrednim zwrotem do towarzysza.
Moi fani chcą się dowiedzieć, jak wygląda twarz największej stopy. Come baby – wyznała Edzia, po czym pokazała swego przyjaciela.
Krótki filmik szybko przyciągnął uwagę, bo wokalistka nie tylko odsłoniła twarz tajemniczego mężczyzny, ale też zaprezentowała się w bardzo swobodnej, prywatnej sytuacji. Całość miała lekki, żartobliwy charakter, a określenie „największa stopa” nawiązywało do wcześniejszego nagrania, które rozbudziło ciekawość jej fanów.
Fanki pod nagraniem rzucały następujące komentarze:
Matko, co za ciacho;
Od dzisiaj szukam tylko facetów z wielką stopą;
Wow, nieźle Edzia, przystojniak.
Kim jest Fryderyk? Na razie wiadomo przede wszystkim tyle, ile sama artystka pokazała w mediach społecznościowych. Górniak nazwała go swoim przyjacielem. Jedno jest jednak pewne: tajemniczy bohater doczekał się długo wyczekiwanej prezentacji, a internauci wreszcie mogli zobaczyć jego twarz. Edyta po raz kolejny udowodniła, że nawet z pozornie niewinnego nagrania potrafi zrobić temat, o którym rozmawiają obserwatorzy.
