Niebywałe, co po śmierci Stasia z “Chłopaków do wzięcia” stało się z jego willą. Smutno patrzeć
Stanisław, znany widzom jako pan Stasio z programu „Chłopaki do wzięcia”, zmarł w 2019 roku. Wraz z synem Andrzejem mieszkał w charakterystycznej willi w Krypach, która stała się jednym z rozpoznawalnych miejsc produkcji Polsat Play. Po latach dom ponownie zwrócił uwagę internautów. Zdjęcia opublikowane w sieci pokazują, jak zmieniła się posiadłość, którą widzowie pamiętają z telewizji.
Pan Stasio występował w programie razem z synem Andrzejem, a ich wspólne rozmowy i codzienne zajęcia szybko zdobyły sympatię publiczności. Widzowie zapamiętali mężczyznę przede wszystkim dzięki poczuciu humoru i charakterystycznym powiedzeniom. Jego dom w Krypach był ważnym elementem telewizyjnej opowieści o rodzinie Piszczatowskich. Po latach miejsce to ponownie stało się tematem dyskusji wśród fanów produkcji. Najnowsze fotografie przywołały wspomnienia związane z bohaterami pierwszych sezonów „Chłopaków do wzięcia”.
Pan Stasio z „Chłopaków do wzięcia”. Tak zapamiętali go widzowie
„Chłopaki do wzięcia” od lat pokazują codzienność mężczyzn z mniejszych miejscowości, którzy szukają miłości i próbują ułożyć sobie życie. Wśród bohaterów pierwszych sezonów szczególne miejsce zajmował pan Stanisław, znany widzom jako pan Stasio. W programie występował razem z synem Andrzejem, a ich wspólne sceny szybko zdobyły sympatię publiczności.
Pan Stasio wyróżniał się poczuciem humoru i charakterystycznym sposobem mówienia. Jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych powiedzeń było „zaproszenie na kawkie”. Zwrot ten na stałe zapisał się w pamięci fanów produkcji i stał się jednym z symboli pierwszych sezonów.
Widzowie chętnie oglądali również rozmowy ojca z synem. Pan Stanisław udzielał Andrzejowi rad dotyczących poznawania kobiet. Przekonywał, że kawaler powinien zadbać o wygląd, mieć samochód i zaprosić wybrankę na wspólną przejażdżkę.
Wspólne występy ojca i syna należały do najbardziej charakterystycznych elementów programu. Panowie mieszkali razem, dzielili się obowiązkami i rozmawiali o swoich planach. Widzowie mogli zobaczyć ich podczas zwykłych zajęć, a także usłyszeć rozmowy o wędkowaniu czy relacjach damsko-męskich.
Popularność pana Stasia wynikała przede wszystkim z jego wyrazistej osobowości. W pamięci fanów pozostały zarówno jego powiedzenia, jak i sposób, w jaki rozmawiał z synem. Dla wielu osób właśnie te sceny stanowiły jeden z najbardziej autentycznych elementów „Chłopaków do wzięcia”.
W sierpniu 2019 roku produkcja przekazała informację o śmierci Stanisława. Wiadomość poruszyła widzów, którzy przez lata śledzili jego losy. Twórcy programu pożegnali jednego z najbardziej rozpoznawalnych uczestników i złożyli kondolencje jego rodzinie oraz przyjaciołom.
Sprawdź także: Maryla Rodowicz pokazała synów. Miała ważny powód
Andrzej z „Chłopaków do wzięcia” nie żyje. Syn pana Stasia miał 50 lat
Kolejne smutne informacje dotyczące rodziny Piszczatowskich pojawiły się w sierpniu 2024 roku. Media poinformowały wówczas o śmierci Andrzeja, syna pana Stasia. Mężczyzna miał 50 lat.
Andrzej Piszczatowski zmarł 7 sierpnia 2024 roku. Jego pogrzeb odbył się 14 sierpnia w Bazylice Mniejszej w Węgrowie. Na nekrologu wymieniono rodzinę, przyjaciół, sąsiadów i znajomych, którzy żegnali zmarłego.
Andrzej był dla widzów samodzielnym bohaterem programu, a jego codzienność i poszukiwania partnerki stanowiły część opowieści o życiu w małej miejscowości. Wspólne występy z ojcem należały do najbardziej rozpoznawalnych fragmentów produkcji.
Odejście obu mężczyzn sprawiło, że ich wspólne występy nabrały dla fanów dodatkowego znaczenia. Nagrane wówczas odcinki przypominają o czasie, gdy ojciec i syn mieszkali razem w Krypach. To właśnie tam znajdował się dom, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc związanych z pierwszymi sezonami produkcji.
Sprawdź także: Czarno-białe zdjęcia na profilu Martyny Wojciechowskiej. Tak bardzo przykro
Willa pana Stasia w Krypach. Tak dziś wygląda dom z „Chłopaków do wzięcia”
Charakterystyczny dom nad stawem przez lata był ważnym elementem telewizyjnej opowieści o panu Stasiu i jego synu. Znajduje się w Krypach, wsi położonej niedaleko Węgrowa. Widzowie mogli zobaczyć go w wielu odcinkach programu, a jego wygląd wyróżniał się na tle innych miejsc, w których mieszkali uczestnicy.
Posiadłość zapisała się w pamięci publiczności jako jeden z najbardziej charakterystycznych domów z „Chłopaków do wzięcia”. W otoczeniu budynku znajdował się staw, a na podwórku można było dostrzec ławkę. To właśnie w takich przestrzeniach rozgrywała się część codziennych scen z udziałem ojca i syna.
Po śmierci Stanisława w 2019 roku budynek stopniowo pustoszał. Kolejne lata przyniosły zmiany, które można było dostrzec na zdjęciach publikowanych w internecie. Po odejściu Andrzeja w 2024 roku dom pozostał opuszczony, a jego stan zaczął się pogarszać.
W czerwcu 2026 roku „Telemagazyn” opublikował materiał poświęcony willi pana Stasia. Artykuł przedstawiał najnowsze fotografie budynku, które pojawiły się w sieci. Według relacji jednego z internautów, który odwiedził okolice Węgrowa, posiadłość powoli popada w ruinę:
Zrobiliśmy sobie dziś wycieczkę do Węgrowa i zupełnie przypadkiem wpadliśmy na dom Stanisława i Andrzeja. Niestety powoli popada w ruinę.
Zdjęcia pokazują, jak bardzo zmieniło się miejsce, które widzowie pamiętają z telewizji. Dawniej tętniąca codziennym życiem posiadłość dziś pozostaje opuszczona. Budynek stopniowo traci dawny wygląd, a otoczenie również nosi ślady upływu czasu.
Willa w Krypach nadal przyciąga uwagę fanów „Chłopaków do wzięcia”. Dziś opuszczony dom przypomina o czasie, który minął, i o historii rodziny, która na długo zapisała się w pamięci widzów.