Nie żyje ulubieniec Polaków. Aktor zmarł na SLA, pierwsze objawy pojawiły się przed diagnozą
Niepokojące sygnały ze strony organizmu pojawiły się na długo przed tym, jak usłyszał diagnozę. Amerykański aktor, który przez lata cieszył się popularnością, zmagał się ze stwardnieniem zanikowym bocznym (SLA). Zmarł 19 lutego 2026 roku w wieku 53 lat. O pierwszych objawach choroby opowiedział w swoich wspomnieniach, których publikacja jest zaplanowana na najbliższy czas.
Eric Dane w kwietniu 2025 r. dowiedział się, że choruje na stwardnienie zanikowe boczne (SLA). Po śmierci aktora jego rodzina wydała oświadczenie. Jeszcze przed diagnozą gwiazdor zauważył u siebie niepokojący objaw. Opisał go we wspomnieniach „My Book of Days: A Memoir of Moments”, których fragment został właśnie upubliczniony.
Eric Dane zlekceważył pierwszy objaw choroby. Opisał go w swoich wspomnieniach
Eric Dane, aktor znany m.in. z serialu „Chirurdzy” i “Euforia”, w kwietniu 2025 roku usłyszał diagnozę stwardnienia zanikowego bocznego (SLA). Zanim lekarze ustalili przyczynę jego problemów zdrowotnych, przez wiele miesięcy próbował dowiedzieć się, co dzieje się z jego organizmem. Pierwszy niepokojący sygnał pojawił się podczas zwyczajnego wieczoru spędzanego z córkami.
Szczegóły opisał we wspomnieniach zatytułowanych My Book of Days: A Memoir of Moments. Upubliczniony fragment książki ujawnia, że aktor początkowo nie przypisywał objawom większego znaczenia. Drętwienie palców uznał za skutek zbyt częstego pisania SMS-ów. Nie podejrzewał wówczas, że może to być początek poważnej choroby.
Nagle nie mogę posługiwać się prawą ręką. Czuję mrowienie w dłoni, a potem drętwieją mi palce. – napisał
Zobacz także: Tak przemienili Paulinę w programie Rozenek. Widzowie nie wierzą w to, co widzą
Dane zauważył drętwienie palców
Dane wspominał wieczór, podczas którego jadł sushi razem z córkami. W pewnym momencie zorientował się, że ma problem z prawidłowym posługiwaniem się pałeczkami. Jego palce zaczęły drętwieć, co utrudniało mu wykonywanie pozornie prostej czynności. Początkowo aktor potraktował to jako „dziwny wybryk” organizmu. Podejrzewał, że dolegliwości mogą mieć związek z częstym korzystaniem z telefonu. Objaw jednak powracał, dlatego z czasem konieczne stało się szukanie jego rzeczywistej przyczyny.
Trzy tygodnie później sytuacja się powtórzyła, ale było jeszcze gorzej. W ogóle nie mogłem utrzymać pałeczek" – przyznał
Dane przez dziewięć miesięcy odwiedzał lekarzy, próbując ustalić źródło problemów. Dopiero po tym okresie otrzymał właściwą diagnozę. Rozpoznano u niego SLA, czyli stwardnienie zanikowe boczne, postępującą chorobę neurodegeneracyjną.
Zobacz także: Zakonnica nie wytrzymała po słowach Chorosińskiej. Padły wymowne słowa
Rebecca Gayheart została przy Eriku Dane do końca
Historia choroby aktora zbiegła się z trudnym okresem w jego życiu prywatnym. Rebecca Gayheart, jego żona, złożyła pozew o rozwód w 2018 roku. W marcu 2025 roku zdecydowała się jednak go wycofać. We wspomnieniach Dane opisał reakcję żony na wiadomość o diagnozie. Gayheart miała zapewnić go, że nie zamierza odchodzić i pozostanie przy nim. Zgodnie z oświadczeniem rodziny aktor spędził ostatnie dni w otoczeniu bliskich przyjaciół, żony oraz córek, Billie i Georgii.
Gayheart mówiła również w rozmowie z magazynem „People”, że przed śmiercią Dane obiecał spędzać jak najwięcej czasu z najbliższymi. Rodzina była dla niego szczególnie ważna, a córki zajmowały centralne miejsce w jego życiu.
Staraliśmy się być obecni, mimo strachu, frustracji i niepewności (...). To było naprawdę wyczerpujące i bolesne doświadczenie, ale pokazało nam też jego niezwykłą siłę – podsumowała