Dawid Kwiatkowski usłyszał porażającą diagnozę. "Wykryli guz"
Dawid Kwiatkowski opowiedział o trudnych chwilach, które przeżył podczas badań profilaktycznych. Wokalista miał wtedy 29 lat i nie spodziewał się, że rutynowa wizyta u lekarza tak bardzo zmieni jego codzienność. W podcaście „Bliskoznaczni” wrócił do wydarzeń, które wywołały u niego ogromne emocje. Przyznał, że usłyszał słowa, których długo nie potrafił zapomnieć.
Artysta zdecydował się opowiedzieć o tej historii dopiero po pewnym czasie. Zdradził, jak wyglądała wizyta i co wydarzyło się w gabinecie. Wspomniał również o strachu, który towarzyszył mu w kolejnych godzinach. Jego relacja pokazuje, jak nieoczekiwany obrót może przybrać zwykła kontrola zdrowia. Ważną częścią wyznania stał się także apel skierowany do osób, które odkładają badania na później.
Dawid Kwiatkowski podczas rutynowych badań usłyszał niepokojącą diagnozę
W grudniu 2024 roku Dawid Kwiatkowski zdecydował się na kompleksowe badania profilaktyczne. Wykupił pakiet w prywatnym szpitalu, aby sprawdzić organizm od stóp do głów. Jak wspominał w podcaście „Bliskoznaczni”, prowadzonym przez Katarzynę Nosowską i Mikołaja Krajewskiego, już na recepcji usłyszał komentarz dotyczący swojego wieku. Miał wówczas 29 lat, a tak szeroką diagnostykę częściej wybierały osoby po czterdziestce.
Wokalista postanowił jednak przejść wszystkie zaplanowane badania. Początkowo wszystko przebiegało spokojnie. Sytuacja zmieniła się podczas USG, gdy lekarz zauważył zmianę w pęcherzu.
Wykryli mi guz na pęcherzu. Lekarz powiedział mi, że to chyba nowotwór.
Ta informacja całkowicie zmieniła przebieg wizyty. Kwiatkowski przyznał, że zaczął płakać. W jednej chwili musiał zmierzyć się z perspektywą poważnej choroby, choć zgłosił się na badania przede wszystkim po to, by upewnić się, że jest zdrowy. Niepokój potęgowały kolejne informacje przekazywane przez personel medyczny. Lekarze chcieli dokładniej sprawdzić zmianę.
Kwiatkowski wspominał o obietnicach, które składał samemu sobie pod wpływem strachu. Jedną z nich było rzucenie palenia. Perspektywa poważnej choroby sprawiła, że zaczął myśleć o swoim życiu i zdrowiu w zupełnie inny sposób.
Sprawdź także: Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Taki wpis pojawił się na Facebooku. Minęło kilka tygodni
Guz w pęcherzu Dawida Kwiatkowskiego. Kolejne badania przyniosły odpowiedź
Po wykryciu zmiany Dawid Kwiatkowski przeszedł kolejne badania, w tym rezonans magnetyczny z kontrastem i tomografię. Lekarze sprawdzali charakter guza oraz możliwość występowania przerzutów. Wokalista przyznał, że ogromnie przeżywał ten czas, a oczekiwanie na wyniki wiązało się z silnymi emocjami.
To był najstraszniejszy dzień w moim życiu.
Niepokój towarzyszył mu również w kontekście zawodowych obowiązków. Do premiery jego wspólnego utworu z Kayah pozostawały zaledwie trzy dni. Wokalista przygotowywał się do kolejnego etapu pracy, jednak nagle najważniejsze stało się wyjaśnienie sytuacji zdrowotnej. Na szczęście niepewność szybko ustąpiła miejsca uldze. Według relacji Kwiatkowskiego już następnego dnia dowiedział się, że zmiana jest niezłośliwa.
Po prostu coś tam sobie urosło i jest okej.
Guz został usunięty. Wokalista musi jednak pamiętać o regularnych kontrolach, które pozwalają monitorować stan zdrowia.
Sprawdź także: To jego kocha Dagmara Kaźmierska. Wszyscy fani o nim słyszeli
Dawid Kwiatkowski apeluje o profilaktykę. Zwrócił się do młodych osób
Dawid Kwiatkowski zdecydował się opowiedzieć o swoich doświadczeniach również po to, by zwrócić uwagę na znaczenie badań profilaktycznych. Szczególnie zależało mu na dotarciu do osób w podobnym wieku, które często odkładają kontrolę zdrowia na później.
Wokalista wspominał, że jego morfologia była bardzo dobra. Mimo to USG wykazało zmianę wymagającą dalszej diagnostyki. To doświadczenie skłoniło go do refleksji nad tym, jak łatwo uznać dobre samopoczucie za wystarczający powód, by nie przejmować się stanem organizmu. Kwiatkowski zwrócił uwagę na podejście młodych ludzi do zdrowia. Jak zauważył, wiele osób zakłada, że poważne problemy dotyczą przede wszystkim starszych pokoleń:
Lekarz powiedział mi, aby po morfologii zawsze robić USG brzucha. Ludziom w naszym wieku wydaje się, że jesteśmy chojrakami i nic nas nie dotyczy. Chyba przez to, czym nas faszerują, wcześniej będziemy takich rzeczy doświadczać
Jego historia pokazuje, że badania mogą ujawnić problem również u osoby, która czuje się dobrze i nie spodziewa się żadnych nieprawidłowości. Warto przy tym pamiętać, że zakres profilaktyki powinien być dostosowany do wieku, objawów, historii rodzinnej i indywidualnych czynników ryzyka. Odpowiednie badania najlepiej dobierać w porozumieniu z lekarzem.