Ujawniła, kto wezwał policję pod TK. Prezydent Nawrocki krzyczał coś innego
Joanna Szczepkowska zabrała głos w sprawie nocnych wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym. Aktorka odniosła się do oświadczenia Karola Nawrockiego i przedstawiła własną wersję tego, co wydarzyło się w budynku. Szczególną uwagę poświęciła kwestii interwencji policji, wskazując, kto miał wezwać funkcjonariuszy. Jej wpis wywołuje dyskusję wokół słów prezydenta i sytuacji w Trybunale.
Joanna Szczepkowska postanowiła zabrać głos w sprawie, która wywołała spore poruszenie w polskiej polityce. Aktorka nie kryła swojego stanowiska i odniosła się do wypowiedzi prezydenta, zwracając uwagę na kilka istotnych kwestii. Jej komentarz szybko przyciąga uwagę, a szczególnie mocno wybrzmiewa jedno sprostowanie dotyczące policyjnej interwencji. Szczepkowska nie gryzła się w język i jasno przedstawiła, jak ocenia całą sytuację.
Nocne zamieszanie w Trybunale Konstytucyjnym. W tle poważny konflikt
Sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym od kilku dni jest wyjątkowo napięta. Spór dotyczy tego, kto powinien kierować instytucją i które osoby mają prawo wykonywać obowiązki sędziowskie. 30 października pojawiły się informacje o odsunięciu od czynności służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję w tej sprawie podjęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która miała przejąć kierowanie pracami Trybunału.
Wokół budynku pojawiła się policja. Interwencja była związana z obawami o bezpieczeństwo sędziów i pracowników, a zgłoszenie w tej sprawie miała złożyć właśnie Anna Korwin-Piotrowska. Jak opisywały media, funkcjonariusze pojawili się przed siedzibą TK jeszcze w piątek wieczorem.
Niedługo później konflikt przybrał jeszcze poważniejszy obrót. Karol Nawrocki przerwał wizytę w Senegalu i wrócił do Polski, a następnie pojawił się w siedzibie Trybunału. Towarzyszył mu między innymi pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Przy wejściu doszło do przepychanek z udziałem osób znajdujących się w budynku. Cała sytuacja została nagrana i szybko stała się tematem politycznej dyskusji.
Prezydent przedstawił wydarzenia jako próbę siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. Z kolei przedstawiciele rządu i część środowiska sędziowskiego mają zupełnie inną ocenę sytuacji. W centrum sporu znalazły się więc nie tylko kompetencje poszczególnych osób, ale również pytanie o niezależność Trybunału i przestrzeganie prawa. To właśnie do tych wydarzeń odniosła się Joanna Szczepkowska, która nie zamierzała przemilczeć zachowania głowy państwa.
Zobacz też: Ekspertka obejrzała orędzie Donalda Tuska. Zwróciła uwagę na mowę ciała | Świat Gwiazd
Joanna Szczepkowska wskazała, kto wezwał policję. Nie zgadza się z Nawrockim
Aktorka opublikowała obszerny wpis na Facebooku, w którym skomentowała nocne wydarzenia w Trybunale. Już na początku zaznaczyła, że ze względu na zbliżające się Święto Zmarłych spróbuje powstrzymać emocje. Nie oznaczało to jednak, że zamierza łagodnie ocenić sytuację. Szczepkowska przedstawiła własną relację z wydarzeń i wymieniła osoby, które jej zdaniem brały udział w nocnym wejściu do budynku.
W swoim wpisie napisała, że do Trybunału weszli Zbigniew Kapiński, Stefan Bogucki, Karol Nawrocki i Bartłomiej Sochański. Według jej relacji podczas próby wejścia doszło do użycia siły, a potrącona miała zostać sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Aktorka opisała również, że po wejściu do środka uczestnicy wydarzeń mieli udać się do reprezentacyjnego pomieszczenia, usiąść na kanapie i w fotelach, zrobić zdjęcie, a następnie opuścić budynek.
