Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Policja im odmówiła. Ludzie ruszyli z pomocą dla rodziców Krzysia Dymińskiego
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 01.11.2026 17:20

Policja im odmówiła. Ludzie ruszyli z pomocą dla rodziców Krzysia Dymińskiego

Policja im odmówiła. Ludzie ruszyli z pomocą dla rodziców Krzysia Dymińskiego
fot. Facebook

Agnieszka i Daniel Dymińscy od ponad trzech lat poszukują swojego syna Krzysztofa, który zaginął w maju 2023 roku. Rodzice chcą uzyskać dostęp do nagrań monitoringu z dnia jego zaginięcia, jednak policja odmawia im możliwości obejrzenia materiałów. W sprawę zaangażowali się internauci.

Krzysztof Dymiński miał 16 lat, gdy wyszedł z domu i udał się w stronę Warszawy. Ostatni znany ślad nastolatka prowadzi na Most Gdański, gdzie zarejestrowały go kamery monitoringu. Od tamtej pory jego rodzina próbuje ustalić, co wydarzyło się w dniu zaginięcia. Rodzice wielokrotnie zwracali się do służb z prośbą o możliwość zapoznania się z nagraniami. Teraz ich starania zyskały dodatkowe wsparcie ze strony osób, które postanowiły nagłośnić sprawę.

Zaginięcie Krzysztofa Dymińskiego. Rodzice od ponad trzech lat szukają odpowiedzi

Krzysztof Dymiński miał 16 lat, gdy w nocy z 26 na 27 maja 2023 roku wyszedł z domu w Pogroszewie-Kolonii pod Ożarowem Mazowieckim. Nastolatek udał się w stronę Warszawy. Od tamtej pory jego los pozostaje nieznany. Rodzina nieustannie próbuje ustalić, co wydarzyło się po wyjściu chłopaka z domu.

Ostatni znany ślad Krzysztofa prowadzi na Most Gdański w Warszawie. To właśnie tam zarejestrowały go kamery monitoringu. Do dziś nie ustalono jednak, czy nastolatek opuścił most. Dla jego rodziców nagranie może być jednym z najważniejszych materiałów pozwalających odtworzyć ostatnie godziny przed zaginięciem.

Agnieszka i Daniel Dymińscy od początku angażują się w poszukiwania syna. Próbują dotrzeć do informacji, które mogłyby pomóc w ustaleniu jego dalszej drogi. W sprawie monitoringu wielokrotnie zwracali się do policji z prośbą o możliwość obejrzenia materiałów. Jak relacjonuje Daniel Dymiński w rozmowie z „Faktem”, kolejne wnioski spotykały się z odmową.

Pisaliśmy już wiele wniosków i za każdym razem nam odmawiano.

Rodzice chcą przede wszystkim zobaczyć zapis z kamer znajdujących się na moście. Zależy im na ustaleniu, czy Krzysztof rzeczywiście przeszedł przez ten odcinek trasy i co działo się z nim później.

Daniel Dymiński zwrócił również uwagę na niepewność dotyczącą materiałów, którymi dysponują służby:

Szczerze mówiąc, zastanawiam się, czy oni faktycznie mają nagrania od autobusu do mostu, tak jak opowiadali.

W przypadku Krzysztofa wciąż pozostaje wiele pytań. Rodzice chcą wiedzieć, jak wyglądała jego droga i czy zachowanie nastolatka zarejestrowane przez kamery mogłoby dostarczyć dodatkowych wskazówek.

Sprawdź także: Maryla Rodowicz pokazała synów. Miała ważny powód

Policja odmawia rodzicom Krzysztofa Dymińskiego. Chcą zobaczyć nagrania z monitoringu

Sprawa dostępu do nagrań monitoringu stała się jednym z najważniejszych wątków poszukiwań Krzysztofa. Rodzice chłopaka chcą obejrzeć materiały, które mogłyby pomóc im zrozumieć, co wydarzyło się w dniu zaginięcia. Policja udostępniła im jedynie pojedynczy kadr, a możliwość zapoznania się z całym nagraniem pozostaje ograniczona.

W rozmowie z „Faktem” mł. asp. Paweł Chmura wyjaśnił, że materiały zgromadzone w sprawach osób zaginionych są objęte określonymi procedurami:

Wszystkie informacje, które wpływają do wydziału, który zajmuje się tą sprawą i dotyczą osób zaginionych, w tym również zaginionego Krzysztofa Dymińskiego, są niezwłocznie weryfikowane.

