Gozdyra w nocy przyjechała pod TK: "Husaria przybyła". Szok, co pokazała
Agnieszka Gozdyra pojawiła się w nocy z soboty na niedzielę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, gdzie od piątku trwają protesty. Dziennikarka pokazała w mediach społecznościowych jednego z manifestujących, którego strój przywodził na myśl XVII-wiecznego husarza. „Jest i husaria” – skomentowała. W nagraniu opublikowanym na Facebooku opowiedziała również o atmosferze panującej na Alei Szucha.
Agnieszka Gozdyra, dziennikarka i prezenterka Polsat News znana z prowadzenia programów publicystycznych, tym razem pokazała się odbiorcom w nieco innej roli. Zamiast rozmów z politykami przed kamerami wybrała nocną wizytę pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Relację z Alei Szucha opublikowała w mediach społecznościowych, a jej uwagę przykuł jeden z uczestników manifestacji. Okazuje się, że nawet po północy nie brakowało tam charakterystycznych obrazków.
Zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego. Protesty trwają od piątku
Wszystko zaczęło się w piątek, 30 października, kiedy w Trybunale Konstytucyjnym doszło do poważnego zwrotu dotyczącego kierownictwa instytucji. Wieczorem na stronie TK pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję podjęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która jako osoba z najdłuższym stażem sędziowskim została wskazana jako kierująca pracami Trybunału. Przerwa w czynnościach miała obowiązywać przez miesiąc.
Informacja błyskawicznie wywołała polityczną burzę. Sam Święczkowski zakwestionował legalność podjętych działań, a sprawa szybko przeniosła się również przed budynek TK przy warszawskiej Alei Szucha. Zaczęli tam gromadzić się przeciwnicy zmian, wśród których znaleźli się politycy prawicy i przedstawiciele środowisk związanych z ruchem protestacyjnym. Nie zabrakło biało-czerwonych flag, głośnych okrzyków i mocnych komentarzy pod adresem rządzących.
Na miejscu pojawiła się policja, która zabezpieczała teren wokół instytucji. W trakcie zgromadzenia dochodziło do napięć i prób przedostania się na teren Trybunału. Wydarzenia nabrały dodatkowego rozgłosu, gdy do Warszawy wrócił prezydent Karol Nawrocki, przerywając podróż do Senegalu.
Manifestacje nie zakończyły się wraz z piątkowym wieczorem. Protestujący pozostali przed budynkiem także w sobotę, a Aleja Szucha stała się jednym z najważniejszych punktów politycznego zamieszania w stolicy. To właśnie w takich okolicznościach, już po zapadnięciu zmroku, na miejscu pojawiła się Agnieszka Gozdyra.
Zobacz też: Pudzianowski nie wytrzymał po przepychankach pod TK. "Nikt nie ma prawa!" | Świat Gwiazd
Agnieszka Gozdyra pokazała protestującego. „Jest i husaria”
Dziennikarka postanowiła sprawdzić, jak wygląda sytuacja przed Trybunałem Konstytucyjnym już po północy. W nocy z soboty na niedzielę pojawiła się na Alei Szucha i zajrzała do protestujących, którzy mimo późnej pory nie zamierzali jeszcze wracać do domów.
Jednym z pierwszych akcentów jej nocnej relacji był mężczyzna, którego stylizacja zdecydowanie wyróżniała się na tle pozostałych uczestników manifestacji. Jego ubiór nawiązywał do wyglądu wojownika z XVII wieku, co najwyraźniej skojarzyło się Gozdyrze z polską husarią. Dziennikarka zamieściła na Instagramie zdjęcie mężczyzny i opatrzyła je krótkim komentarzem: „Jest i husaria”.
Trudno się dziwić, że właśnie ten kadr przyciąga uwagę. Wśród politycznych przemówień, flag i transparentów taki historyczny akcent z pewnością nie pozostaje niezauważony. Gozdyra nie ograniczyła się jednak do pokazania nietypowego uczestnika zgromadzenia. Przygotowała również szerszą relację z miejsca wydarzeń.
Na Facebooku opublikowała rolkę, w której opowiedziała o tym, co działo się przed siedzibą TK w środku nocy. W tle nagrania słychać było wypowiedzi dobiegające z głośników, przede wszystkim hasła wymierzone w rządzących. Dziennikarka zwróciła uwagę, że nocna manifestacja wyglądała już zupełnie inaczej niż ta, którą można było obserwować za dnia.
Nie było już tłumów polityków, licznych przemówień ani tak intensywnego ruchu, jak w godzinach popołudniowych. Zamiast tego przed budynkiem pozostawała grupa osób, która nadal pilnowała swojej obecności i słuchała przemawiających z nagłośnienia uczestników zgromadzenia.
Gozdyra pokazała więc nie tylko sam protest, ale również jego nocne, znacznie spokojniejsze oblicze. Jej relacja pozwalała zobaczyć, jak wyglądała sytuacja na miejscu, kiedy większość politycznych emocji z całego dnia nieco już opadła.
Zobacz też: Jak wygląda grób Ireny Szewińskiej? Zdjęcia | Świat Gwiazd
Gozdyra opowiedziała o atmosferze na Alei Szucha. „Jest spokojnie”
Najwięcej informacji o nocnej sytuacji przed Trybunałem Konstytucyjnym dziennikarka przekazała w facebookowej rolce. Nie ukrywała, że o tej porze trudno mówić o wielkim zgromadzeniu. Według jej obserwacji około godziny pierwszej w nocy na miejscu przebywała jeszcze całkiem spora grupa manifestujących, choć w porównaniu z wydarzeniami z wcześniejszych godzin było zdecydowanie spokojniej.
Gozdyra oszacowała, że przed budynkiem mogło znajdować się około 200 osób. Zwróciła też uwagę na charakterystyczną atmosferę tego miejsca. Protestujący stworzyli coś w rodzaju niewielkiego miasteczka, a z głośników wciąż rozbrzmiewały antyrządowe hasła. Obecna była również policja, której zadaniem było zabezpieczenie siedziby Trybunału.
Dziennikarka opisała sytuację następująco:
W okolicach 1 w nocy przed Trybunałem Konstytucyjnym na pewno nie ma tłumów, nie ma polityków, którzy tutaj się produkowali w ciągu dnia. (...) Tu jest, ja nie wiem, czy 200 osób, jest rodzaj takiego "miasteczka", w którym z głośników padają hasła antyrządowe przede wszystkim. (...) Jest policja, która chroni Trybunał. Aleja Szucha jest odgrodzona. Jest spokojnie. Atmosfera jest, powiedziałabym, taka wspomnieniowo-historyczno-nostalgiczna, może tak to ujmijmy.
Szczególnie uwagę zwraca ostatnie określenie. Gozdyra opisała nocną atmosferę jako „wspomnieniowo-historyczno-nostalgiczną”, co dobrze współgra z pokazanym wcześniej mężczyzną stylizowanym na husarza. W jej relacji nie zabrakło więc zarówno konkretów dotyczących liczby zgromadzonych, jak i obserwacji na temat charakteru manifestacji.
Ważnym elementem nagrania była również informacja o odgrodzonej Alei Szucha. Policja nadal zabezpieczała okolice Trybunału, ale sama sytuacja, przynajmniej w momencie nagrywania materiału, nie była już tak napięta jak wcześniej. Nocny dyżur protestujących przebiegał spokojniej, choć demonstracja wciąż trwała.