Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Telewizja > Awantura dziennikarzy w programie na żywo. Doszło do skandalicznych scen
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 30.10.2026 10:10

Awantura dziennikarzy w programie na żywo. Doszło do skandalicznych scen

Awantura dziennikarzy w programie na żywo. Doszło do skandalicznych scen
fot. screen tv republika

Reporterzy TVP Info i Telewizji Republika starli się przed siedzibą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w Warszawie. Do zdarzenia doszło 29 października, gdy Bartłomiej Bublewicz prowadził relację na żywo. Michał Gwardyński z konkurencyjnej stacji przerwał jego wystąpienie i zaczął zadawać pytania dotyczące działalności TVP. Między dziennikarzami szybko doszło do ostrej wymiany zdań.

Obaj reporterzy poruszyli kwestie, które od dawna budzą emocje w debacie o polskich mediach. W rozmowie pojawiły się zarzuty dotyczące finansowania Telewizji Polskiej, jej statusu prawnego oraz sposobu relacjonowania wydarzeń. Nie zabrakło również odniesień do konkretnych spraw opisywanych wcześniej przez obie redakcje.

Reporter TVP Info przerwał wystąpienie. Dziennikarz Republiki wkroczył przed kamerę

Do zdarzenia doszło w czwartek 29 października 2026 roku w Warszawie. Bartłomiej Bublewicz z TVP Info prowadził relację sprzed siedziby Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Tematem jego wystąpienia były uprawnienia regulatora rynku medialnego i sposób reagowania na naruszenia przepisów przez nadawców. Reporter zwracał uwagę na możliwości nakładania kar na stacje łamiące ustawę o radiofonii i telewizji. Jego zdaniem KRRiT nie wykorzystuje ich właściwie w przypadku Telewizji Republika.

W trakcie relacji przed kamerą pojawił się Michał Gwardyński, dziennikarz konkurencyjnej stacji. Postanowił wykorzystać okazję i zadać Bublewiczowi pytania dotyczące działalności TVP:

Co z pieniędzmi, które miały być przeznaczone na chore dzieci? Panie redaktorze, jak idzie stan likwidacji telewizji publicznej?

Bublewicz odpowiedział, przywołując artykuł 18 ustawy o radiofonii i telewizji:

Mają państwo tutaj doskonały przykład, jak działa Telewizja Republika. Więc ja przytoczę na spokojnie artykuł 18 ustęp 1 tejże ustawy: „audycje nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem ani zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminacji.

Reporter TVP nawiązał również do wcześniejszych działań Gwardyńskiego związanych z jedną z funkcjonariuszek policji. Zarzucił mu nawoływanie do ujawnienia jej danych i odnalezienia jej w internecie. Odpowiedź Gwardyńskiego była równie stanowcza. Reporter zarzucił TVP regularne wprowadzanie widzów w błąd i zachęcał do oglądania swojej stacji:

Dlaczego pan okłamuje? Regularnie okłamujecie swoich widzów. Włączcie prawdę, włączcie Telewizję Republika. Nie oglądajcie tej antypolskiej szczujni finansowanej z naszych podatków.

W efekcie relacja dotycząca KRRiT zamieniła się w bezpośrednią konfrontację przedstawicieli dwóch redakcji. Bublewicz próbował jeszcze podsumować sytuację, zwracając uwagę na zachowanie konkurencyjnego reportera:

Widzą państwo, jak wygląda praca przed KRRiT. Telewizja Republika tak właśnie funkcjonuje. Mam nadzieję, że wrócimy ze szczegółami.

Wydawało się, że na tym zakończy się całe zajście. Tymczasem po zakończeniu wejścia antenowego dziennikarze kontynuowali rozmowę, a jej ton wyraźnie się zmienił.

Sprawdź także: Nie żyje wybitna polska wokalistka. Miała “jeden z najpiękniejszych głosów”

„Znamy się, lubimy”. Bartłomiej Bublewicz zwrócił się do Michała Gwardyńskiego

Po zakończeniu relacji dla TVP Info Bartłomiej Bublewicz podszedł do Michała Gwardyńskiego. Tym razem zwrócił się do niego bezpośrednio:

Michał, Michał, Michał. Znamy się, czasem rozmawiamy. Nie jestem rzecznikiem TVP, dobrze o tym wiesz. Nie wiem, po co robimy sobie cyrki.

Bublewicz przypomniał, że odpowiada za swoją pracę reporterską, a nie za wszystkie decyzje podejmowane przez kierownictwo stacji. Jednocześnie dał do zrozumienia, że publiczna wymiana oskarżeń między kolegami po fachu nie jest jego zdaniem potrzebna. 