Policja wskazuje, że materiały dotyczące zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego mają status niejawnych. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez służby, zgodę na ich udostępnienie może wydać Komendant Główny Policji.

Rodzice nastolatka podkreślają, że wielokrotnie zwracali się do niego z prośbą o możliwość obejrzenia nagrań. Jak relacjonują, za każdym razem otrzymywali odpowiedź odmowną, choć uważają, że jako rodzice mogą dostrzec szczegóły, które dla innych osób pozostają trudne do wychwycenia. W rozmowie z „Faktem” Krzysztof Dymiński wyjaśnił, że nagrania mogłyby pomóc rodzinie lepiej zrozumieć sytuację.

Jest to dla nas ważne jako dla rodziców i ze względów psychologicznych. Może to pomogłoby nam zrozumieć, co się stało.

Rodzice wskazują również, że ich wiedza o synu mogłaby okazać się pomocna w dalszych działaniach służb. Agnieszka Dymińska zaznaczyła, że rodzina nie oczekuje koniecznie przekazania kopii materiałów. Wystarczyłaby możliwość obejrzenia ich w siedzibie policji.

Mogą nas zamknąć u siebie w pokoju i nam to puścić. Tu nie chodzi o jednych państwa Dymińskich. Takich sytuacji jest więcej.

Sprawdź także: Czarno-białe zdjęcia na profilu Martyny Wojciechowskiej. Tak bardzo przykro

Petycja dla rodziców Krzysztofa Dymińskiego. Internauci domagają się dostępu do nagrań

O sprawie ponownie zrobiło się głośno po wydarzeniach nad Wisłą. Daniel Dymiński, który od lat poszukuje syna, zaangażował się również w poszukiwania innych zaginionych osób. W ostatnim czasie odnalazł w rzece ciało, które może należeć do 13-letniej Roksany Jurczyszyn.

Według relacji „Faktu” ojciec Krzysztofa Dymińskiego znalazł już dziewięć ciał w Wiśle. Każde takie zdarzenie wiąże się z kolejnymi trudnymi doświadczeniami. Jednocześnie jego własna rodzina wciąż czeka na odpowiedź w sprawie losu nastolatka.

To właśnie w tym kontekście internauci postanowili wesprzeć Dymińskich. W sieci pojawiła się petycja pod nazwą „Pokażcie rodzicom Krzysztofa ostatnią drogę ich syna”. Jej autorzy domagają się umożliwienia rodzicom zapoznania się z materiałami, na których zarejestrowano Krzysztofa w dniu zaginięcia.

My, niżej podpisani, żądamy umożliwienia Agnieszce i Danielowi Dymińskim zapoznania się ze wszystkimi nagraniami znajdującymi się w dyspozycji policji i innych służb, na których zarejestrowano Krzysztofa Dymińskiego w dniu jego zaginięcia.

Inicjatywa szybko zyskała zainteresowanie. W momencie publikacji, 1 listopada, dokument podpisało już ponad 6 tys. osób.

Dla rodziców wsparcie ze strony internautów ma duże znaczenie. Daniel Dymiński podkreślił, że docenia zaangażowanie osób, które postanowiły wesprzeć ich działania.

Wierzę w moc sprawczą tej petycji. Jesteśmy wdzięczni za to, że ludzie okazują nam solidarność i wsparcie.

Petycja ma zwrócić uwagę na sytuację rodziny i skłonić osoby odpowiedzialne za decyzję do ponownego rozpatrzenia sprawy. Jej autorzy podkreślają, że chodzi o możliwość zapoznania się z nagraniami, które mogą pomóc rodzicom w dalszych poszukiwaniach.

Agnieszka i Daniel Dymińscy wciąż czekają na możliwość obejrzenia nagrań. Petycja jest kolejnym sposobem, by ich prośba dotarła do osób, które mogą podjąć decyzję w tej sprawie. Na razie nie wiadomo, czy inicjatywa przyniesie oczekiwany skutek.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd

Redaktorka portalu Świat Gwiazd. Od 2025 roku związana z portalem Świat Gwiazd. Specjalizuje się w tematyce show-biznesu i popkultury, ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń z życia osób publicznych.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji