Mijają trzy lata od zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego. 16-latek wyszedł nad ranem z domu pod Warszawą i ślad po nim urwał się na Moście Gdańskim. Rodzice chłopca ujawnili teraz, że do dziś nie mogli zobaczyć pełnego nagrania monitoringu przedstawiającego ostatnią drogę ich syna. Policja odmawia udostępnienia materiału, tłumacząc to działaniami operacyjnymi.
Trzy lata temu Krzysztof Dymiński wyszedł z domu nad ranem i zniknął bez śladu, a ostatni raz zarejestrowały go kamery na Moście Gdańskim w Warszawie. Od tego momentu jego historia urywa się w jednym miejscu, jakby ktoś nagle wyciął ją z codzienności miasta. Rodzice chłopaka od tamtej chwili nie przestają szukać – przeczesują kolejne tropy, w tym brzegi Wisły, wciąż z tą samą, wyniszczającą nadzieją i pytaniem, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy.
Krzysztof zaginął 27 maja 2023 r. w Warszawie, a od tamtej chwili nie udało się ustalić jego losu. Rodzice zaginionego w maju 2023 roku Krzysztofa Dymińskiego poinformowali o zakończeniu publicznej zbiórki pieniędzy na jego poszukiwania, jednocześnie podkreślając, że same działania poszukiwawcze nie zostały przerwane.
Zaginięcie 17-letniego Krzysztofa Dymińskiego poruszyło całą Polską. Wiele szczegółów zdarzenia nadal pozostaje tajemnicą, ale rodzina chłopaka nie traci nadziei. Pojawiły się nowe doniesienia w jego sprawie.