Szczególnie mocno odniosła się jednak do słów prezydenta. Nawrocki w swoim oświadczeniu napisał:
Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa.
Szczepkowska zgodziła się, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego, ale wskazała zupełnie inną datę. Jej zdaniem problem zaczął się znacznie wcześniej, kiedy Andrzej Duda powierzył kierowanie TK Julii Przyłębskiej. Następnie aktorka zakwestionowała określenie nocnych wydarzeń mianem siłowego przejęcia. Jej zdaniem była to próba, która nie zakończyła się przejęciem instytucji.
Najważniejsza część wpisu dotyczyła jednak policyjnej interwencji. Nawrocki napisał:
Wzywam do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd.
Aktorka nie pozostawiła tego bez komentarza. Podkreśliła, że policję wezwali sędziowie, a nie rząd. Napisała wprost:
Natomiast policję wezwali sędziowie. Sędziowie, nie rząd.
To właśnie ten fragment szczególnie wyraźnie pokazuje, z czym nie zgadza się Szczepkowska. Na koniec zaapelowała o przywrócenie porządku prawnego, wskazując, że prezydent powinien wypełnić konstytucyjne obowiązki i zorganizować uroczystość ślubowania legalnie wybranych sędziów. Jej wpis zakończył się mocnym stwierdzeniem, że Nawrocki powinien ustąpić ze stanowiska.
Trzeba przywrócić. Porządek , a raczej spokój prawny będzie przywrócony przez takiego prezydenta, który spełni konstytucyjne obowiązki. Zorganizuje uroczystość ślubowania legalnie wybranych sędziów i nie będzie używał siły w stosunku do kobiet na oczach całego świata. Batyr najwyraźniej w swoim oświadczeniu wzywa Karola N. do ustąpienia ze stanowiska. Najwyższy czas - napisała w poście.
Aktorka przyznała też, że brakuje jej słów, by opisać emocje związane z całą sytuacją.
Zobacz też: Wiadomo, co stało się Nawrockiemu, gdy wchodził do TK. Pokazali zdjęcie | Świat Gwiazd
Kim jest Joanna Szczepkowska? To jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek
Joanna Szczepkowska to aktorka teatralna i filmowa, pisarka, felietonistka oraz reżyserka. Urodziła się 1 maja 1953 roku w Warszawie. Pochodzi z artystycznej rodziny – jest córką aktora Andrzeja Szczepkowskiego i wnuczką pisarza Jana Parandowskiego. Ukończyła warszawską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w 1975 roku. Jeszcze podczas studiów zadebiutowała w Teatrze Telewizji rolą Iriny w „Trzech siostrach” Antoniego Czechowa.
Przez lata występowała na deskach najważniejszych warszawskich teatrów, między innymi Teatru Współczesnego, Polskiego, Powszechnego i Dramatycznego. Widzowie mogli oglądać ją również w wielu produkcjach filmowych i telewizyjnych. W jej dorobku znalazły się między innymi role w „Matce Królów”, „Kronice wypadków miłosnych” oraz „Con amore”. Dużą popularność przyniósł jej także monodram „Goła baba”, który sama napisała i zagrała.
Jednak nazwisko Szczepkowskiej zapisało się w historii Polski nie tylko dzięki działalności artystycznej. 28 października 1989 roku aktorka wypowiedziała w „Dzienniku Telewizyjnym” słynne zdanie:
Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 skończył się w Polsce komunizm.
Te słowa stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli przemian politycznych w naszym kraju. Szczepkowska od lat zabiera również głos w sprawach społecznych i politycznych, publikując komentarze oraz felietony. W latach 2010–2011 była prezeską Związku Artystów Scen Polskich.
Za swoją działalność artystyczną i publiczną otrzymała wiele wyróżnień. W 2025 roku została uhonorowana Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Nie ogranicza się jednak wyłącznie do aktorstwa. Pisze książki, sztuki teatralne i poezję, a także tworzy własne projekty sceniczne.