Reporter Republiki kontynuował jednak rozmowę. Tym razem wrócił do sprawy zatrzymania Piotra W., która również stała się przedmiotem medialnych kontrowersji. Zarzucił TVP niewłaściwe przedstawianie tej historii i zakwestionował określenie używane wobec zatrzymanego mężczyzny:

Po co okłamujecie ludzi? Po co nazywacie człowieka „nożownikiem”? Po co robicie takie rzeczy? 

Bublewicz ponownie zaapelował o zakończenie wymiany zdań. Tym razem jego słowa miały już zdecydowanie bardziej osobisty charakter:

Nie powinno się to wydarzyć, dobrze o tym wiesz. (...) Michał, dajmy spokój. Nie jest to potrzebne. Znamy się, lubimy. Koniec.

To właśnie ten fragment zwrócił szczególną uwagę odbiorców nagrania. Zaledwie chwilę wcześniej obaj reporterzy publicznie zarzucali sobie i swoim stacjom nierzetelność. Teraz Bublewicz przypominał o wzajemnej sympatii i znajomości poza kamerami.

Jego słowa pokazały również, jak różnie mogą wyglądać relacje między dziennikarzami w zależności od sytuacji. Zawodowa rywalizacja i medialne spory stanowią jedno, a prywatne kontakty drugie. Bublewicz wyraźnie próbował oddzielić te dwie sfery, podkreślając, że zna Gwardyńskiego i nie widzi powodu, by kontynuować publiczną konfrontację.

Sprawdź także: Niewyobrażalna radość w życiu Wiśniewskiego i Mandaryny. “Nowy człowiek”

Bartłomiej Bublewicz skomentował awanturę. Zabrał głos po spotkaniu z reporterem Republiki

Wieczorem 29 października Bartłomiej Bublewicz ponownie odniósł się do całego zajścia. W nagraniu opublikowanym po spotkaniu z Michałem Gwardyńskim opowiedział o niespodziewanej konfrontacji przed siedzibą KRRiT. Swoją relację z przymrużeniem oka określił jako spotkanie dwóch medialnych światów.

Dziś uniwersa się połączyły. Uniwersum Telewizji Polskiej z uniwersum Republiki.

Dziennikarz wyjaśnił, że obecność ekipy konkurencyjnej stacji podczas jego wejścia antenowego była nieplanowana. Gwardyński pojawił się przed kamerą i rozpoczął zadawanie pytań, zmieniając przebieg przygotowanej relacji. Bublewicz odniósł się również do sposobu prowadzenia rozmowy przez kolegę po fachu:

Redaktor Gwardyński ma to do siebie, że mówi dużo i głośno, często strzela na oślep, ale lepiej mu nie odpowiadać tym samym.

Najwięcej emocji mogły jednak wzbudzić jego słowa dotyczące zachowania reportera Republiki poza kamerami. Bublewicz ponownie nawiązał do ich wcześniejszych kontaktów i zasugerował, że w prywatnych rozmowach Gwardyński prezentuje inne oblicze niż podczas wystąpień telewizyjnych:

Nie będę ukrywał, zdarzało mi się rozmawiać z redaktorem Gwardyńskim. Poza kamerami wcale nie jest tak twardym żołnierzem PiS-u, jak mogłoby się wydawać na antenie.

W dalszej części komentarza odniósł się także do osób związanych z kierownictwem Telewizji Republika:

Żołnierze Rachonia i Sakiewicza poza kamerami, kiedy ten ich teatr gaśnie, są zupełnie innymi osobami.

Tym samym Bublewicz rozszerzył swoją wypowiedź z osobistego komentarza na szerszą ocenę funkcjonowania konkurencyjnej stacji. Jego słowa dotyczyły zarówno Michała Gwardyńskiego, jak i osób związanych z kierownictwem Republiki. Całe zdarzenie pokazuje, jak silne napięcia towarzyszą rywalizacji między redakcjami. 

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd

Redaktorka portalu Świat Gwiazd. Od 2025 roku związana z portalem Świat Gwiazd. Specjalizuje się w tematyce show-biznesu i popkultury, ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń z życia osób publicznych.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Telewizja
Dziennikarki nie wytrzymały na wizji. Wystarczyła jedna wypowiedź posła PiS
Karol Nawrocki
Nie miał litości dla prezydenta Nawrockiego. "To nie przystoi!". Ostre słowa
Karol Nawrocki
Szok, jak nazwali Karola Nawrockiego w TVP. Poniosą konsekwencje
Łukasz Bogusławski
Gwiazdor TVN urządził awanturę na ulicy. Wysiadł z samochodu i rzucił się. "Wykrzykiwał, żeby go nie wku*wiać"
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji